Szukaj wiadomości:

Niepokojący problem amerykańskich żołnierzy

PAP | dodane 2010-02-23 (03:15)

drukuj A A A
Problem alkoholizmu w amerykańskiej armii narasta. Liczba żołnierzy przechodzących terapię odwykową była w ubiegłym roku o 56% wyższa niż w 2003 r., gdy rozpoczynała się wojna w Iraku - podała telewizja ABC

Jak wynika z najnowszych danych Pentagonu, na terapię odwykową zgłosiło się w 2009 r. 9,2 tys. żołnierzy. Kolejnych 11,9 tys. wojskowych, którzy byli karani za incydenty pod wpływem alkoholu, lecz nie stwierdzono u nich uzależnienia, musiało odbyć kilkunastogodzinne szkolenia na temat odpowiedzialnego spożywania alkoholu.

Spośród ogółu żołnierzy, którzy leczą się w związku z uzależnieniami od substancji psychoaktywnych, 85% ma problemy z alkoholem. Są to przede wszystkim ludzie w wieku 18-25 lat.

W związku z przybierającym na sile problemem alkoholizmu, amerykańska armia zamierza zatrudnić więcej terapeutów ds. uzależnień. Obecnie na dwa tysiące żołnierzy przypada tylko jeden taki specjalista, a na jego poradę czekać trzeba kilka dni.


(tbe)

oceń
0
0
Podziel się

Więcej na ten temat

wiadomości

w innych serwisach WP

Opinie

Ocena: 0 [0]
~statisticsman [2010-04-09 07:26]

kłamstwo zwane statystyką
Ci statystycy ameryka ńscy nie wzięli pod uwagę faktu że w 2003 roku nie byli brani do wojska róznego typu niepewni najczęściej czarni poborowi którzy będąc jeszcze cywilami ćpali i pili od dzieciństwa. Obecnie tylko tacy straceńcy głównie pchają się do US Army bo ci bielsi mają mniejszą ochotę latać na łdunkach wybuchowych Talibów. Dlatego też statystyka spożycia alkoholu i narkotyków skoczyła ponad 50%.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~andrzej [2010-03-03 00:12]

Z Polakami zaczęli
się zadawć i schodzą na dno :)

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~peace. [2010-02-23 10:10]

Okupanci do domu .....
dość ludobójstwa w Iraku i Afganistanie.

odpowiedz

pokaż 3 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~DGrenPanc Nordland [2010-02-23 06:15]

każda armia chleje na wojnie
trza odreagowac stres

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~yegomosc [2010-02-23 04:35]

Piją żeby nie walczyć
Też mają tego dość.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~o rety [2010-02-23 10:21]

odreagowują stres
j/w

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Rejtan. [2010-02-23 10:14]

Hipokryci ......
"misje pokojowe i stabilizacyjne" to śmierć tysięcy niewinnych ludzi i wielkie zniszczenia . KTO i kiedy odpowie za to przed TRYBUNAŁEM międzynarodowym ? ! ! ! .

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Roch. [2010-02-23 10:09]

A jednak ich gryzie .....
własne sumienie .

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~czesio 23 [2010-02-23 10:06]

tak samo jak w wietnamie
identycznie jak w czsie wietnamu

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Fraglers [2010-02-23 09:40]

ruskich tu jeszcze brakowało
j/w

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Kali [2010-02-23 08:35]

To nie Armia i nie Żołnierze tylko wynajęci Bandyci bez ZASAD.
Jedyną zasadą to jest Nachapać się - Żaden pieniądz nie Śnierdzi - W Polsce tylko w tym celu nakłada się mundur - Armi i patriotycznego wojska już nie ma.Na nalemników w razie zagrożenia nie ma co liczyć.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Katinka [2010-02-23 08:20]

Psycha im siada i tyle !!
Ale ja im się nie dziwię

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~rycho [2010-02-23 06:02]

c2H5OH w US Army
lepiej zajmijcie sie alkoholizmem Polaków, a o armię US się nie martwcie. Oni sobie poradzą.

odpowiedz

pokaż 4 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~gen.Polewoj [2010-02-23 07:44]

Dobrze że w Polsce
nie ma alkoholizmu, bo na pewno by coś mówili w TV, ale teraz będą mówić, aż nadto

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~suflet [2010-02-23 07:36]

heroina
alkohol alkoholem, ale dlaczego nikt nie mowi o heroinie; przeciez kazda wojna w afgaistanie to proba kontrolii handlu tym narkotykiem; a przed wyslaniem towaru do stanow ktos musi przetestowac jakosc...

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Fiksuś [2010-02-23 07:32]

Jak tu po trzeźwemu ...
iść i zabijać?!

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~PoloCocta [2010-02-23 07:23]

Niech chleją..szybciej pójdą do nieba
Teraz kazda okupacja nazywa sie 'misja stabilizacyjna'. Z tym, ze nie wiem, czy wiesz, ze gross zolnierzy amerykanskich w Afganistanie to sa czlonkowie dawnego Blackwater, dzisiaj nazywanego Xe ( nie dalej jak dzis pisalam o tym na forum), najemnicy, ktorych za dzien 'pracy' dostaja 1000 dolarow. To sa ci, ktorych Afganczycy najbardziej sie boja, morduja bezwzglednie, bo do tego sa przyuczeni. Dowodza nimi dawni, emerytowani woskowi USarmy, wspolpracuja scisle z CIA i co najgorsze, jako prywatna armia, nie podlegaja miedzynarodowemu prawu, ich dzialalnosc jest praktycznie bezkarna. To jest potworne, nawet masowe zabijanie zostalo skomercjalizowane i niejaki Eric Price na tym straszliwy szmal robi. Maja umowy podpisane z rzadem USA. Rozumiesz, jak cwanie administracja Obamy obeszla prawo? Armia regularna podlega jednak pewnym ograniczeniom, czlonkowie Xe - nikomu! Swiat, organizacje miedzynarodowe nie wiedza o tym? Wiedza! I nikt nawet palcem nie kiwnie, kiedy banda prywatnych mordecow, za panstwowa kase 'pracuje', za 1000 baksow na lebka dziennie!

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
T.R.S. [2010-02-23 06:49]

JAK TO...
Wcale im się nie dziwię.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Kasia [2010-02-23 06:36]

Polscy Emigranci?>
CZyżby napływ siły roboczej z Polski do armii USA>?

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~LOLek [2010-02-23 05:15]

U nas by armii nie było jak by tak było

odpowiedz