W USA trwa awantura wokół tortur stosowanych przez CIA
PAP | dodane 2009-04-23 (18:25)
A
A
A
Głównym tematem debat w mediach
amerykańskich i w Kongresie jest w ostatnich dniach stosowanie
przez CIA tortur - lub, jak się to eufemistycznie nazywa: surowych
metod przesłuchań - wobec podejrzanych o terroryzm za rządów
administracji prezydenta George'a Busha.
Po ujawnieniu przez administrację prezydenta
Baracka Obamy dokumentów ze szczegółami tortur Demokraci w
Kongresie wezwali do powołania specjalnej "komisji prawdy", która
miałaby określić odpowiedzialność poszczególnych osób za ich
stosowanie.
Dochodzenie tego rodzaju popierają demokratyczna
przewodnicząca Izby Reprezentantów Nancy Pelosi i przewodniczący
obu Komisji Wymiaru Sprawiedliwości, w Senacie i Izbie
Reprezentantów: Patrick Leahy i John Conyers.
Ujawniając dokumenty, Obama powiedział najpierw, że jest
przeciwko pociąganiu do odpowiedzialności winnych za tortury, i
wyraził nadzieję, że zamknie to całą sprawę, gdyż trzeba skupić
się na przyszłości. Stało się jednak odwrotnie.
Prawica ostro skrytykowała prezydenta, twierdząc, że
ujawnienie tajnych dotąd materiałów o metodach CIA naraża na
szwank bezpieczeństwo USA. Głos w tym duchu zabrał były
wiceprezydent Dick Cheney i były dyrektor CIA Michael Hayden.
Tymczasem lewicujące środowiska zaczęły głośno domagać się
śledztwa i postawienia winnych przed sądem.
We wtorek Obama zasugerował, że nie wyklucza ścigania
kryminalnego prawników w administracji Busha, którzy opracowywali
legalne uzasadnienia dla "surowych metod przesłuchań", chociaż
wypowiedział się przeciw ściganiu funkcjonariuszy CIA, którzy
tortury stosowali.
Chodzi tu o takie metody wymienione we wspomnianych
dokumentach, jak bicie przesłuchiwanych, rzucanie nimi o ścianę,
długotrwałe pozbawianie snu, zmuszanie do stania godzinami w
niewygodnej pozycji i tzw. waterboarding, czyli symulacja topienia
przez wlewanie do ust wody po przywiązaniu więźnia do deski głową
w dół.
Przeciwko pociąganiu do odpowiedzialności prawników wystąpili
Republikanie w Kongresie, w tym nawet senator John McCain, były
kandydat prezydencki, który swego czasu występował przeciw
stosowaniu tortur podczas przesłuchań podejrzanych o terroryzm.
McCain, który jako jeniec w czasie wojny wietnamskiej sam był
im poddawany, twierdzi, że nie odnoszą one żadnego skutku jako
środek wydobycia od więźniów ważnych informacji.
Wielu konserwatywnych polityków, publicystów i ekspertów
utrzymuje jednak, że dzięki stosowaniu np. waterboardingu wydobyto
kluczowe informacje na temat ataku 11 września 2001 od jego
głównego organizatora Chalida Szejka Mohammeda.
Główny autor przemówień Busha, Marc Thiessen, dziś
ekspert w prawicowym Hoover Institution, powiedział w
dyskusji w radiu NPR, że tego rodzaju metody są czasem konieczne,
aby uzyskać od najbardziej niebezpiecznych terrorystów informacje
o przygotowywanych atakach, co może uratować życie tysięcy ludzi.
wiadomości
multimedia
w innych serwisach WP
Opinie (4)
Ocena: 0 [0]
~G
[2009-04-25 13:08]
komisje prawdy nie sa potrzebne
potrzeby jest dobry sad i ci zbrodniarze, ktorzy sa odpowiedzialni za lamanie praw czlowieka maja byc sadzeni i skazani za zbrodnie przeciw ludzkosci i zbrodnie wojenne.
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
52.256406,21.017175
[2009-04-24 00:03]
a co na to prawo międzynarodowe?
Czy USA podpisały konwencje?
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
yrek
[2009-04-23 22:43]
nie mają co robić
tylko się zastanawiają nad głupotami - podaj im temat to końca nie widać.
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
Baśka
[2009-04-23 22:37]
niech każdemu zgotują takie tortury
i wtedy niech gadają czy takie traktowanie człowieka można uznać za torturę czy nie. Tak w teorii każdy jest najmądrzejszy.
odpowiedz