USA: nie będzie zarzutów w sprawie tortur
psz.pl | dodane 2009-05-06 (11:37)
A
A
A
Departament Sprawiedliwości USA zadecydował, że prawnikom administracji George W. Busha, którzy w służbowych notatkach zalecali brutalne metody przesłuchiwań, nie zostanie wytoczony proces karny.
Biuro ds. Odpowiedzialności Zawodowej[Office of Professional Responsibility], wewnętrzny organ Departamentu Sprawiedliwości badający sprawy naruszenia etyki, najprawdopodobniej zwróci się do organizacji prawniczych, by to one wyciągnęły konsekwencje dyscyplinarne.
Jay Bybee, John Yoo i Steven Bradbury, przeciwko którym prowadzono dochodzenie, pracowali w Biurze ds.Doradztwa Prawnego Departamentu Sprawiedliwości i odgrywali kluczową rolę w przygotowaniu uzasadnienia prawnego do stosowania brutalnych metod przesłuchiwań więźniów podejrzanych o terroryzm.
Prokurator Generalny, Eric Holder, nie zatwierdził jeszcze ostatecznie raportu Biura ds. Odpowiedzialności i "jego osobista determinacja może wszystko zmienić" - twierdzi w wywiadzie dla agencji AP wysoki rangą funkcjonariusz Departamentu Sprawiedliwości.
W raporcie Biura ds.Odpowiedzialności Zawodowej znalazły się bardzo szczegółowe informacje, oparte m.in. na analizie e-maili wymienionych między prawnikami a Białym Domem i CIA.
Miało to odpowiedzieć na pytanie, czy opinie prawników popierające wykorzystanie tortur w przesłuchaniach, były ich niezależnym osądem, czy wywierano na nich w tej sprawie presję.
Autorzy raportu zwracają też uwagę na niedokładne przeprowadzenie analizy prawniczej przed wydaniem opinii popierającej brutalne metody: Bybee, Yoo i Bradbury nie powołali się bowiem na usankcjonowane prawnie, precedensowe stosowanie tortur wobec japońskich więźniów w czasie II wojny światowej.
Magdalena Górnicka
(mp)
wiadomości
w innych serwisach WP
Opinie (0)
Ten materiał nie ma jeszcze żadnej opinii. Twoja może być pierwsza!