Obama łagodzi napięcia między USA a Niemcami
psz.pl | dodane 2009-06-05 (14:11)
A
A
A
Barack Obama (fot. PAP/EPA)
Amerykański prezydent po Bliskim Wschodzie udał się do Niemiec, a spotkanie kanclerz Angelą Merkel ma złagodzić ostatnie napięcia między obu krajami.
Oficjalnie nie ma żadnego kryzysu w stosunkach USA - Niemcy. Jednak napięcie jest wyczuwalne, ponieważ wizja Baracka Obamy zasadniczo różni się od poglądów Angeli Merkel. Protokół rozbieżności jest spory i obejmuje m.in. walkę z globalnym ociepleniem czy kryzysem gospodarczym, a także dalsze losy więźniów z likwidowanego Guantanamo.
- Niemiecki rząd nie jest negatywnie nastawiony do Obamy. Oni są po prostu zdezorientowani - mówił dla "The New York Times" John C. Kornblum, były ambasador USA w Berlinie. Niemieckie media spekulowały, że pominięcie stolicy Niemiec w planie wizyty to kolejna oznaka lekceważenia Angeli Merkel. Tymczasem jej doradcy publicznie chwalili prezydenta USA za zainteresowanie terenem dawnej NRD.
Barack Obama przybył do Drezna w nocy z czwartku na piątek. Oprócz spotkania z kanclerz Merkel, amerykański prezydent odwiedzi też były obóz koncentracyjny Buchendwald i amerykański szpital wojskowy w Landstuhl.
Obama cieszy się dużą popularnością wśród Niemców. Gdy odwiedził ten kraj podczas kampanii prezydenckiej, jego przemówienia przyszło wysłuchać ponad 200 tys. osób.
Z popularności amerykańskiego prezydenta mogą skorzystać niemieccy socjaldemokraci, którzy - pod względem programowym - są bliżsi amerykańskiej Partii Demokratycznej niż chadecja reprezentowana przez Angelę Merkel.
Magdalena Górnicka
wiadomości
w innych serwisach WP
Opinie
Ocena: 0 [0]
~OSTPREUSSEN.
[2009-06-14 12:34]
Juz wiemy czemu Obama nie odwiedzil Polski.
Zeby nie dac Rosji powodow do podejrzen, ze akceptuje polska polityke wobec Rosji sprowadzajaca sie do zenujacej proby budowy kordonu sanitarnego i pozyskiwania do tego wiekopomnego dziela podjetego przez znamienitego budowniczego, panstw graniczacych z Wielka Rosja w tym wychowankow tow. Cedenbala z Bratniej Mongolii
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~Kamil z VN
[2009-06-06 20:39]
Tow. Obama powinien przeprosić Niemców za II wojnę światową, tak jak i muzłumanów za ataki na WTC :) W ogóle powinien przeprosić wszystkich, oprócz ksenofobów, nacjonaliztów, antyfeministów, rasistów, antysemitów i "antyhomoseksualistów". Ogólnie przepraszanie to jedyna rzecz którą potrafi robić Barak Husejn Obama :)
odpowiedz
pokaż 1 ukrytą odpowiedź
Ocena: 0 [0]
~gosc
[2009-06-07 18:41]
Powinien jeszcze przeprosic za to ze zyje i walnac sobie w ten glupi CZARNY leb...
A wtedy to nawet kwiaty posle.
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
donia
[2009-06-05 14:17]
no taki
przystojniak to już wie jak załagodzić napięcie Angeli!
odpowiedz
pokaż 1 ukrytą odpowiedź
Ocena: 0 [0]
~Loverboz
[2009-06-06 20:41]
gdzie on tam przystojny, zwykły Barak jakich w USA na pęczki :)
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~konrad
[2009-06-06 11:41]
Dziękuje Niemcom, że nie poparli inwazji na Irak
Myśmy poparli to do nas nie przyjedzie. Miejmy nadzieję, że go nie wybiorą na drugą kadencje.
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~rocky
[2009-06-06 11:19]
Ocieplenie czy oziebienie
Nadciaga globalne ocieplenie czy moze raczej oziebienie???Niedlugo bedzie prawie polowa czerwca a temperatura ciagle ponizej 20 stopni a rano w niektorych czesciach Polski to zaledwie kilka stopni powyzej zera!!!! Mam wrazenie,ze ta cala teoria o ociepleniu to nic innego jak propaganda i mlyn na wode dla niektorych lobbystow,ktorzy na tym chca zarobic niezla kase!!!!
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
kaczuszka wydmuszka
[2009-06-05 23:03]
jak to?
przecież Niemcy lubią Obamę i to było widać nawet w czasach jego kampanii.
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
henryczek
[2009-06-05 23:02]
no to przyznam szczerze
że nie wiedziałem nic o tym cichym konflikcie między tymi krajami. A to że Obama pojechał osobiście się spotkać i porozmawiać z Angelą jeszcze bardziej odsuwa wizję jakiegokolwiek nieporozumienia między nimi.
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
weronika
[2009-06-05 15:03]
zaraz napięcie
po prostu inaczej widza te kwestie i musza to przedyskutowac, chyba nikt na nikogo sie nie obraża.
odpowiedz