Szukaj wiadomości:

Niesamowicie skuteczna broń zabija terrorystów

Logo dostawcy
Le Monde diplomatique - edycja polska | dodane 2009-12-11 (18:54)

drukuj A A A
5 sierpnia 2009 roku, około 1.30 rano, dwa pociski rakietowe Hellfire ("Ogień piekielny"), wystrzelone przez amerykański samolot bezzałogowy (drone), spadają na Laddah - niewielką miejscowość Waziristanu Południowego (Pakistan), oddaloną od centrów miejskich. Ich celem jest dom religijnego przywódcy, Maulany Ikram-ud-Diny, który wspiera talibów. Wśród 12 ofiar ataku znajduje się Baitullah Mehsud, charyzmatyczny szef pakistańskich talibów.

22 lipca 2009 roku amerykańscy przywódcy ogłaszają śmierć jednego z synów Osamy ibn Ladena, Saada. To wiadomość, której dotąd nie potwierdzono. Wcześniej, 1 stycznia - kolejny powód do zadowolenia władz amerykańskich: pojawia się informacja o śmierci Osamy Al-Kini, szefa operacji zewnętrznych Al-Kaidy, poszukiwanego w związku z odpowiedzialnością za zamachy na amerykańskie ambasady w Kenii i Tanzanii w 1998 roku.

- Drony mają bezpośredni wpływ na Al-Kaidę, eliminują jej kluczowych przywódców, zmuszają jej członków do wyjścia poza terytoria plemienne i podają w wątpliwość ich zdolności operacyjne - podkreśla Christine Fair z Rand Corporation, specjalista ds. regionu.

W ostatnich miesiącach na terytoriach plemiennych Pakistanu ataki samolotów bezzałogowych (UAV, Unmanned Aerial Vehicle) zintensyfikowały się.

Nieważne, czy chodzi o bojowników z Al-Kaidy, afgańskich czy pakistańskich talibów. Drony prowadzą nieustającą wojnę ze wszystkimi rebeliantami, i to najmniejszym z możliwych kosztów. A śmierć pakistańskiego wroga nr 1 ma być najbardziej spektakularnym przykładem powodzenia tego planu, dzięki któremu udało się wyeliminować również kilka innych "celów strategicznych".

Warto jednak zauważyć, że relatywnemu sukcesowi owych ukierunkowanych ataków, które w Pakistanie rozpoczęły się w 2004 roku, towarzyszą liczne skutki uboczne. W wyniku rajdów lotniczych, przeprowadzanych w rytmie jednego ataku tygodniowo, od początku tego roku śmierć poniosły 432 osoby (bilans z 30 września 2009 roku) - cywile, rebelianci i przywódcy organizacji terrorystycznych.

W samym tylko okresie czerwiec-lipiec 2009 roku, który uznać należy za najbardziej krwawy, zabito 155 osób, podczas gdy w całym 2008 roku w 36 atakach śmierć poniosło 370 osób. Głównym celem dronów jest górski region Waziristanu Południowego w zachodnim Pakistanie, kontrolowany przez mułłę Nazira, Mehsuda i organizację Haqqani, nazwaną tak od nazwiska byłego dowódcy afgańskiego.

Seryjni zabójcy z joystickami

Kilka tysięcy kilometrów dalej, w bazie Creech w Nevadzie (Stany Zjednoczone), Centralna Agencja Wywiadowcza (CIA) sprawuje pieczę nad dronami. Zamknięte pomieszczenie wypełnione ekranami, klawiatura i joystick... W tym ascetycznym otoczeniu, bez żadnego ryzyka dla pilotów, steruje się maszynami. Zaopatrzone w długi i delikatny kadłub z przodu, w którym mieści się antena satelitarna, w wąskie skrzydła i charakterystyczne skrzywione stateczniki, przypominają one niepokojące owady.

Owa wojna na odległość sprawia pewien problem. "Zmienia radykalnie sens końcowego aktu starcia, śmierci (…). Czy wojna z wykorzystaniem dronów nie stała się banalną biurową czynnością, by nie rzec - grą wideo? By wyeliminować wszelkie ryzyko wystąpienia nieodpowiedzialnych zachowań, Pentagon regularnie wysyła swoich pilotów w teren, na cztery do sześciu tygodni". Jednak owo ryzyko braku odpowiedzialności schodzi na drugi plan wobec względów gospodarczych: formacja amerykańskiego pilota myśliwców kosztuje 2,6 mln dolarów, pilota samolotu bezzałogowego - według pobieżnych szacunków - zaledwie 135 tys. dolarów. Nie jest to bynajmniej jedyny problem.

- Latem 2008 roku administracja Busha podjęła decyzję o przekształceniu CIA w lotnicze siły antyrebelianckie, wspierające rząd Pakistanu - podkreśla politolog Micah Zenko z Council on Foreign Relations. I dodaje: ataki CIA są objęte tajemnicą, co wyklucza jakąkolwiek prawdziwą debatę publiczną na temat ich skuteczności.

Wydaje się zresztą, że niektóre zadania związane z dronami, oczywiście w ścisłej tajemnicy i całkowicie z obejściem prawa, wypełnia amerykańska firma ochroniarska Blackwater, zamieszana w kilka skandali w Iraku, i od tej pory przemianowana na Xe. Przewaga samolotów bezzałogowych polega na ich autonomii. Najczęściej używane są Predatory klasy MALE (Medium Altitude and Long Endurance), będące dziełem firmy General Atomics. Dron MQ-1. Predator A może pozostawać przez ponad 24 godziny w powietrzu - dużo dłużej niż samolot bojowy - i podążać za przemieszczającym się wrogiem. Coraz częściej wspomaga go jego następca, MQ-9 Reaper, dwa razy większy, cztery razy cięższy (4,7 ton), zdolny udźwignąć 10 razy więcej broni. Kosztuje osiem milionów dolarów za sztukę, co oznacza, że jest dużo tańszy niż samolot bojowy. Najnowszy wynalazek, Predator C Avenger, osiąga prędkość 740 km/h w stosunku do 400 km/h Reapera.

Od kilku lat władze amerykańskie zgłaszają coraz większe zapotrzebowanie na samoloty bezzałogowe. W latach 2002-2008 flota dronów zwiększyła się ze 167 maszyn do ponad sześciu tysięcy. O ile ten wzrost objął przede wszystkim modele lekkie, służące do zadań rozpoznawczych, nie ominął również maszyn dostosowanych do przenoszenia pocisków rakietowych. W 2008 roku armia posiada już 109 Predatorów w stosunku do 22 w 2002 roku, do nich zaś dodać należy jeszcze 26 Reaperów. Według inwentarza sporządzonego w styczniu 2009 roku, liczba godzin lotu wykonanych przez wszystkie te maszyny sięgała 400 tys. w 2008 roku, co stanowi dwukrotność wyniku z 2007 roku.

Stany Zjednoczone przeznaczają na samoloty bezzałogowe coraz więcej środków. W roku obrotowym 2010 administracja Baracka Obamy przewidziała 3,8 mld dolarów na rozwój i zakupy dronów, w tym na nabycie 24 Reaperów i pięciu Global Hawk dla US Air Force. Decyzje te rozważać należy w kontekście wzrostu budżetu na cele wojskowe, który w latach 2002-2008 zwiększył się o 74%, osiągnął 515 mld dolarów. Od 2001 praktycznie co roku podwajały się sumy przeznaczane na roboty wojskowe. Pozwoliło to na konsekwentny rozwój robotyki w tej dziedzinie (por. ramka).


oceń
11
2
Podziel się

Więcej na ten temat

wiadomości

w innych serwisach WP

Opinie

Ocena: 0 [0]
Bober [2009-12-11 23:54]

Wspaniała,genialna...
...broń na terrorystyczne islamskie szambo.Bardzo pocieszający jest fakt,że ten rodzaj sprzętu wojskowego cały czas się udoskonala.Kiedyś przed laty hitem był elektryczny pastuch,który skutecznie trzymał trzodę w zagrodzie.Teraz już ten wynalazek nie wystarcza.Trzoda islamska jest dużo większego kalibru i należy ją likwidować jak insekty.Apropo insektów.W tych cudownych zdobyczach techniki militarnej brakuje jej miniaturyzacji.Obiekty latające naszpikowane elektroniką przenoszące również środki eliminujące wroga,a mimo to tylko wielkości np.trzmiela.Mogłyby niepostrzeżenie odwiedzać islamską gadzinę w ich własnych domach w celach wywiadowczych lub eleminacji elementu szodliwego ludzkości.Prace nad tymi super koniecznymi zabawkami są intensywnie prowadzone,ale na ich owoce trzeba jeszcze jakąś chwilę poczekać.Narazie należy zadowolić się tym co się ma,ale już jest nieźle.

odpowiedz

pokaż 10 ukrytych odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~Krzyżowiec [2010-02-25 13:36]

no passaran!
Nie żal mi wyznawców tej diabelskiej religii islamu - z którą walczyli już nasi pradziadowie przez parę wieków i która zalała pół Europy Płd. Od tego czasu nic się nie zmieniło w ich mysleniu które funkcjonuje na zasadzie ciągłej walki półksiężyca z krzyzem.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~jasnowidz [2010-01-10 08:05]

przepowiednia dla usa
kto mieczem wojuje od miecza ginie

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~hajko [2010-01-08 02:27]

No cóż kiedyś inkwizycja walczyła z heretykami,
dziś "jedynie słuszna" władza walczy z "terrorystami", a wszystko to przy poklasku ogłupionego tłumu.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Rumun [2009-12-17 21:16]

TERRORYSTA CZY PARTYZANT.
Od kiedy nazywa się terrorystą człowieka, który walczy na własnej ziemi z okupantem?

odpowiedz

pokaż 4 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~S.O. [2010-01-06 06:55]

OPINIA
NAZWA:HELL FIRE MÓWI SAMA ZA SIEBIE. ALE Z ZASTRZEŻENIEM,ŻE W TYM OGNIU ALE JUŻ PRAWDZIWYM BĘDĄ SIĘ SMAŻYĆ W PRZYSZŁOŚCI OPERATORZY.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~j21 [2009-12-17 19:20]

skuteczna
broń zabija niewinnych ludzi,może mi ktoś powiedzieć dlaczego Polacy przyłączyli się do największego terorysty świata USA.Ja myślę że z chęci zabijania.

odpowiedz

pokaż 3 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~Chrześcijanin Obama [2009-12-30 00:20]

Orędzie prezydenta USA do muzułmanów
Mamy wspólne wartości: sprawiedliwość i postęp, tolerancja i godność człowieka. Ameryka nie jest - i nigdy nie będzie - w stanie wojny z islamem! - mówił w Kairze Barack Obama

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Ja [2009-12-29 23:56]

Ogień piekielny niech spali ten kraj szatana
Zamiast służyć postępowi całej ludzkości, amerykańska nauka i technologia służy do zabijania na odległość. I dziwią się wielce, że są znienawidzeni przez wszystkich normalnych ludzi. Nie unikną kary za swoje zbrodnie, podobnie jak ich sojusznicy.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~zwykły polak [2009-12-27 11:58]

Naiwniaki nie wierzcie Ameryce !- sprzedali nas na 45lat
Stalinowi po wojnie sprzedadzą i teraz i tak naprawdę wygląda ich "demokracja"-obłudniki i oszukańce.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~?... [2009-12-12 00:18]

Kontrowersyjna technologia.
Swego czasu zolnierze pielegnowali honor i pewne zasady walki, kazdy mial szanse na zwyciestwo badz przegrana. Jak widac, obecnie Talibom (jacy by oni nie byli) nie daje sie zadnych szans. Przeciez nie beda strzelac z kalacha na kilka tysiecy metrow w gore. Na ta odleglosc pewnie nawet nie widac tego bezzalogowego samolotu. Co to zatem za wojna gdy jedni podkladaja bomby i chowaja sie w krzakach, a drudzy chowaja sie poza zasiegiem przeciwnika i strzelaja do niego z nowoczesnej broni. Jak widac wieksza inteligencja oraz najnowsza technika wprowadza coraz wieksza bezwzglednosc wobec innych stworzen (nie tylko ludzi). Powoduje to jednak odczlowieczenie. Amerykanie najpierw wytlukli INDIAN na kontynencie polnocnej Ameryki, teraz jak widac biora sie za reszte swiata. Gdzie jest dyplomacja? Czy wszyscy ludzie maja prawo do demokracji? Czy demokracja USA nie zabija reszty swiata jak kiedys robili to rezimy Rosji, Niemiec, Japonii i wiele innych poteg?...

odpowiedz

pokaż 6 ukrytych odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~adam [2009-12-25 22:33]

bic brudnych islamistow ,pare wyslijcie rowniez na watykan i do rydzyka
wybic wszelkiej masci wyznawcow wszelkich bogow .bez religii obojetnie jakiej bedzie na swiecie o wiele lepiej a napewno spokojniej

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~PRAWDA XXI WIEKU [2009-12-21 11:59]

AMERYKANIE ZABIJAJĄ BEZBRONNYCH PASTERZY ,FARMERÓW IROLNIKÓW
TO ZBRODNIE PORÓWNYWALNE Z HITLEROWSKIMI ---DLATEGO PROGRAM LUDOBUJSWA JEST UTAJNIONY !!!!!!!!!!!!!!

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~Olo [2009-12-21 11:17]

Skuteczna broń-problemem będzie jak zaczną za pomocą
takich samolocików polować na hamerykańców nawet na ich terytorium.Ale wtedy będzie wesoło,a wcześniej czy później do tego napewno dojdzie

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~belphegor [2009-12-12 00:51]

Jak Jakesi zabiją Bin Ladena to uwierzę
Teraz jest taka technologia, że z satelity z kosmosu można dostrzec jaką gazetę czyta facet na ulicy i przeczytać przynajmniej tytuły artykułów, które są na tej stronie. I te śmierdzące amerykańce udają jeszcze, że nie wiedzą gdzie jest Bin Laden? A może jego nigdy nie było? No, chyba, że jest ich agentem, w końcu go kiedyś szkolili ... I pełno jest takich agentów szkolonych z rozkazu czosnków, żeby wywoływać wojny, żeby goje tłukli się pomiędzy sobą. Hitlera amerykańscy żydzi też finansowali.

odpowiedz

pokaż 4 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~XA [2009-12-18 16:11]

Przyjdzie jeszcze czas
że amerykańscy zbrodniarze odpowiedzą za swoje zbrodnie. Niedawno czytałem, że sądzono jakiegoś nazistę za zabicie 3 osób w Holandii w czasie wojny. A tu, to co???

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~ciocia_devocia [2009-12-18 15:56]

Jeden zabity terrorysta
+ jedenaście cywilnych, bezbronnych ofiar = sprawiedliwość po amerykańsku. Biorąc pod uwagę, że są w stanie wojny z US-manami ciekawe jak zreagowałaby opinia amerykańska, kiedy talibowie zlikwidowaliby np. jednego amerykańskiego generała w Nowym Jorku i przy okazji pół pubu w którym się bawił...

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~ciocia_devocia [2009-12-18 15:14]

Pewnie niedługo US-many się zdziwią
jak Irakijczycy zapolują za pomocą dronów na Osamę. I szukać Białego Domu długo nie będą.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~atom [2009-12-18 15:05]

Matematyka i statystyka
Wyszkolenie pilota USA kosztuje 2,6 mln USD a wychowanie (wyhodowanie) talibskiego samobójcy zamachowca 5 000 USD (taki byle co je, byle co nosi). Pilot czasem nie zabije nikogo a zamachowiec 100-300 osób...

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~gość [2009-12-18 09:01]

wojna
nareszcie przyznali się że prowadzą juz wojnę w Pakistanie. Tylko patrzec jak poproszą Polakow o wyslanie kontyngentu do Pakistanu no a potem Iran i Rosja.

odpowiedz