Szukaj wiadomości:

Czy Rosja wyjdzie na nowej tarczy jak Zabłocki na mydle?

wp.pl | dodane 2009-10-27 (06:00)

drukuj A A A
USA konkretyzują swój nowy program obrony przeciwrakietowej. Chcą szybko udowodnić, że tylko zmieniły koncepcję. Nie zarzuciły jej, nie wyrzuciły na śmietnik, ale właśnie zmieniły. Istota owej zmiany polega po prostu - oprócz technicznie innego rodzaju przeciwrakiet (SM-3) - na zmianie kolejności realizacji docelowo tego samego zadania: zbudowania wielowarstwowej, sieciowej obrony przed rakietami wszelkiego typu. Poprzednio zamierzano rozpocząć od systemu broniącego bezpośrednio kontynent amerykański przed asymetrycznymi atakami rakietowo-nuklearnymi, aby potem uzupełnić go o systemy regionalne. Teraz kolejność jest odwrotna: najpierw system regionalny w Europie, a dopiero potem system do bezpośredniej obrony kontynentu amerykańskiego.

NATO na ostatnim nieformalnym posiedzeniu ministrów obrony przyjęło z zadowoleniem tę nową koncepcję. Według sekretarza generalnego NATO jest ona bliższa sojuszowi, bardziej elastyczna, ułatwiająca współdziałanie, w tym także ułatwiająca współpracę z Rosją. Jednak to ostatnie twierdzenie może budzić wątpliwości. Rosja co prawda przyjęła z nieukrywanym zadowoleniem odejście od poprzednich zamiarów amerykańskich. Potraktowała to jako swoje psychologiczne zwycięstwo w wojnie informacyjnej. Ale to wcale nie znaczy, że "kupiła" nową koncepcję. Podchodzi do niej sceptycznie. I nie bez powodów.
Nowa tarcza jest dla Rosji twardszym orzechem do zgryzienia, niż projekt poprzedniGen. Stanisław Koziej
Nowa tarcza bowiem wcale nie jest dla Rosji łatwa do akceptacji. Mało - jest ona chyba w wymiarze realnym, a nie propagandowym, twardszym orzechem do zgryzienia, niż projekt poprzedni. Tym bardziej, że wszystko wskazuje na to, że oprócz morskich systemów AEGIS przyszłe przeciwrakiety w wersji lądowej będą rozmieszczane na dotychczasowym kierunku czarnomorsko-bałtyckim. Pojawiające się ostatnio wzmianki o Gruzji i Ukrainie, choć dementowane, nie są tu zapewne też przypadkowe.

Ten nowy projekt ma ponadto w swojej treści operacyjnej wyraźnie szerszy kontekst niż poprzedni. To nie jest już tylko możliwość osłony przed zagrożeniami asymetrycznymi dla USA, a więc tylko przed podmiotami państwowymi lub niepaństwowymi o niewielkim potencjale rakietowo-nuklearnym: niezdolnym do obezwładnienia lub zniszczenia USA, ale wystarczającym do strategicznego szantażowania supermocarstwa. To o wiele szybsze zbudowanie w Europie regionalnej obrony przed dużą liczbą rakiet, a więc pochodzących nie tylko z asymetrycznych źródeł. "Utwardzona" przestrzeń powietrzna nad Europą, NATO i UE uodpornione na groźbę ataków rakietowych wszelkiego typu - to nowa jakość strategiczna w realnym stosunku sił, w tym w strategicznych relacjach NATO-UE-Rosja. Jest to także swego rodzaju antidotum na zmiany w rosyjskiej doktrynie nuklearnej.

Przypomnijmy (pisałem o tym w ubiegłotygodniowym komentarzu na tej stronie: Co oznacza dla Rosji prewencyjne użycie broni jądrowej), że
Rosja zamierza obniżyć swój próg atomowy, zakładając użycie broni nuklearnej w razie potrzeby także w wojnach regionalnych i lokalnychGen. Stanisław Koziej
Rosja zamierza obniżyć swój próg atomowy, zakładając użycie broni nuklearnej jako pierwsza nie tylko w razie wojny na dużą skalę, ale także w razie potrzeby w wojnach regionalnych i lokalnych. To oznacza, że zamierza używać swej broni atomowej jako straszaka do odstraszania i zastraszania także lokalnych i regionalnych przeciwników rzeczywistych bądź potencjalnych, zwłaszcza na południowym kierunku strategicznym (na zachodzie lub na wschodzie nie ma takich, tam są przeciwnicy lub rywale globalni: NATO, Chiny). Dlatego nowa doktryna dotyczyć może w szczególności groźby użycia rakiet z ładunkami nuklearnymi (np. ISKANDER) w regionie Morza Czarnego, w tym bezpośrednio na morzu. Tak naprawdę w wymiarze realnym jest to groźba skierowana przede wszystkim przeciwko Ukrainie w kontekście ewentualnego kryzysu w związku z Flotą Czarnomorską na Krymie.

Jeśli ta interpretacja rosyjskiej zmiany doktrynalnej jest zasadna, to niewątpliwie poprzednia, "buszowska" opcja obrony przeciwrakietowej była zupełnie neutralna wobec nowej doktryny rosyjskiej. 10 przeciwrakiet spod Redzikowa nie miało żadnej możliwości jakiegokolwiek oddziaływania na rosyjskie rakiety w obszarze Morza Czarnego. Natomiast nowa konfiguracja tarczy jawi się jako realny problem w implementacji tej doktryny. Już w pierwszej fazie, a więc w latach 2010-2011, okręty z przeciwrakietowymi systemami AEGIS mogą pojawić się w pobliżu lub bezpośrednio na Morzu Czarnym. W następnych latach, do 2015 roku, w Rumunii znajdą się przeciwrakiety z tego systemu, ale bazowania lądowego. Po 2015 roku w Europie przybędą następne kolejnej generacji. Taka obecność niewątpliwie stępi siłę rosyjskiego nuklearnego straszaka regionalnego i skomplikuje wdrożenie nowej doktryny wojskowej. W rezultacie więc Rosja na swym silnym i uporczywym torpedowaniu poprzedniej opcji może wyjść jak Zabłocki na mydle.

Gen. Stanisław Koziej specjalnie dla Wirtualnej Polski

oceń
0
0
Podziel się

Więcej na ten temat

wiadomości

w innych serwisach WP

Opinie

Ocena: 0 [0]
~biedrona2010 [2010-12-15 02:10]

NIE
Jak się sprzymierzymy to będzie to spokojny kraj a od południa zwłaszcza będzie czuwać własnie tarcza dla Rosji to dobrze dla nas też i nie pozwólmy sie skłócić za żadne skarby!!

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Gośc [2009-10-29 18:27]

Kto pierwszy.
Jak dotąd Rosja nigdy nie zaatakowała pierwsza. I nie dziwię się, że jeśli przeciwnik uderzy na nich pierwszy to roz....lą go na jego własnym terytorium. I chciałbym by Polska tak samo postępowała lub miała conajmniej taką możliwość. Przypadek USA i ich "demokracji" jest codziennie widoczny w dziennikach (np Irak - ile zginęło za Husajna a ile w wyniku działań USA ? ok. 2 mln. ludzi ?

odpowiedz

pokaż 4 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~EKONOMISTA [2009-10-28 09:44]

A CO TU DEBATOWAĆ !!!
Wyzwać ponownie rusków do WYŚCIGU ZBROJEŃ !!! Ruskie ZNOWU splajtują i wtedy może zapanuje w końcu u nich DEMOKRACJA AMERYKAŃSKA !!! A jeżeli splajtują amerykańce ???

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~Kris T [2009-11-14 20:18]

Ciekawa teoria
Nigdzie w USA nie opublikowano do tej pory "nowej strategi" Waszyngtonu. Dlatego powyzsza teoria, dla nas majacy pozytywny charakter, budzi u mnie duze zdumienie. Jesli do tej pory nowa administracja nie podala jaka jest jej strategia w Afganistanie (a szybko odchodzi od tej szumnie ogloszonej 6 miesiecy temu) to powaznie watpie, ze ma jakakolwiek strategie wobec Moskwy. Oczywiscie, z wyjatkiem dziwnych ustepstw i poglosek o tajnym porozumieniu. Mam nadzieje, ze sie myle. Bylo by dobrze aby pan redaktor mial racje, ale obawiam sie, ze to tylko proba zatuszowania obojetnosci Obamy wobec naszych problemow. Krzysztof www.polonianews.com www.pl-news.us

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~krzyhoo1 [2009-10-27 20:30]

Dobra analiza, nic dodać nic ująć, .... ale
gdzie w tym wszystkim jest Polska? USA zaprosiły nas do współpracy, a nie zafundowały nam 'free ride', jak by to chcieli nam wmówić nasi, podniecający się obietnicą rotacyjnego pobywania baterii PAC-3, nasi dyplomaci i rządzący politycy (z obydwu 'pałaców'). Jeśli naszym 'wianem' ma być jakoweś Rędzikowo, to ja życze wszystkim zdrowia i wesołych świąt, i poczytania od czasu do czasu chociażby Jane's Defence Weekly

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~michqq [2009-10-27 21:24]

Moim zdaniem
Zacznijmy od tego, ze nowa tarcza antyrakietowa, jest tak na prawde tylko planem przebazowania juz eksploatowanych okretow klasy Aegis. Ktorych maja Stany lacznie osiemdziesiat szesc. Bez specjalnej ekscytacji wiec - Stany na prawde wycofaly sie z planow budowy tarczy. Przebazowanie okretow to w istocie udawanie ze jest jakis nowy plan. Stany przeciez moga swoje okrety przebazowywac tak jak chca i kiedy chca - co w istocie nie raz juz robili - to tylko taka "sciema medialna" ze tym razem ta zmiana dyslokacji uzyska nazwe: "Tarcza". ( Co ciekawe pisal Pan niedawno o tym samym medialnym zjawisku w kontekscie przebazowywania przez Rosje rakiet Iskander ) Dlugoterminowe plany przewiduja dobudowanie troche wiekszej ilosci takich okretow, oraz, uwaga - "byc moze i ewentualnie" w przyszlosci odleglej o dwie kadencje prezydenckie (czyli palcem na wodzie pisane) - stworzenie niejako ladowego odpowiednika okretu Aegis. W postaci ladowego ale takze mobilnego ekwiwalentu takiego okretu. Oznacza to kilka spraw - po pierwsze ze nie bedzie zadnej STALEJ tarczy, Stany tak jak dotychczas beda dyslokowac systemy obronne tam gdzie im potrzeba. W tym beda mogly wywierac naciski typu "potrzebujemy przemiescic nasze okrety". Nie slyszalem o zadnym programie tarczy w sensie o ktorym Pan pisze tj. "zbudowanie w Europie regionalnej obrony" - w dalszym ciagu chodzi o okrety USA, a nie Europy, do wylacznej dyspozycji Stanow. Tyle ze teraz to Europa bedzie ich miejscem stacjonowania w czasie pokoju. Dochodza wazne funkcje polityczne - okrety beda utrwalajac dominacje Stanow w Europie. Jak sadze wszystkie proby robienia FAKTYCZNEJ regionalnej obrony w Europie, tj. robienia jej przez Europe - beda potem torpedowane w mysl propagandowych hasel o "niepotrzebnym dublowaniu instalacji". Slyszelismy to haslo juz nie jeden raz. W tym sensie blednie Pan pisze, zacytuje: "UE uodporniona na grozbe atakow rakietowych wszelkiego typu". UE nie bedzie uodporniona na grozbe atakow rakietowych, poniewaz to nie UE dysponowac bedzie systemem obronnym. Unia bedzie BRONIONA przed zagrozeniami przez zewnetrzne mocarstwo - a to zupelnie nie to samo. Antidotum na zmiany w Rosyjskiej doktrynie nuklearnej? No wlasnie - swietne to antidotum, bo dzieki zmianom w Rosyjskiej doktrynie i dzieki mobilnej okretowej tarczy - OBIE omawiane strony beda dysponowac wygodnymi narzedzimi nacisku na UE. Tak moim zdaniem wygladaja kulisy polityczne. Zamiast rozwazac proponowany przez Pana uklad strategiczny "NATO-UE-Rosja", ja widze sytuacje w kontekscie "USA-UE-Rosja". Stad wlasnie wyciagnelismy rozne wnioski. Co do wojny na Morzu Czarnym, to zobaczymy co i jak bedzie. Podczas wojny Gruzja-Rosja mial miejsce malo znany incydent dyplomatyczny. Kiedy Stany przesunely swoja flote srodziemnomorska blizej Bosforu, to Rosja zasugerowala ze jesli Stany zlamia traktat z Montreux, to Rosja rowniez nie bedzie nim zwiazana. W rezultacie, po naciskach Turcji ktora jest zywotnie zainteresowana trwaniem traktatu, Stany zdecydowaly sie NIE lamac traktatu, a wiec nie wprowadzac wiekszych sil na Morze Czarne. Turcja okazala sie wazniejsza od Gruzji. To co Pan sugeruje, a wiec silna obecnosc floty USA na Morzu Czarnym nie jest oczywiscie wykluczona, ale wiazalaby sie z powaznymi zmianami w ukladzie sil. Stany musialyby poswiecic traktat Montereux - a wiec i dac cos w zamian Turcji, i zgodzic sie na wyjscie okretow Rosji na Morze Srodziemne. Oj, boli... Mozliwe ze wlasnie z powodu Montreux powstal pomysl "ladowego ekwiwalaentu okretu Aegis", i ze tylko na kierunku czarnomorskim cos takiego zostanie zastosowane. A flota USA nie wyjdzie poza Morze Egejskie. No ale - zobaczymy. Pozderawiam. michqq (Michal Kukula)

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~Janusz z Dublina [2009-10-29 18:22]

Asymetryczny belkot !!!
To tylko asymetryczny belkot pana specjalisty Kozieja o ewentualnych planach rakiet ktorych nie ma i moze nie byc .A oprocz tego nie wierze od dawna amerykanom ,c.b.d.o. !!!

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~brudas [2009-10-28 20:48]

kto to byl Zablocki, cz to postac z "Zemsty" ... nie pamietam
i jak Zablocki wyszedl na mydle? I co stalo sie z mydlem?

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~fg [2009-10-28 19:53]

Koziołek płakał jak usa zrezygnowało z tarczy a teraz już zadowolony koziołek bo okazało sie ze nie całkiem zrezygnowali jak trzeba być skundlonym aby tak lizać hemoroidy ameryknskie? Rosja wie cp robi USA buduje swoje bezpieczenstwo i zwieksza potencjał antyrakietowy ale swojego teretorium rakiety na bałkanach czy w rumunii nie zastrzelą rkaiet zmierzajacych na Polske a Polska to po USA i Anglii trzeci główny punkt ataku nuklearnego w razie wojny.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~wiarus [2009-10-27 07:24]

gruszki na wierzbie...;)
"konia kują, a żaba nogę nadstawia". Po naszych sukcesach: z offsetem, w Iraku, zdecydowanym wystąpieniu w Afganistanie, teraz tak wstrząśniemy Rosją,(bo za ileś lat może w rejonie Morza Czarnego... :D ) że wyskoczą z kapci ! Panie G.K., czas kosy na sztorc oprawiać i umyślnych słać, bo znowu ... nie zdążymy ! Oni zdążą... jak zwykle załatwić swoje interesy. Teraz zdaje sie potrzebują kilkuset naszych chłopaków do szwendania się po afgańskich bezdrożach, bo przydzielili nam większą połać tego poligonu z doskonałą pozoracją pola walki. I tylko chłopaków szkoda. I dużo to kosztuje. Bez sensu !!!

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~11 [2009-10-27 09:35]

A Polska w koncu obudzi sie z nocnikiem
Brawo Panie prezedencie. W koncu ten Barak zrozumial o co chodzilo Buszowi. Czysta logika. Doprowadzic swiat przed kresem wojny zbudowac tarcze antyrakietowa i zbierac kokosy. Polsko ile wydasz milliardów za swoje biezieczeństwo ?? To własnie inne panstwa zwiększają moc swojej armii aby stany nie mogly dyktować im co musza robic. A polska jest glupia. Jak zwykle obudzi sie trzymaja w rekach nocnik. Przecierz wiadomo aby byc niezaleznym o co polska walczy, to musi szukac partnerow wsrod sasiadow. Ale co tam z sasiadami maja napiety stosunki. A co zrobic z jednej strony Niemcy a z drugiej Rosja. I jedni i drudzy sprzedadza Polske przy okazji. Bo Jak dojdzie do interesow to sie okazuje ze polska nic nie ma, ani gazu ani nafty, kompletnie nic oprocz szczekania na sasiadow. Ale nikt nie lubi takich sasiadow. A stany szybczej zawrza umowe z niemcami lub ruskimi jak cos naprawde bedzie przeszkadzalo ich interesom.

odpowiedz

pokaż 3 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~t.r.s. [2009-10-27 09:44]

Dość !!!
Dośc ! Wystarczy już tego podlizywania się polityków w kraju USA !!! Nowy amasador USA w Polsce też nie bardzo orientuje się - czy w ogóle wie w jakim kraju jest ambasadorem ? A politycy w kraju ? Wysyłają Naszych Żołnierzy do Afganistanu ,żeby załatwiać KRWIĄ NASZYCH ŻOŁNIERZY amerykańskie interesy ! Byłem niedawno na pogrzebie Jednego z Poległych w Afganistanie.Kpr.Sz.Graczyka.Znałem Jego.Znam Jego Matkę oraz Jego Bliskich.Pozostał WIELKI BÓL ,ROZPACZ i ŻAL. Po co Nasi Żołnierze tam są ? Panie generale.Nikt z moich znajomych bliskich /a jest to spore grono/ nie chce ażeby Nasi Żołnierze walczyli i ginęli w Afganistanie.ZABRAĆ POLSKICH POLSKICH ŻOŁNIERZY z Afganistanu !! O 15 Naszych Żołnierzy za dużo poległo w Afganistanie ! A Rosja ,tarcza...Ech kolejny temat dla polityków w kraju tylko ich obchodzący.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~obserwator [2009-10-27 08:02]

tylko partnerstwo
Panie generale te plany prysną jak bańka mydlana. Wystarczy jak Rosja zapowie współpracę z krajami ameryki łacińskiej. Do naszych strategów powinien już dawno dotrzeć fakt, że nie ma obrony przed zakładą w przypadku wzajemnego ataku nuklearnego przez któregoś z superatomistów i nie ma powodów do podniecania się nowymi pomysłami (liczba pomysłów ciągle rośnie). Tylko partnerstwo supermocarstw i wzjemne informowanie się, coś na wzór monitorowania wzajemnego gwarantuje bezpieczeństwo. Próby przechytrzenia zdały egzamin w czasie Hiroszimy gdy poiadaczem broni tego typu był tylko jeden właściciel. Teraz to tylko kwestia krotności zniszczenia się. Nie jątrzyć, sprzyjać porozumieniom, nie domagać się instalacji wskazującej na wciskanie się w tą materię. Polska jest małym pionkiem w grze globalnej i pionek niech pozostanie pionkiem tak będzie bezpieczniej.

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~Kali [2009-10-27 06:24]

Idealna ŚCIEMA
Jak bombę zawiozą szybciej niż rakietą w kontenerze lub na Grzbiecie wielbląda.Może już leży w USA koło silosów z Antyrakietą.

odpowiedz