
- Zlatywaliśmy nisko nad ulicę i kiedy widzieliśmy samochody nadjeżdżające z naprzeciwka, włączaliśmy reflektory, by tamci myśleli, że zbliża się inny samochód. Potem strzelaliśmy. (…) To było wspaniałe, dobra zabawa - mówi pilot Wehrmachtu, Bäumer. Jego kolega, Greim, rewanżuje mu się historią o ostrzelaniu balu na brytyjskim zamku, gdzie było "dużo kobiet w ładnych ubraniach". - To, mój drogi przyjacielu, była dobra zabawa - kończy opowieść. Jest 1943 rok, obaj piloci są alianckimi jeńcami wojennymi. Nie wiedzą, że w zamknięciu są podsłuchiwani. Po latach do nagrań dotarli dwaj niemieccy badacze, których odkrycia opisuje tygodnik "Der Spiegel". więcej
"Rzeczpospolita" dotarła do nagrania, na którym polscy żołnierze z Afganistanu wysadzają opuszczoną afgańską chatę. Według żołnierzy-uczestników tego zajścia było to zrobione dla zabawy. Takie zachowanie jest sprzeczne z konwencją genewską, która mówi o zakazie atakowania obiektów cywilnych. Jak dowiedziało się Polskie Radio, prokuratura postawiła już zarzuty trzem polskim żołnierzom, którzy mają związek ze sprawą. więcej


Nie znaleziono materiałów wideo z podanym słowem.
