Szukaj wiadomości:

Świat na beczce prochu - czeka nas kolejny krwawy wiek?

Logo dostawcy
wp.pl | dodane 2010-04-26 (13:19)

drukuj A A A
XXI wiek nie stanie się stuleciem pokoju. Czekają nas burzliwe czasy - zgadzają się brytyjscy politolodzy. Jak będą wyglądać wojny przyszłości?

"Trudno przewidywać, zwłaszcza przyszłość”, mawiał chiński filozof Konfucjusz, a po nim prawdę tę powtarzało wielu innych myślicieli. Przewidywanie wojen wydaje się być szczególnie karkołomnym zadaniem - historia wielokrotnie udowadniała, że te potrafią wybuchać w bardzo zaskakujących momentach. To w historii tkwi jednak klucz do zrozumienia trendów, które mogą objawić się w kolejnych dekadach. Konfucjusz mawiał wszak również: "opowiedz mi twoją przeszłość, a ja opowiem ci, jaka będzie Twoja przyszłość”.

Poprzedni wiek nie był czasem pokoju - to wiemy. Opisy dwóch wojen światowych, ponad czterdziestu lat niebezpiecznej rywalizacji atomowych gigantów i niezliczonej ilości mniejszych konfliktów wypełniają tysiące stron podręczników historii. Dwudzieste pierwsze stulecie przywitało nas kolejnymi wstrząsami, których listę otwierają dwa uderzenia w wieże i "wojna z terrorem”. Obecnie na świecie trwa, z różna intensywnością, około 30 konfliktów zbrojnych. Co nas czeka w przyszłości?

Poleje się krew

- W ciągu najbliższych 50 lat będziemy walczyć jeszcze więcej - stwierdza w rozmowie z Wirtualną Polską dr Chris Martin, szef Center for Strategic Studies przy brytyjskim uniwersytecie w Hull. - Będą to głównie konflikty asymetryczne, podobne do tych, jakie dziś Zachód toczy w Afganistanie czy Iraku - między regularnymi, teoretycznie silniejszymi armiami a grupami terrorystycznymi i partyzanckimi. Takie organizacje nie przestaną także ścierać się między sobą, szczególnie w krajach ze słabą władzą centralną - dodaje.

Z tą wizją zgadza się prof. Martin Shaw, specjalista od stosunków międzynarodowych z uniwersytetu w Sussex. "Najczęstsze będą konflikty o małej skali, zazwyczaj w obrębie jednego kraju w Afryce lub Azji. Rywalizacja między państwami, zwłaszcza tymi potężniejszymi, ograniczona zostanie przez rosnące współzależności ekonomiczne", napisał w korespondencji z Wirtualną Polską.

Czy zatem tworzenie sieci gospodarczych zależności może być kluczem do światowego pokoju? Czy państwa połączone wspólnymi interesami biznesowymi nigdy nie rzucą się sobie do gardeł? - Nie można być tego pewnym. Kraje takie jak Chiny, Indie i Brazylia rozwijają się dynamicznie i stają się coraz silniejsze. Ich przyszłe zachowanie zależy jednak od tego, czy i jak bardzo uda się im zintegrować ze światowym systemem ekonomicznym - mówi Martin. - Zależy to nie tylko od czynników zewnętrznych, ale i wewnętrznych. Chiny i Indie mają dużo problemów w obrębie własnych granic, są zróżnicowane etnicznie i kulturowo. Trzeba brać pod uwagę możliwość, że pewne wydarzenia, na przykład pojawienie się silnych tendencji separatystycznych wśród mniejszości, mogą doprowadzić do ich destabilizacji. Wtedy ich postawa, w tym i chęć do integrowania się z innymi państwami, może się zmienić. Trudno przewidzieć, jak się wtedy będą używać swojej potęgi - analizuje brytyjski politolog.

Zmiana to wróg?

Samuel Huntington w swojej słynnej pracy "Zderzenie cywilizacji” przewidywał, że to różnice kulturowe i religijne mogą być główną przyczyną konfliktów w przyszłości. Wydarzenia z 11 września zdawały się potwierdzać tę teorię. Colin S. Gray, wykładowca studiów strategicznych i jeden z doradców w administracji Ronalda Reagana, w napisanej w 2005 roku książce "Another Bloody Century” ("Kolejny krwawy wiek”) prezentuje inny punkt widzenia. Czynniki cywilizacyjne, owszem, będą miały pewne znaczenie w kształtowaniu wojennej mapy świata, jednak charakter wojen pozostanie niezmienny - o ich wybuchu decydować będą nie różnice kulturowe, a względy polityczne.

Te będą rozmaite - od potrzeby uzyskania dostępu do poszczególnych zasobów i terenów (dla zysku lub zaspokojenia potrzeb obywateli), zamiarów przejęcia władzy w państwie przez rebeliantów lub zlikwidowania takiego zagrożenia, po chęć osłabienia rywala w wyścigu do regionalnej lub globalnej hegemonii. Inność religijna może prowadzić do spięć i brutalnych incydentów, jednak decyzje o zaangażowaniu się w prawdziwy konflikt będą podejmowane tylko jeśli zwycięstwo przyniesie polityczny zysk.

Szczególnie zapalne staną się okresy intensywnych zmian. Alvin Toffler, jeden z najbardziej znanych amerykańskich futurystów, stwierdził w jednym z wywiadów: "Niestety, świat nie może przejść silnych i przyśpieszonych transformacji bez konfliktu". Zmiana oznacza zastąpienie starego nowym, niekoniecznie lepszym. Ci, którzy korzystają z poprzedniego ładu, buntują się przeciwko postępowi, agresywnie reagują na zmiany, które pozbawić mogą ich wpływów. Nagły zwrot wywołuje szczególnie zdecydowaną odpowiedź.

To dlatego radykalni islamiści tak alergicznie reagują na eksportowanie zachodniej kultury do państw muzułmańskich - laicyzacja oznacza dla nich odsunięcie od władzy. Ten "amerykański szatan” nie jest zły ponieważ lubi krótkie spódniczki, lecz przede wszystkim dlatego, że jego obecność przyspiesza niepożądane polityczne zmiany. Gray pisze: "Czym mniej aktywni jesteśmy w próbach przyspieszenia reformy w świecie islamskim, tym lepiej. Taka reforma jest jedyną wszechstronnie skuteczną odpowiedzią dla al-Kaidy, ale nie może być narzucona z zewnątrz”. Inaczej wojny takie jak ta w Afganistanie będą trwać w nieskończoność.

Jednak nie tylko świat muzułmański doświadczy zmian. - Są trzy rodzaje państw. Pierwsze to kraje ponowoczesne, takie jak Wielka Brytania czy Francja - zintegrowane w rozmaite unie i organizacje, uważające współzależność za lepsze narzędzie polityczne niż siłę militarną - wyjaśnia Chris Martin. - Druga kategoria to państwa nowoczesne, na przykład Rosja i Chiny. Te kraje zachowują się tak, jak my jeszcze niedawno - przed drugą wojną światową. Dla nich groźby użycia przemocy czy agresywna ekspansja to nadal dopuszczalne metody działania.


oceń
43
1
Podziel się

Więcej na ten temat

wiadomości

galerie

w innych serwisach WP

Opinie

Ocena: 0 [0]
~naszczecie [2010-04-26 14:10]

w roku 2010 zobaczycie 3 wojnę światową
i ostateczną dla większości z was

odpowiedz

pokaż 8 ukrytych odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~wierzwito [2010-07-09 00:30]

Eewiaka
Ewiak a ty jesteś taki oświecony? Widzisz źdźbło w oku brata, ale nie widzisz belki we własnym. Nawet się nie domyślasz prawdy. Nie wiem czy się śmiać czy płakać. Wiedza jest tak ogromna, że zajmie mi parę lat, aby do niej dojrzeć emocjonalnie. Mam tylko jedną prośbę nie pisz, że Bóg planuje zło tz. Że to ON sprowadzi trzecią wojnę światową. –ty masz w tym udział. Ogród eden, 7-dni drzewa, owoce,,,itd. To symbole których nie znasz, a występujesz przeciw Duchowi Świętemu –wiem -widziałem -skąd jesteś i dokąd zmierzasz. Módlmy się o pokój, miłosierdzia pragnę nie ofiary!!!!!!!

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~pepe [2010-04-26 19:22]

JEDYNE LEKARSTWO NA POKÓJ
ZDEPTAĆ ..IZRAEL

odpowiedz

pokaż 3 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~ja [2010-04-26 15:34]

Za 50 lat mnie juztu dawno nie bedzie wiec mam to w
NOSIE !

odpowiedz

pokaż 4 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~misiu [2010-06-02 09:55]

To religie napędzają koinflikty.
Nawet u nas, kraju praktycznie katolickim mamy wyłamujące się grupy jak o. Rydzyk. To religie są winne za wojny i biedę. Kiedy to ludzie w końcu zrozumieją. Dopóki tego nie pojmą, dopóty będą wojny, masakry i ucisk. Najwyższy czas odsunąć religie na margines życia społecznego.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~alarm [2010-05-31 09:35]

w ciągłej walce dobra ze złem
to wy, żli ludzie, agenci, zdrajcy, sprzedawczyki i reszta psubratów, rujnujecie świat. pamiętajcie jednak, że czeka was za to surowa kara.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~czytałem [2010-05-28 00:09]

Orędzie amsterdamskie !
Tam wyraznie jest napisane o nastepnej wojnie światowej i marszu na Europę rozbudzonych Narodów Wschodu i u ich boku muzulkmanów. Europa ma być cmentarzem.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~pigwa [2010-04-27 11:14]

@@@@@@@@
Moja babcia, Panie świeć nad jej duszą, prosta, niepiśmienna kobieta, powiadała: Bóg zsyła wojnę co jakiś czas, bo zbyt dużo na świecie fałszu i obłudy i dlatego trzeba potrząsać od czasu do czasu sumieniem ludzkości. I miała rację.

odpowiedz

pokaż 3 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~Noe-Gd [2010-05-27 20:11]

Zapomnieliście o Chrystusie i Jego Ojcu.
On zrobi porządek na ziemi zgodnie z księgą Daniela 2:44

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~joe [2010-04-26 14:47]

Demografia jest nieubłagana
Przewidywała te 10 miliardów już w roku 2000 i co ???? I nic....

odpowiedz

pokaż 3 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~Ewiak Ryszard [2010-04-26 16:09]

Co na to Biblia?
W XXI wieku rzeczywiście poleje się krew. Biblia odsłania prawdę o przyszłości. Powiem krótko, czekają nas dwie wielkie wojny światowe i inne pomniejsze. Wchodzimy w okres "dnia Pańskiego", w którym zaczną wypełniać się zapowiedzi z Księgi Objawienia (Apokalipsa 1:10). Podczas III wojny światowej zostanie użyty "wielki miecz" = broń jądrowa (Apokalipsa 6:4; por. Mateusza 24:7; Daniela 11:29,30a; Liczb 24:24).

odpowiedz

pokaż 19 ukrytych odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~elkoguto [2010-05-10 20:42]

Wikipedia-Operacja AJAX-Czytaj proszę
W 1951 r. premierem Iranu został liberał i demokrata[2] Mohammed Mossadegh. Rozpoczął nacjonalizację przemysłu naftowego, który wówczas praktycznie całkowicie znajdował się w rękach Wielkiej Brytanii posiadającej większościowe udziały w Anglo-Irańskiej Kompanii Naftowej (później przekształconej w koncern BP). Mossadegh był niesłusznie oskarżany o komunizm i współpracę ze Związkiem Radzieckim[3]. Churchill zdecydował się podjąć potajemną akcję przeciwko irańskiemu premierowi na rzecz szacha Mohammada Rezy Pahlaviego. Do pomocy udało się nakłonić prezydenta USA Dwighta Eisenhowera używając do tego zmasowanej propagandy i fałszywych informacji wywiadowczych[4]. Zorganizowana przez CIA i nieudolnie przeprowadzona akcja[5] w końcu pozwoliła szachowi na usunięcie demokratycznie wybranego premiera w dn. 22 sierpnia 1953 r. i przejęcie pełnej kontroli nad Iranem. Szach przyjął politykę uległości wobec Zachodu, a Wielka Brytania odzyskała kontrolę nad Kompanią Naftową aż do rewolucji islamskiej 1979 r

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~mcr [2010-05-11 15:43]

co za głupota - w tym wieku będziemy walczyć jeszcze więcej
armia vs terroryści. zatem autorzyna myśli, że dwie wojny światowe to MNIEJ niż kilka misji pokojowych... LOL

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~dex [2010-05-09 09:42]

WINNY
A winny tego wszystkiego jest amerykaniec,podzielic amerykanców to bedzie spokoj.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~gahar [2010-04-24 15:24]

Do wszystkich proroków upadku Izraela.
Izrael jako państwo może i faktycznie zniknie z mapy świata, zwłaszcza gdy odwrócą się od niego stany, ale zastanówcie się przez chwilę głąby ile minut będziecie się z tego cieszyć. W magazynach Izraela jest 80-200 bomb atomowych. Czy wy naprawdę jesteście aż tak naiwni żeby wierzyć że żydzi przed upadkiem ich nie odpalą? Albo że nie odpowiedzą uderzeniem na otrzymany cios atomowy? Żeby wywołać zimę nuklearną na planecie wystarczy wywołać około 100 jednoczesnych wybuchów naziemnych. To wystarczy żeby przez następne kilka lat nic nigdzie nie wzeszło. Izraela można nienawidzić ale głowę też trzeba mieć. Mnie osobiście co najmniej niepokoi ten całkiem realny scenariusz. Czy niepokoi muzułmanów? Niestety wątpię czy mają szersze horyzonty niż wy.

odpowiedz

pokaż 8 ukrytych odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~ktos [2010-04-24 15:29]

.
Będę miała co robić :)

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~wij [2010-04-26 14:44]

Nizki poziom swiadomosci i nizkie pragnienia,brak podmiotowosci.
Poniewaz religie nie funkcjonuja

odpowiedz

pokaż 6 ukrytych odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~? [2010-04-24 15:34]

I po co komu te wojny ???
Czy ziemia nie jest na tyle duża żebyśmy wszyscy mogli spokojnie żyć ? Wojny świadczą o ludzkiej głupocie ,o braku umiejętności porozumienia się ,braku tolerancji i wielu innych negatywnych cechach ludzkiej natury ;/ Człowiek to najgorsza BESTIA na ziemi :/

odpowiedz

pokaż 15 ukrytych odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~Realista [2010-04-27 13:19]

beczka prochu
jesli swiat chce miec spokoj z wybuchem wojny atomowej,to w pierwszej kolejnosci nie powinno sie dopuszczac do wladzy ludzi pokroju "wladcy" Korei Polnocnej czy Iranu.jesli panstwa te wyprodukuja bron nuklearna,to na 100% zostanie ona wyslana-(zapewne w czesciach w walizeczkach do zlozenia na miejscu) do "1 slugi szatana tj.USA i usytuowana tam gdzie ma nastapic WIELKIE BUM.nastepnym panstwem moze byc ni mniej ni wiecej tylko Wielka Brytania.chociaz!moze OBA DIABLY WYSLAC DO PIEKLA ZA JEDNYM ZAMACHEM!!??aby do czegos takiego nie dopuscic trzeba postepowac stanowczo.wszak mamy juz przyklad z historii.-rzec mozna z autopsji-HITLER- i co z tego wyniklo?!mniemam,ze nikomu nie trzeba o czyms tak oczywistym przypominac.ja bynajmniej bym zrobil tak:jesli ktos nowy pragnie wyprodukowac sobie takie CUDO,postawilbym mu ultimatum.jesli zaczniesz,to ja spuszcze ci ja za darmo- w prezencie.jestem swiecie przekonany,ze lista czlonkow tego klubu utrzymywala by sie na stalym poziomie.aby to moglo byc realne,potrzeba chyba drugiego Reagana.z pozdrowieniami,REALISTA.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~acha [2010-04-26 22:11]

ta wasza cywilizacja
już od co najmniej od roku 1970 żyje na kredyt. Mieliście stworzyć społeczeństwo które będzie nowoczesnym, dbającym o siebie i otoczenie. Tylko dlatego, że złożyliście taką deklarację zmienialiśmy krytyczne wydarzenia, które prowadziły do totalnego chaosu w Waszym świecie. Tylko dlatego zmieniliśmy dwa razy tor lotu pewnych obiektów kosmicznych które były na torze kolizyjnym z Ziemią, po zderzeniu z którymi długo nie moglibyście wrócić do bezpiecznego istnienia. Rozumieliśmy, że nawet jeżeli tylko część z Was będzie zachowywać właściwy rozwój to i tak jest to dla Was lepsze niż zagłada. Zgodziliśmy się na te wyjątki tylko dlatego, że część z Was emitowała modlitwy które miały istotną dla nas wartość. Jednak po raz kolejny udowadniacie nam, że brak Wam łącznika pomiędzy tymi którzy potrafią "wyprosić" przebaczenie a tymi którzy z tego korzystają. W końcu uznaliśmy, że już nam się nie chce Was ochraniać i "wierzyć" Waszym zapewnieniom.

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi