Szukaj wiadomości:

Co oznacza dla Rosji prewencyjne użycie broni jądrowej

Logo dostawcy
wp.pl | dodane 2009-10-20 (09:30)

drukuj A A A
Rosja ujawniła przygotowywane zmiany w swojej doktrynie wojskowej. Zmierzają one do poszerzenia możliwego spektrum zastosowania przez nią broni nuklearnej. Sekretarz Rady Bezpieczeństwa Rosji, N. Patruszew nazwał to nawet możliwością prewencyjnego użycia broni jądrowej.

Chyba się trochę zagalopował propagandowo albo po prostu pomylił, jako że prewencyjne użycie w ogóle siły zbrojnej - w tym oczywiście broni jądrowej - jest prawnie zabronione (prawo takie ma tylko Rada Bezpieczeństwa ONZ).

Nie sądzę, aby Rosja decydowała się na oficjalne wprowadzenie zapisu jawnie z tym sprzecznego. USA np. w swojej strategii ewentualne działania prewencyjne "maskują" przez interpretacyjne poszerzanie zakresu pojęciowego koncepcji działań uprzedzających, które to są w określonych sytuacjach prawnie dozwolone (dozwolone jest zbrojne uderzenie uprzedzające, czyli uprzedzenie nieuchronnie zbliżającego się, ewidentnego ataku przeciwnika; niedozwolone jest zbrojne uderzenie prewencyjne, czyli zapobiegawczy atak na przeciwnika, który prawdopodobnie w przyszłości może nas zaatakować).

N. Patruszew miał więc zapewne na myśli nie uderzenie prewencyjne, ale poszerzenie możliwości tzw. pierwszego uderzenia jądrowego. Idzie o doktrynalną, deklaratywną (bo nie wiadomo nigdy, czy rzeczywistą) zasadę użycia broni jądrowej w czasie wojny: czy tylko w odwecie na użycie takiej broni przez przeciwnika, czy też ogłaszam zawczasu, że jestem gotów użyć jej jako pierwszy w każdej krytycznej sytuacji strategicznej. Trzecią opcją (praktykowaną np. obecnie w NATO) jest w ogóle uchylanie się od deklarowania swojego podejścia do tej kwestii, aby po prostu utrzymywać potencjalnego przeciwnika w niepewności co do zasad użycia broni jądrowej.

Kiedyś Związek Radziecki deklarował, że nigdy nie użyje broni jądrowej jako pierwszyStanisław Koziej
Kiedyś Związek Radziecki deklarował, że nigdy nie użyje broni jądrowej jako pierwszy. Było to wygodne politycznie, ale wątpliwe strategicznie. Dlatego w praktyce racjonalnych i uwzględniających realne założenia, a nie tylko propagandę, ćwiczeń wojskowych często spotykanym wariantem przechodzenia do działań z użyciem broni nuklearnej było tzw. "spotkaniowe pierwsze uderzenie jądrowe”. Cała sztuka w tym rozwiązaniu polega na tym, aby odpalić swoje rakiety nie później, niż rakiety przeciwnika dotrą na nasze terytorium. Byłoby idealnie, aby dopaść je zanim one wystartują, ale to we współczesnych warunkach nie wydaje się możliwe.

Spotkaniowy wybuch wojny jądrowej był już wówczas i jest dzisiaj najprawdopodobniejszym wariantem. Jego spektakularną ilustracją są rakiety mijające się w locie nad granicą dzielącą terytoria dwóch przeciwników.

Obecna Rosja w obowiązującej dziś doktrynie wojskowej odeszła od tej propagandowej deklaracji o nieużywaniu broni jądrowej jako pierwsza. Przewiduje taką możliwość nie tylko w odpowiedzi na atak bronią masowego rażenia, ale także w krytycznej sytuacji w wojnie konwencjonalnej na dużą skalę. Przypuszczam, że to co Rosja chce obecnie skorygować, to poszerzenie tej możliwości na wszelkie konflikty, w tym regionalne i lokalne, a nie tylko ograniczenie jej do wojny na dużą skalę.

Byłby to ruch zupełnie logiczny, jako że takie właśnie konflikty stanowią dla Rosji największe i realne wyzwanie. Rosjanie wysyłają więc ostrzegawczy sygnał przede wszystkim swoim regionalnym rywalom (np. Ukrainie w kontekście sporu na tle baz Floty Czarnomorskiej). To oczywiście obniża próg atomowy. Poszerza potencjalnie – przynajmniej w sferze odstraszania i zastraszania (szantażu) - spektrum możliwych zagrożeń nuklearnych i dobrze ilustruje tezę o „nowej erze nuklearnej”, w której prawdopodobieństwo użycia tej broni jest dużo większe niż w klasycznej z tego punktu widzenia erze zimnowojennej.

Chociaż projektowana korekta doktryny wojskowej Rosji nie jest skierowana przeciwko USA, to jednak nie pozostanie bez wpływu na amerykańską politykę i strategię, w tym także na najnowszy projekt budowy obrony przeciwrakietowej. Obniżenie progu atomowego i wzrost ryzyka praktycznego użycia broni rakietowo-nuklearnej we współczesnych konfliktach niewątpliwie dostarcza dodatkowych argumentów na rzecz rozbudowy obrony przeciwrakietowej, jako jednego z instrumentów neutralizujących takie zagrożenia. Zwłaszcza nowe wydanie tarczy antyrakietowej może być realnym antidotum na strategiczne skutki projektowanych zmian w rosyjskiej doktrynie wojskowej.

Stanisław Koziej specjalnie dla Wirtualnej Polski

oceń
0
0
Podziel się

Więcej na ten temat

wiadomości

w innych serwisach WP

Opinie

Ocena: 0 [0]
~biedrona2010 [2010-12-15 02:15]

TYLKO JEDNO
Jak poczują się zagrożeni to zaatakują - i że tak powiem lepiej uważać na USA bo jest nieprzewidywalne w swoich kombinacjach ,

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~M.O'Hare [2009-10-20 18:29]

PANIE GENERALE - PREWENCYJNE UŻYCIE BRONI
jądrowej - to znaczy, że rezerwują sobie prawo do użycia takiej broni nawet wtedy, kiedy im się będzie wydawało, że im sie wydaje, że ktoś gdzieś im zagraża. A najkrócej - kiedy im się będzie podobało. Koniec, kropka.

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~ante [2010-02-06 04:21]

Prewencyjnie - to wlasnie Usa
zaatakowaly Irak i Afganistan . General o tym nie wie ? i dziwi sie Rosji ?

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Myślący obserwator [2009-10-20 18:42]

Opinia
To Polska niech sobie zrobi bombę atomową i też będziemy Rosjan straszyć. Kiedyś był taki prof.Sylwester Kaliski, który w tajemnicy przed Rosjanami pracował nad Polską bronią atomową, ale co... "zginął" w wypadku samochodowym w latach 70-tych.

odpowiedz

pokaż 5 ukrytych odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~Żuawi Śmierci [2009-10-23 00:41]

imperium zła
powróciło na ziemię zło wcielone - wnuk stalina ' i znowu wyrasta na wschodzie dwugłowy orzeł na krwi narodów *** w blasku zwodniczej sławy rodzą się imperia ' wielkie w swej pysze małe w przelanej krwi *** gdy przyjdzie mi wybierać między wschodem i zachodem wybiorę zmartwychwstanie

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Żuawi Śmierci [2009-10-23 00:41]

imperium zła
powróciło na ziemię zło wcielone - wnuk stalina ' i znowu wyrasta na wschodzie dwugłowy orzeł na krwi narodów *** w blasku zwodniczej sławy rodzą się imperia ' wielkie w swej pysze małe w przelanej krwi *** gdy przyjdzie mi wybierać między wschodem i zachodem wybiorę zmartwychwstanie

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~PROSTO [2009-10-20 19:59]

To proste: kacapom kończą sie petrodolary i znów tak jak za Jelcyna,
kacapskie bydło zaczyna skamleć o kasę, przypominając że posiada broń atomową.

odpowiedz

pokaż 4 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~michqq [2009-10-20 21:59]

Moim zdaniem
Jesli chodzi o strategie: Doktryna dotyczaca uzywania broni jadrowej w konfliktach lokalnych wpisalaby sie w obserwowana polityke Rosji. Rosja poczynila szereg waznych krokow dyplomatycznych - podpisano traktaty pokojowych z Chinami, trwaja proby rozwiazania sporu terytorialnego z Japonia. Do niedawna Rosjanie postrzegali ze otoczeni sa samymi przeciwnikami. Na wszystkich granicach. Teraz okazuje sie ze mozliwe sa zabiegi dyplomatyczne, dzieki ktorym zazegnane zostana dlugoletnie spory terytorialne na sporej czesci granic. Rosja moze skoncentrowac sie na czym innym. Niedawna wojna z Gruzja wykazala, ze wspolnota miedzynarodowa, USA, NATO, ONZ - nie staraja sie skutecznie wiazac Rosji rak - sankcje byly symboliczne i praktycznie bezbolesne. Co niestety - Rosje osmiela. W przyszlosci nalezy oczekiwac prob ekspansji Rosji albo w kierunku baltyckim (mniej prawdopodobne) albo czarnomorskim (bardziej). Jesli chodzi o taktyke: Doktryna o uzyciu broni jadrowej w konflikcie lokalnym bylaby sposobem na odstraszanie panstw trzecich ktore moglyby wtracac sie w ta ekspansje. Rosja ma zamiar zadeklarowac, ze jesli ktos bedzie wtracal sie w proces, nazwijmy go eufemistycznie, rozszerzania strefy administracji, to przewiduje sie i planuje uzycie taktycznej broni jadrowej (to jest ladunkow malej mocy uzytych na maly dystans). Przy czym my, Polacy, uzycie takie na ogol wiazemy z wojna ladowa. A niekoniecznie slusznie. Nalezy pamietac o wojnie na morzu. Bo stosunkowo najlatwiej podjac decyzje o uzyciu takiej broni na morzu - tam eksplozja jadrowa praktycznie nie razi celow cywilnych, brak tez trwalego skazenia. Podsumowujac - osobiscie uwazam, ze nowa doktryna Rosji w praktyce nie musi byc przygotowaniem do nuklearnej wojny na ladzie. To zbyt duze klopoty. To malo realistyczne. Natomiast doktryna taka drastycznie oslabilaby wole uzycia marynarki wojennej w dzialaniach przeciwko Rosji. Co wiele zmienia...

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~M.O'Hare [2009-10-20 18:55]

DO KALAFIORA - POMYSŁ POCZCIWY, ALE JAK SAM
piszesz - głupi. Niby kto ma tę broń odbierać i co - w kosmos pocztą albo UPSem wysłac?

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Gość [2009-10-20 14:38]

A tak było
No i mamy efekt rozszerzenia granic "demokracji". A było normalnie i spokojnie. To znaczy USA jak zawsze atakowały inne państwa.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Rezerwista [2009-10-20 12:17]

Nie zauważyłem, żeby wydając wojnę prewencyjną Irakowi Stany Zjednoczone przejmowały się opinią ONZ

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
kalafior [2009-10-20 11:31]

powinno się
całą tą broń pozabierać wszystkim i wysłać w kosmos! może to i głupi pomysł ale już innego nie mam.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~_diabel [2009-10-20 11:19]

a ja mowie tak
wygra ten co za atakuje pierwszy ,ale najpierw trza oslepic przeciwnika zeby nie wiedzial ze jest atakowany i kropka..

odpowiedz