
Islamiści w Tunezji przeszli długą drogę. Przez lata tłamszeni przez władze, zepchnięci do podziemia i prześladowani, dzięki "jaśminowej rewolucji" wracają do łask. Po ustąpieniu dyktatora, znów mogą wystartować w wyborach. Jaki kawałek politycznego tortu wykroją dla siebie? I co się stanie z Tunezją, najbardziej liberalnym arabskim krajem, jeśli będzie to duży kawałek? "Grozi nam powrót do średniowiecza" - uważa część Tunezyjczyków. więcej
Pół roku po obaleniu prezydenta Tunezyjczycy inaczej patrzą na rewolucję. Są tacy, którzy przypominają, że rewolta mogła się zacząć już w marcu, nie w grudniu. Są tacy, którzy przeklinają desperacki krok 26-letniego sprzedawcy warzyw. Są wreszcie tacy, którzy woleliby cofnąć czas. Dlaczego boją się przyszłości, klną na teraźniejszość i tęsknią za przeszłością? więcej
- Każdy nowy turnus, to kolejni zachwyceni turyści. Mówili: macie taki piękny kraj, bogaty, egzotyczny. Niektórzy cmokali z zachwytem: ależ wy kochacie swojego prezydenta, wszędzie wiszą jego plakaty! Zawsze wtedy myślałem: co wy o tym wiecie? Uśmiechałem się jednak i odpowiadałem: cieszcie się swoimi wakacjami, drinkami z palemką, słońcem, plażą, dyskotekami. Jesteście tu dwa tygodnie, ja - 25 lat - mówi Mouhaimen. Od czterech lat pracuje na plaży, w wypożyczalni sprzętu motorowego. więcej

Nie znaleziono galerii z podanym słowem.

Nie znaleziono materiałów wideo z podanym słowem.
