Szukaj wiadomości:

Oskarżeni o ludobójstwo poczekają na proces w więzieniu

PAP | dodane 2011-02-17 (12:39)

drukuj A A A
Międzynarodowy trybunał w Phnom Penh odrzucił wnioski o uwolnienie trojga przywódców Czerwonych Khmerów, rządzących Kambodżą w latach 1975-1979. W więzieniu będą oczekiwać na proces, w którym oskarżeni są o ludobójstwo.

Proces powinien rozpocząć się w pierwszej połowie bieżącego roku.

Emerytowani zbrodniarze

Oskarżeni, którzy wystąpili o zwolnienie to: prawie 85-letni Nuon Chea, główny ideolog ruchu, odpowiadający za najbardziej radykalne działania zbrodniczego systemu, były prezydent Kambodży, prawie 80-letni Khieu Samphan, który jako jeden z niewielu przedstawicieli reżimu kontaktował się ze światem oraz 79-letnia była minister ds. społecznych Ieng Thirith.

Kończący w październiku 87 lat Ieng Sary - były szef MSZ, który również jest oskarżony, nie przyłączył się do wniosku o zwolnienie.

Na wstępnej rozprawie pod koniec stycznia adwokaci dowodzili, że trzymanie całej czwórki w więzieniu jest nielegalne. Zwrócili wówczas uwagę na błąd proceduralny - oskarżeni nie zostali postawieni przed sądem, choć upłynęły już cztery miesiące od formalnego postawienia im zarzutów.

Lista zbrodni

Przywódcom Czerwonych Khmerów zarzuca się m.in. zbrodnie przeciwko ludzkości, ludobójstwo, zbrodnie wojenne, prześladowania religijne i tortury. Wszyscy twierdzą, że są niewinni.

Akt oskarżenia jest wynikiem trzyletniego śledztwa, podczas którego przesłuchano 2 tys. świadków. Trybunał, działający pod egidą ONZ, został powołany w 2003 roku, ale pracę rozpoczął dopiero w lipcu 2006 roku.

Kilku innych wysoko postawionych przedstawicieli Czerwonych Khmerów już nie żyje, w tym główny przywódca Pol Pot, który zmarł w 1998 roku, a jeszcze rok przed śmiercią przebywał na wolności.

"Duch" za kratkami

Międzynarodowy trybunał sądzący zbrodnie popełnione w Kambodży przez reżim Czerwonych Khmerów wydał pierwszy wyrok pod koniec lipca 2010 roku, skazując na 30 lat więzienia za zbrodnie wojenne i zbrodnie przeciwko ludzkości Kainga Gueka Eava, alias "Duch".

"Duch", który w listopadzie skończył 68 lat, był szefem więzienia Tuol Sleng znanego także jako S-21, gdzie poddawano torturom, a następnie stracono około 15 tys. osób. "Duch" złożył apelację, rozprawę apelacyjną zaplanowano na koniec marca.

Czerwoni Khmerzy opanowali Kambodżę w 1975 roku. Mieszkańców miast wypędzili na wieś, zmuszając do pracy na polach ryżowych. Kraj zamienili w wielki obóz koncentracyjny, mordując przede wszystkim ludzi wykształconych, których uznawali za wrogów rewolucji. Do końca lat 70., kiedy do Kambodży wkroczyły wietnamskie wojska, w sumie z głodu, chorób i wycieńczenia zginęła prawie jedna czwarta ludności kraju - ok. dwa miliony ludzi.


(aw)

oceń
0
0
Podziel się

Więcej na ten temat

wiadomości

multimedia

galerie

w innych serwisach WP

Opinie

Ocena: 0 [0]
Wszystko jest w porządku. [2011-02-17 13:33]

Co świat
nasi czerwoni Khmerzy żyją spokojnie jako ludzie honoru i są nawet zapraszani na RBN.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
Krzysztof 57 [2011-02-17 13:32]

a co z resztą ?
przecież sami nie mordowali?

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
T.R.S. [2011-02-17 13:20]

....
Przeprowadzali ,,eksperyment,,.We własnym kraju , na własnym Narodzie.

odpowiedz