Szukaj wiadomości:

Sikorski o śmierci bin Ladena: sprawiedliwości stało się zadość

PAP | aktualizacja 2011-05-02 (12:48)

drukuj A A A
Sprawiedliwości stało się zadość; gratulujemy sojusznikom; cieszymy się wraz z narodem amerykańskim - napisał szef MSZ Radosław Sikorski w oświadczeniu sprawie śmierci Osamy bin Ladena. Z kolei na antenie TVN24 powiedział, że jest to "przestroga dla wszystkich wrogów wolności na całym świecie, że jeśli będą zabijać naszych obywateli, to nie pozostaną bezkarni".

Osama bin Laden, twórca sieci terrorystycznej Al-Kaida, odpowiedzialny za śmierć tysięcy niewinnych ludzi, został zabity podczas akcji sił amerykańskich 1 maja w Pakistanie.

Sikorski podkreślił w oświadczeniu, że "Polacy ginęli w zamachach zorganizowanych przez Ben Ladena i jego siatkę: w najstraszniejszym z nich, 11 września 2001 roku w USA, na Bali, w Madrycie i Londynie czy w Pakistanie, gdzie geolog Piotr Stańczak porwany i zamordowany został przez radykałów inspirowanych przez ben Ladena".

Jak dodał minister "Polscy żołnierze walczą w Afganistanie w ramach misji NATO dlatego, że ben Laden wydał swą terrorystyczną wojnę cywilizowanemu światu".

"Niech wczorajszy dzień będzie przestrogą dla tych, którzy chcą kontynuować haniebne działania ben Ladena i planują kolejne ataki terrorystyczne" - napisał Sikorski.

- On wydał wojnę Stanom Zjednoczonym i wolnemu światu. Właśnie ta wojna była przyczyną naszego zaangażowania w Afganistanie" - zaznaczył minister w TVN24. Jak dodał, lepiej by było, gdyby to stało się 9 lat temu, "ale jest to ostrzeżenie dla terrorystów na całym świecie, że prędzej, czy później sprawiedliwość ich dosięgnie".

- Myślę, że to przestroga dla wszystkich wrogów wolności na całym świecie, że jeśli będą zabijać naszych obywateli, to nie pozostaną bezkarni - podkreślił.

Sikorski nie wie, czy polskie służby były zaangażowane w akcję zlikwidowania szefa Al-Kaidy. - Jeszcze nie znamy szczegółów, nic nie wiem o tym, by nasze służby w tę akcję były zaangażowane - powiedział szef MSZ.

W jego ocenie praca wywiadu była rzeczą kluczową, bo najtrudniejsze było ustalenie miejsca pobytu bin Ladena, a samo przeprowadzenie operacji było już rutynowe. Jak dodał minister bin Ladena znaleziono "dokładnie tam, gdzie od wielu lat spekulowaliśmy, że może być - na pograniczu Pakistanu i Afganistanu, tam, gdzie nie działa władza centralna Pakistanu, w odizolowanym domu, gdzie bez dostępu do internetu, czy telefonu Osama bin Laden się ukrywał".

Sikorski przypomniał, że pogranicze pakistańsko-afgańskie, to jeden z najtrudniejszych terenów na świecie. - To tereny, które nigdy, nawet w czasach imperium brytyjskiego nie były zarządzane przez władze centralną. Tam po prostu prawo nie obowiązuje, jest tylko prawo plemienne, czy szariat i rząd centralny Pakistanu ma bardzo ograniczony wpływ na to, co się tam dzieje - zauważył.

W ocenie ministra zabicie bin Ladena wzmocni pozycję prezydenta USA Baracka Obamy. - To jest element "sprawy załatwionej", która da prezydentowi Obamie kredyt zaufania od swoich rodaków - dodał.

- Terroryzm do niczego nie prowadzi. Dzisiaj Afganistan się odbudowuje. Przygotowujemy się do przekazania odpowiedzialności za bezpieczeństwo kraju prawowitym władzom Afganistanu. Terroryści ponoszą porażkę za porażką - podkreślił minister.

Według Sikorskiego zabicie bin Ladena pomoże wygrać wojnę z al Kaidą, ale nie stanowi jeszcze o sukcesie. - O sukcesie postanowią Afgańczycy i Pakistańczycy, którzy chcą dobra swojego kraju - dodał.

Podkreślił, że "terroryści w świecie muzułmańskim to mniejszość, a terroryści - mniejszość mniejszości. Dla nich powinno to być przestrogą. Osama bin Laden, to był jeden z ostatnich przywódców al Kaidy. Większość została już wyłapana, lub zlikwidowana" - powiedział szef polskiej dyplomacji.

W ocenie Sikorskiego Al-Kaida, jako organizacja została zniszczona, a śmierć bin Ladena jest ostatnim aktem tej likwidacji. - Mam nadzieję, że ten sukces wpłynie na talibów, że metody bin Ladena i terroryzmu w Afganistanie są nieskuteczne, że to wpłynie na ich przywódców, by włączyć się w proces pokojowy, konstytucyjny w Afganistanie i przyspieszy uspokojenie się sytuacji w Afganistanie - powiedział.

- Myślę, że to przestroga dla wszystkich wrogów wolności na całym świecie, że jeśli będą zabijać naszych obywateli, to nie pozostaną bezkarni - podkreślił szef MSZ.

Sikorski powiedział, że otrzymał informację o zabiciu bin Ladena od Amerykanów i przekazał ją premierowi Donaldowi Tuskowi i ministrowi obrony Bogdanowi Klichowi. - Prezydent już wiedział o tym zdarzeniu - dodał. Sikorski złożył też gratulacje ambasadorowi Stanów Zjednoczonych.

Z kolei minister obrony Bogdan Klich oświadczył, że jest to "poważny sukces polityczny Stanów Zjednoczonych, ponieważ udało się wreszcie zlikwidować tego, który symbolizuje największy akt terroryzmu w dziejach świata i to przeprowadzony na terytorium największego współczesnego mocarstwa".

- Politycznie to duży sukces, którego gratulujemy. Natomiast pod względem organizacyjnym, nie sądzę, by osłabiło to działania Al Kaidy, ponieważ jest ona siecią luźno powiązanych komórek. Zdajemy sobie z tego sprawę; od lat wiemy, jak trudno walczyć z takimi sieciami, gdzie działalność finansuje się w jednym kraju, akcje koordynuje w drugim, a działania terrorystyczne są podejmowanie jeszcze gdzie indziej - dodał minister.

- Z tą strukturą nowoczesnego terroryzmu, jaką symbolizuje Al-Kaida, mamy do czynienia od kilkunastu lat, już w połowie lat 90. było wiadomo, że mamy do czynienia z czymś innym niż terroryzm lat 60. i 70. symbolizowany przez IRA czy RAF - zaznaczył szef MON.

Zastrzegł, że "
ostrożność jest rzeczą niezbędną, bo można spodziewać się akcji odwetowych w kilku krajach ZachoduBogdan Klich
ostrożność jest rzeczą niezbędną, bo można spodziewać się akcji odwetowych w kilku krajach Zachodu". - Analizujemy na bieżąco sytuację, nie mamy od służb doniesień, by w Polsce wzrosło zagrożenie - podkreślił.

- Jeśli chodzi o naszych żołnierzy w Afganistanie, to ich aktywność operacyjna w Ghazni jest i tak intensywniejsza, bo musi wyprzedzać wiosenną ofensywę talibów - powiedział minister. - Ta aktywność wiąże się z konkretną sytuacją, a nie z faktem zdjęcia Bin Ladena; zresztą w prowincji Ghazni nie ma Al-Kaidy, są talibowie i grupa Hakaniego - dodał Bogdan Klich.

Pytany podczas briefingu z dziennikarzami w Krakowie, czy Polska miała coś wspólnego z akcją, minister odparł: - To oczywiście oddział specjalny Stanów Zjednoczonych przeprowadził bardzo sprawną akcję zlikwidowania Osamy bin Ladena. Takie akcje przeprowadza się w sposób skryty, dobrze przygotowany, nie dzieląc się nawet z sojusznikami informacjami. Natomiast my nie mamy wątpliwości, co do tego, że jakaś formacja pakistańska musiała brać w tym udział, dlatego że akcja odbyła się na terenie Pakistanu. Osama bin Laden został zlikwidowany tuż pod stolicą tego państwa, dlatego bez przynajmniej częściowego udziału władz Pakistanu byłoby to niemożliwe.

Pytany, czy ma jakieś informacje na temat akcji, Klich powiedział, że - jego zdaniem - "nawet sami Amerykanie o szczegółach tej operacji nie będą informować przez długie lata". - Mamy bezpośredni kontakt z naszymi sojusznikami i służbami partnerskimi, pewne rzeczy wszakże zawsze pozostają sekretem kuchni - zaznaczył.

Minister nie chciał odpowiedzieć na pytanie, czy nasze służby wywiadowcze też tropiły bin Ladena. - Nasze służby wywiadowcze, zarówno cywilne, jak i wojskowe, działają bardzo sprawnie w Azji środkowej, zarówno sygnalizując nam z wyprzedzeniem o zagrożeniach, jak i informując o tym, co się dzieje w rejonie naszego zainteresowania. I tylko tyle można powiedzieć na temat ich funkcjonowania. Ja osobiście uważam, że nasze służby, zarówno wojskowe jak i cywilne, tam w Afganistanie i w okolicach wykonują bardzo dobra robotę - podkreślił Klich.


(meg, aw)

oceń
0
0
Podziel się

Więcej na ten temat

wiadomości

w innych serwisach WP

Opinie

Ocena: 0 [0]
arkadiusz_sobol1985 [2011-05-05 03:18]

I co z tego że nie żyje śmierć jego kumpla mi nie zwróci pojechał na nie naszą wojnę i zginął w polu chwały zostawił żone i niespełna dwuletniego syna.Żoliborz

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~ross [2011-05-02 11:18]

Sikorski powiedz Polsce że USA i Państwa G-8 będą...
USA , bogate G-8 oraz Rosja będą rozmawiać o bezpieczeństwie Europy i strategii rakietowej, bez udziału małych krajów z NATO w tym Polski..No ale kto się liczy z takim nieRządem polskim? Rosja już zapowiedziała że jeśli rozmowy nie dadzą dla nich pozytywnych skutków to zaczną się zbroić...Podwyższą ceny ropy gazu....

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~kizior [2011-05-03 00:14]

Sikorski też pomagał Talibom, pod sąd z nim teraz
a co może nie prawda?tylko tyłek liże komu trzeba i jest gdzie jest

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~apple baum [2011-05-02 23:51]

Ta jego żydowska Jabłoń też się dzisiaj cieszyła w TVN, mówiąc jakimś niezrozumiałym językiem.
Mielibyśmy prezydentową, która nie mówi po polsku. Czy w PO jest obowiązek bycia Żydem albo chociaż posiadania żydowskiej żony?

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~gienia w. [2011-05-02 21:38]

pranie mózgu!!!
pranie mózgu panie Sikorski,niezłe pranie,heee....

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~zaqwsx [2011-05-02 12:01]

Po co tyle komentarzy?
Milczenie jest złotem, zwłaszcza w polityce zagranicznej Panie Sikorski.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~Nonek [2011-05-02 11:30]

Wstyd
Najpierw opisuje jak to z Mudżacheddinami walczyło się w Afganistanie przeciwko Rosjanom, a teraz cieszy się ze śmierci wielkiego bojownika . No ale cóż, taka to już zakłamana nacja. Prawdziwy Polak nigdy by tak nie postąpił. My bolejemy nad tą śmiercią .

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~Władek [2011-05-02 11:15]

Sikorski może sobie POdśpiewywać: były Bin Laden,
były Bin Laden.... Lechowi Kaczyńskiemu to tak śpiewał za życia.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~arecki [2011-05-02 11:03]

BRAWO!!!!
Brawo panie Sikorski.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~12 [2011-05-02 10:44]

Sikorski albo udaje
albo naprawde ma iq zombie

odpowiedz