Szukaj wiadomości:

"Po 11 września spartolili niemal wszystko"

PAP | dodane 2011-09-10 (07:25)

drukuj A A A
Przypadająca w niedzielę 10. rocznica ataku terrorystycznego na USA 11 września 2001 r. stała się okazją do licznych komentarzy i refleksji w mediach, podsumowujących wszechstronny bilans "wojny z terroryzmem". Przeważają negatywne oceny i pesymizm. "Administracja Busha odniosła jeden wielki sukces: nie dopuściła do kolejnego ataku terrorystycznego w Ameryce, ale spartoliła niemal wszystko inne" - pisze w najnowszym numerze tygodnika "New Yorker" George Packer.

Autorzy artykułów w prasie oceniają minione dziesięciolecie jako "straconą dekadę". Ameryka - piszą - poradziła sobie z zagrożeniem ze strony terroryzmu islamskiego: Osama bin Laden nie żyje, Al-Kaida jest osłabiona i nie doszło w USA do powtórki ataku jak 10 lat temu. Skupiając się jednak całkowicie na wojnie z terroryzmem, zaniedbano rozwiązanie innych, wewnętrznych problemów kraju. Panuje zgoda, że Ameryka jest słabsza niż w 2001 roku, cieszy się mniejszym prestiżem i nie zapewnia swym mieszkańcom takiej pomyślności jak przedtem.

"Po atakach 11 września kraj nie myślał o swoich słabościach. Prezydent George W. Bush określił tę epokę w kategoriach wojny i opinia publiczna widziała ją w zasadzie w ten sam sposób. (...) Ataki te miały zapowiadać jedną z wielkich transformacji w historii kraju. Bush mówił o oczyszczeniu świata ze zła i niemal wszyscy Amerykanie czuli, że w życiu kraju nic nie będzie już takie samo. Następna dekada nie spełniła jednak tych oczekiwań. W większości dziedzin życia, które mają znaczenie, 11 września niczego nie zmienił" - pisze w najnowszym numerze tygodnika "New Yorker" George Packer.

W podobnym tonie refleksje na temat pokłosia zamachów snuje w "Washington Post" E.J. Dionne.

"Ataki nauczyły nas różnych rzeczy, ale niektóre z tych nauk były mylne. Ostatnia dekada oznaczała regres, który pozostawił nasz kraj słabszym, bardziej podzielonym i mniej pewnym siebie" - pisze E.J. Dionne, znany publicysta i ekspert Brookings Institution.

Obaj komentatorzy przypominają, że w ciągu ostatnich 10 lat gospodarka USA wpadła w kryzys finansowy i recesję na skalę nieznaną od wielkiej depresji lat 30. i jest rekordowo zadłużona. Ponadto nastąpiła ogromna polaryzacja polityczna, która paraliżuje reformy, a zwiększenie uprawnień rządu do inwigilacji obywateli jest przejawem naruszania praw konstytucyjnych, co kłóci się z tradycyjnymi wartościami amerykańskiej demokracji.

Packer obwinia bezpośrednio Busha za wpędzenie gospodarki w kryzys. Poprzedni prezydent - podkreśla - ogłosił "wojnę z terroryzmem", ale nie wezwał Amerykanów do żadnych poświęceń normalnie związanych z wysiłkiem wojennym. Odwrotnie - z jego inicjatywy republikański Kongres obniżył podatki, co przyczyniło się do powiększenia deficytu budżetowego.

Jednak inni politycy i instytucje także nie stanęły na wysokości zadania.

"Począwszy od wywiadu, który nie przewidział ataków, wszystkie główne amerykańskie instytucje oblały sprawdzian w dekadzie po 11 września. Media pomyliły się co do broni masowego rażenia w Iraku (nie demaskując kłamstw administracji Busha w tej sprawie ). Armia nie przygotowała planu na wypadek chaosu w okupowanym Iraku. Kongres zaniedbał swoje obowiązki kontroli rządu. System polityczny nie zrodził żadnych prawdziwych mężów stanu. Finansiści i prezesi korporacji nie widzieli niczego poza krótkofalowymi zyskami" - pisze Packer.

"Administracja Busha odniosła jeden wielki sukces: nie dopuściła do kolejnego ataku terrorystycznego w Ameryce, ale spartoliła niemal wszystko inne" - konkluduje autor.

Wielu innych komentatorów uważa, że negatywny bilans dziesięciolecia nie da się w pełni wytłumaczyć wojną z terroryzmem. Packer i Dionne sugerują jednak, że niejako wyczerpała ona energię Ameryki.

Ich zdaniem, zanadto skoncentrowano się na zagrożeniu z zewnątrz, które - jak twierdzą - nie było tak duże, jak to wmówiła społeczeństwu administracja Busha rządząca USA po zamachach na World Trade Center aż do 2009 roku.

Prawicowi komentatorzy polemizują z takim poglądem. Według nich nie ma mowy o "przesadnej reakcji" na zamachy 11 września, gdyż niebezpieczeństwo kolejnego ataku ze strony Al-Kaidy było realne i tylko nadzwyczajne środki oraz wysiłek wojenny zapobiegły jego powtórzeniu.


(db)

oceń
4
0
Podziel się

Więcej na ten temat

wiadomości

multimedia

galerie

w innych serwisach WP

Opinie

Ocena: +2 [4]
~Fjhki [2011-09-12 08:55]

Ja czekam na zamach !!!
Oby cały NY eksplodował

odpowiedz

Ocena: +1 [1]
~meinard [2011-09-11 22:42]

"spartolili"? Kto nie żyje w Polsce pod rządami komuno-UDecji - tzw. Platformy Obywatelskiej - nie zna znaczenia tego słowa.

odpowiedz

Ocena: +5 [5]
~Kocik [2011-09-11 20:23]

Spartolili niemal wszystko
To najczystrza prawda. Ameryka na kolanach, a glowny winowjca, George W. Bush ,zamiast zostac postawiony przed sadem za niedopatrzenie bezpieczenstwa obywateli Stanow, wywolal 2 wojny, obie przerzniete z kretesem, obie nadal trwajace, wwindowal Stany w dlugi, ktorych nie sposob odrobic- z 3 trylionow dolarow bilansu na + pozostawionego z czasow Clintona, bezrobocie takie, ze od czasow II wojny w Stanach niespotykane, dolar amerykanski duzo slabszy od euro, waluty bankrutow europejskich, wart marne 3 zl. - waluty, ktorej nawet za makulature nie wymienia, a inflacja w Ameryce przekroczyla najsmielsze przewidywania. Pod sad Busha, glownego administratora ruiny Ameryki !!!

odpowiedz

Ocena: +4 [4]
~ddd [2011-09-11 11:29]

Ameryka pada
zjadła ją własna propaganda. Wszyscy wierzyli jaka jest cudna i jedyna, naród wybrany. Tak samo tumaniono ludzi w czasach Stalina, przecież po jego śmierci wiele osób szczerze płakało, tak samo pięknie wmawiano Polakom jak cudny jest socjalizm i jak zły kapitalizm. Człowiek łyka wszystko. Ameryka dobrze stała gospodarczo. ale miała za co, ma bogactwa, ciągnie ropę ze wschodu /po to przecież wojny prowadzi/ itp. Tak naprawdę to słaby kraj, ze słabym szkolnictwem, konserwatywny. Daleko mu do Skandynawów na przykład. p.s. Nowy Jork to nie Ameryka ;-))) tak jak Warszawa nie jest obrazem Polski.

odpowiedz

Ocena: +7 [7]
GROMMIL [2011-09-10 13:40]

11 WRZEŚNIA TO KLAMSTWO
kto wierzy w te brednie jest durniem . Sprytnie przygotowany plan przedsionek to walki y "z terroryzmem" to walki o ropę pozycje na Świecie .Biznes związany z przemysłem militarnym i inwigilacja ludzi na niespotykaną skale . POLECAM OGLĄDNĄĆ FILM 11 WRZEŚNIA NIEWYJAŚNIONE FAKTY dziwne że o tym filmie nikt nie mówił ani prasa ani telewizja czy radio głucho jak by go nie było

odpowiedz

Ocena: +7 [7]
~spy [2011-09-10 11:46]

spartolili? Bush (obaj) był marionetką, tak jak teraz jest Obama. Im się tylko wydawało, że rządzą najwiekszym mocarstwem na Ziemii. Dla tych co władają j angielskim: posłuchajcie wykladów i wywiadów "Antony Sutton lectures", dla tych co nie umieją tego języka : żałucie, bo nie ma tłumaczeń ani wykładów ani jego książek, które są przemilczane.

odpowiedz

Ocena: +6 [6]
~Zosia [2011-09-10 10:23]

A czego oni nie spartolili?
Jankesi mają rozwodnioną galaretę pod czaszką zamiast mózgu! Aż dziwne, że nic więcej nie nastąpiło. USA szpieguje własnych obywateli, amoku dostaje na granicach, ale INFORMACJE ZNAJDUJĄCE SIĘ W ICH PAŃSTWOWYM SYSTEMIE INFORMATYCZNYM jest w stanie ściągnąć byle dziecko - tego nie potrafią zabezpieczyći!!! Od co najmniej roku hakerzy traktują bazę osób ubiegających się o Zieloną Kartę jak eldorado ściągając dane tych ludzi, wysyłając im fałszywe powiadomienia o przyznaniu Zielonej Karty i żądając za nią pieniędzy, które należy wysłać do AMBASADY USA W LONDYNIE, a Jankesi nie potrafią tego choćby przerwać,że o złapaniu naciągaczy już nie wspomnę! Ale pewnie zabezpieczaniem systemów informatycznych w USA zajmują się tacy sami spece jak "eksperci" Macierewicza... Inteligentni ludzie od początku widzieli mizerię zagrywek pijarowskich administracji Busha. Szkoda, ze nie mieli wpływu na polską politykę w ostatnim dziesięcioleciu - nadal by żyło wielu polskich żołnierzy, a polska gospodarka nie"robiłaby bokami" w wyniku strat na finansowaniu jankeskiej wojenki o "prestiż" ale przede wszystkim - O ROPĘ!!!

odpowiedz

Ocena: +8 [8]
~Marta [2011-09-10 10:04]

Mr Krzak z USA wpuścił swoj kraj w wyjątkowo kolczaste jeżyny
G.W.Bush wcisnął się do Białego Domu "kuchennymi schodami" - przypomnijmy sobie, że został prezydentem w wyniku niezakończenia przeliczania głosów na Florydzie, a jego "przewaga" nad ówczesnym konkurentem mieściła się w granicach błędu statystycznego! Gdyby nie zamachy na wieże WTC, przestałby być prezydentem bardzo szybko, bo był BARDZO ZŁYM przywódcą, właściwie nie wiem, czy w ogóle był przywódcą. Wg mojej oceny należało by go nazwać marionetką generalicji i finansistów korporacyjnych, bo to oni tak naprawdę rządzili w USA za kadencji Busha. Nie zgodzę się ze zdaniem, że wywiad nie przewidział ataków. W ciągu minionego dziesięciolecia wielokrotnie publikowano nieśmiałe materiały, że wywiad sygnalizował zagrożenie, ale było ono lekceważone przez administrację Busha.Moim zdaniem - z pełną premedytacją lekceważone! Po prostu zakładano, że potencjalny atak wykorzysta się PRowsko do przedstawienia Busha jako zbawcy Ameryki, CO DOKŁADNIE ZOSTAŁO ZROBIONE!!!I tylko skala zamachu przerosła oczekiwania "strategów" politycznych. Cały ten czas pokazał dobitnie, że Bush NIGDY NIE BYŁ MĘŻEM STANU, NIE BYŁ NAWET POLITYKIEM DUŻEGO FORMATU!!! Był i pozostał kowbojem z rancza w Teksasie! A durni "politycy" polscy płaszczyli się przed cwaniaczkiem bez zasad!!! Dno i metr szamba - takiego samego jak w czaszce "~realisty" (z innej rzeczywistości). Wczorajsza wypowiedź Siwca o możliwości "pokazania prawdziwego braterstwa krwi z wielką Ameryką" była dla mnie żałosnym skomleniem szczeniaka, który uważa, że pętając się pod łapami doga sam też jest uważany za wielkiego psa.

odpowiedz

Ocena: +6 [6]
~prorok [2011-09-10 09:35]

ilu zamordowano?
jakie są efekty działań USA i innych państw w pokojowych działaniach w Afganistanie i Iraku? Ilu zlikwidowano terrorystów - bo terrorystami tam byli wszyscy. Terrorystami są również ci, którzy likwidowali terrorystów!!!

odpowiedz

Ocena: +5 [5]
~tomek [2011-09-10 09:29]

Zagrożenie ponownymi atakami było problematyczne gdyż jego sukces polegał na zaskoczeniu i trudno by było je wykonać ponownie ( o ile nie wykluczymy hipotezę ze ataki te były od początku inspirowane i kontrolowane przez służby amerykańskie aby usprawiedliwić atak na Irak by przejąć ich ropę oraz osiąganie ogromnych zysków przez firmy zaopatrujące amerykańską armie

odpowiedz

Ocena: +8 [12]
~Realista [2011-09-10 08:44]

Ameryka jest opanowana przez zydów i sluży jedynie interesom israela

odpowiedz