Otruli jej męża - domaga się sprawiedliwości
PAP | dodane 2010-12-15 (13:49)
A
A
A
Aleksander Litwinienko po otruciu polonem (fot. AFP)
Europejski Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu poinformował rząd Rosji o skardze Mariny Litwinienko. Wdowa po byłym oficerze FSB Aleksandrze Litwinience, zamordowanym w Londynie w listopadzie 2006 roku, zarzuca Rosji pogwałcenie Europejskiej Konwencji Praw Człowieka, która gwarantowała jej mężowi prawo do życia i która zakazuje stosowania tortur.
Według środowego dziennika "Wiedomosti", który przekazał tę informację, rosyjskie Ministerstwo Sprawiedliwości kilka dni temu otrzymało od Trybunału pytania dotyczące skargi pani Litwinienko.
Samą skargę do Trybunału wdowa po Litwinience złożyła 21 maja 2007 roku.
Według Mariny Litwinienko jej mąż został otruty przez Andrieja Ługowoja, który działał jako agent lub korzystał z poparcia rządu Rosji. Jej zdaniem, cierpienia męża po otruciu radioaktywnym polonem-210 można uznać za tortury.
Trybunał zapytał rosyjski rząd m.in. o to, czy śledczy w Rosji przesłuchali Ługowoja, którego władze Wielkiej Brytanii uważają za głównego podejrzanego, a także czy przeszukali jego dom, samochód i biuro pod kątem śladów po polonie. Zapytał również, czy porównano próbki polonu zebrane przez brytyjskich śledczych z tym wytwarzanym w Rosji.
Strona rosyjska ma trzy miesiące na udzielenie odpowiedzi Europejskiemu Trybunałowi Praw Człowieka.
Litwinienko został otruty w Londynie izotopem polonu i zmarł tam w listopadzie 2006 roku. Brytyjskie władze podejrzewają, że sprawcą był jego dawny kolega ze służb, a obecnie deputowany do Dumy Państwowej, niższej izby rosyjskiego parlamentu, Andriej Ługowoj, i bezskutecznie zabiegają o jego ekstradycję.
Rosja utrzymuje, że nie miała nic wspólnego z zabójstwem Litwinienki, głośnego krytyka Władimira Putina. Jednak eksperci od wywiadu są przekonani, że raczej nie można było dokonać takiej zbrodni bez poparcia na Kremlu.
W 2006 roku Prokuratura Generalna FR wszczęła śledztwo w sprawie zabójstwa Litwinienki. Od 2007 roku Ługowoj jest deputowanym do Dumy. Wszelkie działania śledcze wobec niego wymagają zgody izby niższej parlamentu Rosji. Nie było informacji, by prokuratura występowała o taką zgodę.
Pani Litwinienko ma podwójne obywatelstwo - Rosji i Wielkiej Brytanii.
(aw)
wiadomości
w innych serwisach WP
Opinie
Ten materiał nie ma jeszcze żadnej opinii. Twoja może być pierwsza!