Prezydent Sudanu wyrzuca pomoc humanitarną
PAP | dodane 2009-03-16 (09:30)
A
A
A
Prezydent Sudanu Omar al-Baszir (fot. AFP / Khaled Desouki )
Prezydent Sudanu Omar Hasan Ahmed el-
Baszir, oskarżany o zbrodnie przeciwko ludzkości, nakazał w
poniedziałek wszystkim międzynarodowym organizacjom charytatywnym
całkowite wstrzymanie w ciągu najbliższych dwunastu miesięcy
rozdziału pomocy na terytorium całego kraju.
Polecenie stanowi kolejną reakcję Baszira na wydanie na początku
marca przez Międzynarodowy Trybunał Karny (MTK) nakazu jego
aresztowania w związku z oskarżeniem o zbrodnie wojenne i zbrodnie
przeciwko ludzkości w Darfurze. Już w kilka godzin po decyzji MTK
sudańskie władze anulowały 16 pozarządowym organizacjom pomocowym
zezwolenia na prowadzenie działalności w tym kraju.
-Nakazaliśmy resortowi ds. humanitarnych by w ciągu roku
doprowadził do całkowitej "sudanizacji" programu pomocy w Sudanie
- wówczas żadna zagraniczna organizacja nie będzie rozdzielać
pomocy sudańskim obywatelom - oświadczył prezydent na spotkaniu z
wojskowymi. -Międzynarodowe organizacje po prostu mogą pozostawić
dostarczoną pomoc żywnościową na lotnisku a zostanie ona
rozdzielona przez sudańskie pozarządowe grupy - oświadczył
Baszir.
W Sudanie organizacje zagraniczne i międzynarodowe prowadzą
działalność w Darfurze. Jest to największa na świecie operacja
humanitarna. Władze kraju oskarżały wcześniej organizacje
charytatywne o przekazywanie prokuratorom MTK informacji na temat
sytuacji w Darfurze.
Z Sudanu wyproszono tak znane organizacje jak brytyjskie Oxfam i
Save The Children, amerykańską Care, a także francuskich Lekarzy
bez Granic.
Darfur od roku 2003 jest areną krwawego konfliktu. Rozpoczął się
on od buntu czarnoskórej ludności przeciw zdominowanym przez
Arabów sudańskim władzom centralnym. Buntownicy zarzucają rządowi
w Chartumie m.in. dyskryminację.
Od początku konfliktu w Darfurze, gdzie arabskie milicje
dżandżawidów dokonywały brutalnych i krwawych czystek etnicznych
na terenach zamieszkanych przez czarnych Afrykanów, zginęło około
300 tysięcy ludzi. 2,5 miliona zostało zmuszonych do opuszczenia
domów. Powszechnie uważa się, że to obecnie jeden z największych
kryzysów humanitarnych na świecie.
(mj, po)
wiadomości
galerie
w innych serwisach WP
Opinie (1)
Ocena: 0 [0]
~ppp
[2009-05-04 12:14]
A dlaczego tak zrobił nikt nie pomyślał ? Może dlatego że taka pomoc niszczy lokalny rynek ?
Daj człowiekowi rybe a zje i zaraz będzie głodny, daj mu wędke i naucz łowić a nakarmi całą swoją rodzine. W tym wypadku ewidętnie dają zwykłe ryby, co niszczy od wewnątrz gospodarke, bo przecież po co ludzie maja coś kupować z lokalnych sklepów ledwo się trzymających itd jak mogą dostać za darmo ?
Oczywiście nie twierdze żę zawsze tak jest jednak nie można patrzeć tak ślepo z jednego punktu widzenia.
odpowiedz