Szukaj wiadomości:

Co wybuchło w Korei?

Gość Niedzielny | dodane 2009-06-04 (12:16)

drukuj A A A
Korea Północna to kraj zarządzany jak obóz koncentracyjny. Świat właśnie dowiedział się, że przeprowadzono tam próbę jądrową. A może to było coś zupełnie innego?

Przed kilkoma dniami Korea Północna oświadczyła, że przeprowadziła udaną próbę swojej bomby atomowej. Dokładnie to samo zrobiono dwa i pół roku temu. Świat zamarł, bo komuniści z północy zagrozili Koreańczykom z południa wojną, nuklearną oczywiście. Jest się czym przejmować. Linia demarkacyjna, rozdzielająca obydwie Koree, znajduje się zaledwie kilkadziesiąt kilometrów od stolicy Południa - Seulu. Miejsca, w którym mieszka ponad 10 mln ludzi. Czy możliwe, by biedny i zrujnowany kraj, bez naukowo-technicznych tradycji, mógł wybudować coś tak skomplikowanego jak bomba atomowa?

Uran albo pluton

Ładunkiem w bombie atomowej może być albo uran 235, albo pluton 239. W obydwu przypadkach uzyskanie odpowiedniej ilości materiału rozszczepialnego jest niezwykle skomplikowane technologicznie i drogie. Czy dla Korei Północnej możliwe?

Rozszczepialny izotop uranu (235U) występuje w przyrodzie w bardzo małych ilościach, które mogą być wystarczające dla celów cywilnych (niektóre reaktory jądrowe mogą być "napędzane” naturalnym uranem), ale są dalece niewystarczające dla przemysłu zbrojeniowego. Stąd, chcąc zrobić bombę z uranu, konieczna jest budowa zakładu jego wzbogacania. Wzbogacanie, czyli zwiększanie w mieszaninie różnych izotopów uranu zawartości izotopu rozszczepialnego, to jednak bardzo zaawansowana technologia. Zaledwie kilka państw na świecie wie, jak to robić. Jednym z nich był ZSRR, innym jest Pakistan. Z obydwu tych źródeł Koreańczycy mogli kupić, lub wręcz dostać, pojedyncze urządzenia służące do wzbogacania (np. wirówki). Do wzbogacania na przemysłową skalę trzeba jednak wybudować olbrzymie zakłady, hale. Ich budowa nie umknęłaby czujnym oczom satelitów szpiegowskich.

Możliwy jest także inny scenariusz. Pierwszym reaktorem, jaki działa w Korei, jest wybudowany na początku lat 80. ub. wieku reaktor typu MAGNOX. To konstrukcja wręcz wymarzona do produkcji plutonu. Pluton nie występuje naturalnie w przyrodzie, jest izotopem sztucznym, który powstaje wewnątrz reaktora atomowego. Ale trzeba go z mieszaniny różnych pierwiastków odseparować. Nie ma jednak dowodów na to, że Korea Północna posiada zakład oczyszczania wypalonego paliwa jądrowego.

Jeżeli coś miałoby umknąć wywiadom zagranicznym, to raczej zakład oczyszczania niż wzbogacania. To pierwsze łatwiej przeprowadzić, a to wskazywałoby raczej na użycie plutonu. Ten izotop jest zresztą znacznie lepszym materiałem do budowy bomby niż uran. Masa krytyczna plutonu jest mniejsza, a to oznacza, że potrzeba go znacznie mniej niż uranu, żeby zrobić bombę o tej samej mocy. Jeżeli zatem Kim ma bombę atomową, to jest to bomba z plutonem w środku, no chyba że materiał rozszczepialny udało się ukraść (co jest mniej prawdopodobne) lub kupić. To teoretycznie możliwe, choć raczej mało prawdopodobne.

Może blef?

Czy Koreańczycy z północy mogą jednak oszukiwać? Bomby nie da się wyprodukować w ukryciu. Mimo szczerych chęci - nie tylko USA - nikomu nie udało się dotychczas zebrać przekonujących dowodów na to, że Kim posiada ładunki jądrowe. Być może zatem psychoza strachu, jaką komuniści z Korei rozpętują, jest niczym innym jak tylko blefem. Nie można tego wykluczyć. Tak najprawdopodobniej było pod koniec 2006 roku, kiedy miało dojść do pierwszej próby jądrowej. Wtedy eksplozja miała moc 1 kt (kilotona to jednostka energii; wybuch jądrowy o mocy 1kt wyzwala tyle energii, ile wybuch tysiąca ton trotylu), a taką energię mógł wyzwolić wybuch ładunku konwencjonalnego. Tym razem eksplozja miała około 10 kt. Tak przynajmniej sprawę oceniają sejsmolodzy z zagranicznych ośrodków. Ich szacunki są zgrubne, ale nie ma wątpliwości, że ostatni wybuch był znacznie silniejszy niż poprzedni. A to oznacza, że jest niewielkie prawdopodobieństwo, że Koreańczycy "odpalili” ładunek konwencjonalny. Dla porównania, bomba FatMan zrzucona 9 sierpnia 1945 roku na japońskie Nagasaki miała moc 20 kt.


oceń
0
0
Podziel się

Więcej na ten temat

wiadomości

multimedia

galerie

w innych serwisach WP

Opinie

Ocena: 0 [0]
~olo [2009-06-05 13:06]

korea płn.
Dwa tygodnie dywanowych nalotów,zaorać i posiać kukurydzę...

odpowiedz

pokaż 30 ukrytych odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
zoika [2009-06-08 10:54]

ponoć każdy może sobie taką bombkę zmontować
wystarczy pomyszkować w internecie ;p

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Irbis [2009-06-05 15:26]

I własnie taką "Koreę - obóz koncentracyjny" chca nam
zafundować oszołomy z Unii Europejskiej... To sie JUZ dzieje poprzez stwarzanie sztucznych sytuqacji zagroznia po to by ludzie ie czuli sie bezpiecznie i zażądali od swoich władz i rządu wiekszej kontroli ... A o to tylko i mchodzi. Wprowadza sie wiec po tym pretekstem system calkowitej kontroli (kamery, wielki brat itp itp ), ubezwlasmnowolnienia i pozbawiania podstawowywch praw ovbywatelskich w imię tak zwanego "bezpiecznestwa" ... Działa tutaj typowy schemat na calym swiecie : AKCJA - REAKCJA - ROZWIAZANIE : tyle ze nie pom mysli społeczenstwa tylko takiego jaki sobie wczesniej umyslili "WIELCY TEGO SWIATA" ktorzy pociagaja za sznurki zza niewidzialnej kurtyny ...

odpowiedz

pokaż 4 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~Nano [2009-06-05 20:07]

A skąd weźmiesz tyle dywanów?
Trza by najsampierw najechać na Indie, zabrać im dywany i dopiero na Koreę. Ale żeby najechać na Indie, to wpierw trza zrobić nalot na Chiny, i gwizdnąć im rowery. Ale skąd wziąść tyle samolotów?

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~tomiii [2009-06-05 12:27]

Dowcip tematyczny ... ;-)
Przypomniał mi się pewien luźno związany z tematem dowcip: Zebrał wódz indiański "Siedzący Pies" całe swoje plemię na naradę wojenną: - Czerwonoskórzy! Jesteśmy wielkim narodem? - Taaaaak! - To dlaczego nie mamy własnej rakiety z ładunkiem nuklearnym? - Taaaa... Zbudujemy? Huurraaa!!! Ścięli tomahawkami największą sekwoję w okolicy, wydrążyli ją w trudzie i znoju, według starej, indiańskiej recepty wyprodukowali proch, napchali do wydrążonego pnia, zapletli linę z lian i jako lont wyprowadzili na zewnątrz rakiety. - Gdzie ją wystrzelimy? - Na Erewań! - A dlaczego na Erewań? - Innych miast nie znamy... Napisali na rakiecie "Na Erewań", zbili się w gromadę i podpalili lont. Jak nie pierd***ęło!!! Prawdziwy Armagedon! Dym, swąd, wszystkich rozrzuciło w promieniu kilkunastu metrów... Wódz bez nogi, bez ręki otrzepuje się z kurzu i mówi: - Ja pierd*lę!!! Wyobrażacie sobie, co się dzieje w Erewaniu???

odpowiedz

pokaż 10 ukrytych odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~stacho [2009-06-05 13:19]

yxz
A słyszeliście o nowej bombie N.I.P. atom to pesteczka.

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~komuch [2009-06-05 16:50]

Dla swojej ojczyzny sa bohaterami
bo bronia ja przed zydowska inwazja. Tak powinien robic Jaruzelski, a nie oddac narod wrogowi bez walki, a my jeszcze wyjemy, ze za dlugo komuny bronil, OJ BIEDNY, TEPY NARODZIE.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~kondzio [2009-06-05 16:13]

To bylo by dobre
Mowicie ze cywile moga zginac, tak ale to by bylo posciecenie dla ludzkosci co bedzie jezeli beda chcieli wkoncu zniszczyc jakis kraj... z 2 strony ci "najwazniejsi" sie schowaja przed tymi "nalotami" i moga z kosmosu wtedy dopiero zaczac napierac... dlatego dobrym sposobem bylo by zaistalowac tarcze antyrakietowe zeby sie bali...

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~K [2009-06-05 16:10]

To przez takich tępaków jak np. Rambo
Rambo a może by ciebie tak zjednoczyć z krzesłem elektrycznym, zerżnąć i wyrżnąć? mniaaaami, tego właśnie oczekiwałeś od życia! potem jeszcze twoja rodzinkę, albo najlepiej na twoich oczach!

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~K [2009-06-05 16:04]

Nie pojmuję...
Co tym wszystkim ludziom odwala?! Mamy jedno życie, czyż nie lepiej je wykorzystać w pełni, niż zabierać je innym? Już się pozapominało o całym tym pięknie w pogoni za...władzą? Też mi władza, gdzie berłem ludzkie gnaty.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~feniks [2009-06-05 14:40]

Mała ale dzielna!!
Korea trzymaj się !Polska może brać przykład jak nie wchodzić w tyłek mocarstwom.Polacy popatrzcie ,jak można budować niepodległość bez Lecha i jego pseudoskakania przez płot ,potrzeba nam mocnej ręki ,oj potrzeba ,bo wolni Polacy tracą rozum!!!!Całe szczęście ,że jesteśmy w Unii,bo IV rozbiór byłby z pwenością!!!

odpowiedz

pokaż 3 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~markiz [2009-06-05 16:02]

Irbis ma racje w 100%
i psychiatra nie nie jest mu potrzebny,a co sie tyczy belzebuba.Powiem w ten sposób:wam poprostu trzeba po obcinac pejsy,zabrać banki i wypieprzyc z powrotem na Bliski Wschód,tam jest wasze miejsce

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~rules [2009-06-05 15:50]

POPIERAM
Kaczorów trzeba zrzucić w nocy nad koreą jak stonkę

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~fatamorgana [2009-06-05 15:53]

gorzej by było gdyby byli w posiadaniu bomby wodorowej
to też atomówka, ale jeszcze do tego nie doszli na szczęście, Wiem bo Jaruzelski opowiadał.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~adam44 [2009-06-05 15:50]

Bomba kieszonkowa
No to dobrze,przekonaliście mnie. To była zwykła, mała kieszonkowa bomba wodorowa,którą można przesłac SMS-em swoim najbliższym z jakiejś tam okazji. Dziękuję.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~RAMBO [2009-06-05 15:48]

Mała ale dzielna
to jest twoja pała jełopie.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
omnee [2009-06-05 15:40]

Stary Kim ...
Puścił dym,bo się przeżarł kapusty z grochem,i piardł niczym prochem!A amerykanie zaraz w panikę,że im zasmrodzi cała Amerykę.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~jola rutowicz [2009-06-05 15:39]

mam chcicę
na kimów, to takie ładne chłopaki te koreanczyki.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Gosiu jest brzydki [2009-06-05 15:38]

Kaczorów do korei
należy zrzucić, oni tam się nadają.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~marcinowy-moherowy [2009-06-05 15:35]

HAH!!
koreańczycy to mają bombą... ale z trzciny...

odpowiedz