Szukaj wiadomości:

Będzie śledztwo ws. tortur CIA?

psz.pl | dodane 2009-07-14 (10:30)

drukuj A A A
Amerykański prokurator generalny rozważa wszczęcie śledztwa,które zbada, czy za czasów prezydenta Busha agenci CIA stosowali tortury wobec podejrzanych o terroryzm.

Mianowanie prokuratora specjalnego przez Erica Holdera stoi w opozycji do dotychczasowych działań administracji Baracka Obamy, Amerykański prezydent preferuje bowiem politykę "patrzenia w przyszłości, a nie za siebie", zgodnie z którą nie należy pociągać do odpowiedzialności agentów CIA za stosowanie tortur podczas przesłuchań. Barack Obama dotychczas nie ugiął się pod naciskami demokratycznych parlamentarzystów, którzy domagali się powołania komisji "prawdy i pojednania".


Ujawnione ostatnio fakty stawiają jednak sprawę w innym świetle. Z niezależnego raportu wynika bowiem, że CIA mogło stosować tortury podczas przesłuchań osób podejrzanych o terroryzm. Chociaż sama informacja nie jest nowa, dokumentacja zawarta w raporcie zdaje się dostarczać nowych dowodów.

Ostateczna prokuratora generalnego może zapaść za kilka tygodni. W tym samym czasie Departament Sprawiedliwości ma opublikować raport dotyczący etyki pracy doradców prawnych prezydenta George'a W. Busha, którzy tworzyli notatki usprawiedliwiające brutalne metody przesłuchiwań.

Armia prawników na usługach wywiadu

Notatki szczegółowo opisywały działania, jakim mogą zostać poddani więźniowie: m.in. podtapianie, pozbawianie snu, przetrzymywanie w małych, ciemnych pomieszczeniach. Kryminalne śledztwo w sprawie stosowania tortur przez agentów CIA, może napotkać na wiele przeszkód - począwszy od armii prawników pracujących dla agencji wywiadu, po przeszkody natury politycznej.

Trzy anonimowe źródła, na które powołuje się "The Washington Post", mówią, że ewentualne śledztwo miałoby dotyczyć nadużyć ze strony agentów prowadzących przesłuchiwania w "złej wierze", którzy dopuszczali się niedozwolonych technik przesłuchań. Wśród tych niedozwolonych technik, opisywanych m.in. w raporcie Czerwonego Krzyża, było zarówno bicie, wiązanie, jak i sławny już "waterbording", czyli podtapianie (przetrzymywanie głowy więźnia pod wodą przez czas dłuższy niż zezwolił na to Departament Sprawiedliwości).

Wszystkie te działania są sprzeczne zarówno z amerykańskim prawem, jak i z konwencją ONZ przeciwko torturom, którą USA podpisały ponad dekadę temu. Byli wysocy funkcjonariusze administracji Busha, z wiceprezydentem Dickiem Cheneyem na czele, wzywają do nie wracania do przeszłości i uznania sprawy za zamkniętą.

Cheney w przemówieniu wygłoszonym w American Enterprise Institute określił brutalne metody przesłuchań były "legalne, konieczne i usprawiedliwione". Dodał też wtedy, że "agenci wywiadu, którzy przeprowadzali przesłuchania terrorystów, mogą być dumni ze swojej pracy i jej rezultatów".

Prezydent Barack Obama ostrożnie podchodził do sprawy ewentualnego rozliczania agentów CIA za stosowanie tortur. Zależało mu na tym, by poprawnie ułożyć stosunki na linii Biały Dom - CIA i nie budzić popłochu wśród pracowników wywiadu, którzy mogliby obawiać się pociągnięcia - czasem niesłusznie - do odpowiedzialności.

Tymczasem Eric Holder pracuje nad rozpoczęciem śledztwa w sprawie tortur od samego początku swojej kadencji. Ostatnie doniesienia umożliwiły mu przekonanie do pomysłu "kilku ważnych graczy" - jak twierdzą informatorzy "Washington Post".

Na prokuratora specjalnego, który poprowadzi śledztwo, Holder mianuje prawdopodobnie kogoś z Departamentu Sprawiedliwości, a nie prawnika z zewnątrz.


(Magdalena Górnicka)

oceń
0
0
Podziel się

Więcej na ten temat

wiadomości

galerie

w innych serwisach WP

Opinie

Ocena: 0 [0]
~Jacek [2010-02-22 16:44]

Barak jest OK ! Powinien za te działania dostać jeszcze dodatkowy malutki medalik Nobla

odpowiedz