Zakulisowe rozgrywki - "nawiązaliśmy kontakt z opozycją"
PAP | dodane 2011-03-07 (13:18)
A
A
A
Przeciwnik Kadafiego wznosi starą flagę libijską (fot. AFP / Patrick Baz)
Włochy nawiązały kontakty z Narodową Radą Libijską, uważaną za "twarz rewolucji" przeciwko Muammarowi Kadafiemu, ale uczyniły to "dyskretnie" - ujawnił szef dyplomacji Franco Frattini w wywiadzie telewizyjnym.
- Mamy lepsze znajomości niż inni i rzeczywiście w tych godzinach napływają do nas różne prośby. Znamy byłego ministra sprawiedliwości, który jest szefem rady tymczasowej w Bengazi, a także grupę ambasadorów libijskich, którzy zadeklarowali, że są od teraz na służbie narodu, a nie reżimu - oświadczył szef włoskiego MSZ.
Zauważył następnie, że "niektórzy z nich podejmują ważne zadania, by doprowadzić do konsensusu. My to też robimy, ale dyskretnie i uważam, że to jest najlepsze rozwiązanie".
- Tragedia, którą obserwujemy to już wojna domowa - podkreślił Frattini w wypowiedzi dla telewizji RAI.
Minister spraw zagranicznych powtórzył, że Włochy gotowe są udostępnić swe bazy dla potrzeb ewentualnej operacji ustanowienia strefy zakazu lotów nad Libią, uzgodnionej w ramach rezolucji ONZ i NATO.
- Trudno zaś wyobrazić sobie zaangażowanie włoskich samolotów na terytorium libijskim - zastrzegł. Już wcześniej Frattini tłumaczył, że Włochy nie wzięłyby udziału w żadnej operacji w Libii z powodu swej kolonialnej przeszłości.
(aw)
wiadomości
w innych serwisach WP
Opinie
Ten materiał nie ma jeszcze żadnej opinii. Twoja może być pierwsza!