
W Siewieromorsku doszło w 1984 roku do największej po II wojnie światowej katastrofy sowieckiej floty. Zniszczenia, do których doszło najpewniej przez niedopałek papierosa, mogły ostatecznie uniemożliwić Związkowi Radzieckiemu atak na państwa NATO. Tygodnik "Polska Zbrojna" przypomina historię tragedii, w której zginęło kilkaset osób. więcej
"Za ojczyznę", "Za naród sowiecki" i "Za Leningrad" - takie napisy były na trzech torpedach wystrzelonych z sowieckiego okrętu podwodnego, które zatopiły "Wilhelma Gustloffa". Niemiecki statek poszedł na dno 30 stycznia 1945 roku. Zginęło wówczas kilka tysięcy ludzi (najwyższe szacunki mówią o przeszło 9 tys.) - żołnierzy, ale i cywili, kobiet i dzieci. Była to największa w historii tragedia na morzu. więcej
Znicze i kwiaty złożyli przy kwaterze wojennej, będącej najpewniej miejscem pochówku zamordowanych przez Armię Czerwoną mieszkańców Miechowic, przedstawiciele władz Bytomia i Instytutu Pamięci Narodowej. W tym roku mija 67. rocznica tej zbrodni. więcej

Nie znaleziono materiałów wideo z podanym słowem.