"Stolica rewolucji" - serce syryjskiego przemysłu
PAP | dodane 2012-02-10 (13:50)
A
A
A
Zdjęcie satelitarne Hims z widocznym dymem unoszącym się nad częścią zabudowań
(fot.
/ DigitalGlobe)
Ataki syryjskich sił rządowych koncentrują się w ostatnim czasie na mieście Hims, zwanym stolicą powstania przeciwko prezydentowi Baszarowi al-Asadowi. To trzecie co do wielkości miasto Syrii, położone na zachodzie, jest też centrum przemysłowym kraju.
Reżim Asada tydzień temu rozpoczął ofensywę na Hims, w wyniku której zginęło kilkaset osób. Władze twierdzą, że za przemoc odpowiedzialne są "zbrojne grupy terrorystyczne", które chcą podzielić kraj. Nie bacząc na oburzenie społeczności międzynarodowej wojsko nadal ostrzeliwuje z wyrzutni rakietowych i moździerzy dzielnice Hims kontrolowane przez zbrojną opozycję.
Serce syryjskiego przemysłu
Agencja AFP wyjaśnia, że podczas gdy Damaszek jest stolicą polityczną kraju, Halab (Aleppo) - stolicą handlową, to zamieszkane przez 1,3 mln ludzi (dane z 2009 r.) Hims można nazwać sercem syryjskiego przemysłu.
W mieście i okolicach znajdują się rafinerie ropy naftowej i złoża gazu, linie montażowe irańskiego producenta samochodów firmy Iran Khodro Company (IKCO) i inne prywatne przedsiębiorstwa. Przez Hims przebiegają szlaki handlowe, w tym z regionu Morza Śródziemnego do Iraku.
Ale to tam też kumulują się napięcia na tle wyznaniowym. Już od wybuchu powstania w połowie marca, opór przeciwko władzom był w Hims silny. Miasto podzielone jest na dzielnice sunnickie, alawickie, chrześcijańskie i mieszane, a zdaniem opozycjonistów władze "od maja prowokują spory na tle wyznaniowym".
Paradoksalnie, to właśnie w akademii wojskowej w Hims kształcił się ojciec obecnego prezydenta, Hafez al-Asad - przypomina AFP. W 1932 r. Francuzi przenieśli uczelnię z Damaszku do Hims. Oprócz Asada ojca studiowali tam także inni organizatorzy zamachu stanu z 1963 r. przeprowadzonego przez Partię Socjalistycznego Odrodzenia Arabskiego (Hizb al-Baas).
Znienawidzeni Alawici
Sunnici uważający się za rodowitych mieszkańców Hims niechętnie przyjęli masowy napływ alawickiej mniejszości, od końca lat 60.
Wywodzący się głównie z terenów wiejskich alawici zostali przyjęci przez mieszkańców Hims z pogardą i zazdrością - dodaje AFP; wyjaśnia, że to przedstawicielom tego skrajnego odłamu szyizmu, a nie sunnitom przypadła większość stanowisk we władzach i przedsiębiorstwach publicznych.
Alawici przez większość teologów muzułmańskich uważani są za heretyków. "Dzisiaj mają oni tyle samo wspólnego z chrześcijanami i gnostykami, co z muzułmanami" - pisze Michael J. Totten w "World Affairs Journal".
Tłumaczy, że ta synkretyczna doktryna łączy elementy starożytnego kultu gwiazd, wierzeń chrześcijańskich i ismailizmu. Dodaje, że podczas niektórych obrządków alawici piją wino, a rdzeń ich religii jest tajny i niedostępny dla tych, którzy nie urodzili się w rodzinach alawickich. Choć alawici stanowią około 7%-17% ludności Syrii to przywódcom wywodzącym się z tej sekty przy pomocy partii Baas "udało się przekształcić kraj w państwo totalitarne" - dodaje Totten.
(ap, tbe)
wiadomości
galerie
w innych serwisach WP
Opinie
Ten materiał nie ma jeszcze żadnej opinii. Twoja może być pierwsza!