Szukaj wiadomości:

Egipt stanie się republiką islamską?

Logo dostawcy
Afganistan.waw.pl | dodane 2011-02-09 (11:34)

drukuj A A A
Podczas piątkowego zgromadzenia modlitewnego w Teheranie, duchowy przywódca Iranu ajatollah Ali Chamenei gratulował Egipcjanom odwagi podkreślając, że "irańskie wezwanie do Islamskiej Rewolucji" sprzed trzydziestu lat zostało wreszcie dosłyszane przez muzułmanów w innych państwach Bliskiego Wschodu. Czy na naszych oczach rodzi się kolejna republika islamska?

Każda siła polityczna obecna na Bliskim Wschodzie chciałaby widzieć w wydarzeniach egipskich szansę dla swoich interesów. Jeśli Mubarak odejdzie, Stany Zjednoczone, Izrael oraz ich sojusznicy z nadzieją mogą pragnąć jedynie utrzymania obecnego systemu (republiki prezydenckiej) lub demokratyzacji Egiptu na wzór zachodni. Jest to jednak, obok wyczekiwanej przez lewicę rewolucji społecznej, jeden z mniej realnych scenariuszy.

Wydaje się, że czynnikiem, który ukształtuje nową polityczną tożsamość Egiptu będzie islam. Najbardziej wpływową organizacją opozycyjną w Egipcie jest bowiem Bractwo Muzułmańskie.

Wrogowie Ameryki zacierają ręce

W piątkowe popołudnie irańskie media całkowicie zdominowane były "pomyślnymi" doniesieniami z Egiptu. Również wiadomości z sekcji krajowej w większości odnosiły się do odbywających się nad Nilem protestów. W swojej chutbie (rodzaj muzułmańskiego kazania) Ali Chamenei przekonywał, że przebudzenie społeczeństw w Północnej Afryce to wielki dzień dla Narodu Irańskiego i Rewolucji Islamskiej.

Irański przywódca, nawiązując również do wydarzeń w Tunezji podkreślał, że obalony prezydent Ben Ali był marionetką w rękach Stanów Zjednoczonych i CIA oraz "sługusem syjonistów". Z kolei największą zbrodnią prezydenta Mubaraka było uczynienie z Egiptu "zabawki w rękach Amerykanów". Przebudzenie społeczne na Bliskim Wschodzie według irańskiego przywódcy duchowego, ściśle wiąże się z islamem i niechęcią społeczeństw do Stanów Zjednoczonych, Zachodu i Izraela.

W tym samym kazaniu Chamenei zauważył, że w Tunezji centrum oporu wobec prezydenta Ben Aliego był meczet. Ajatollah oskarżył byłego prezydenta o antyislamską politykę i wyraził zadowolenie, że gdy tylko prezydent uciekł z kraju, nawet kobiety na uniwersytetach natychmiast zaczęły przywdziewać hidżab.

Chamenei przekonywał swych rodaków, że wraz z upadkiem dyktatorów w Tunezji i Egipcie, niebawem Stany Zjednoczone i Izrael pozostaną na Bliskim Wschodzie całkowicie pozbawione sojuszników. Dlatego teraz rozpaczliwie szukają rozwiązania egipskiego kryzysu oszukując ludzi i mydląc im oczy.

Wniosek jest jasny: władze Iranu stawiają na muzułmańskie przebudzenie polityczne w całym Świecie Islamu.

Rewolucja Chomeiniego, a współczesny Egipt

Po ponad trzydziestu latach mówi się, że w Iranie to meczet był głównym centrum opozycji, tymczasem w Egipcie wydaje się, że nie jest nim aż tak bardzo. Z drugiej strony, warto przypomnieć, że początki rewolucji irańskiej wcale nie były tylko i wyłącznie związane z ruchem Chomeiniego. Równolegle z nurtem muzułmańskim istniało wiele ugrupowań liberalnych, sekularystycznych, lewicowych i anarchistycznych. Jednak po pewnym czasie wszystkie, "nieislamskie" grupy zostały zmarginalizowane, czego efektem jest dzisiejszy teokratyczny Iran.

Pewne podobieństwa między Egiptem i Iranem można również dostrzec w społeczeństwach obu krajów. W 1979 roku wśród Irańczyków, podobnie jak wśród dzisiejszych Egipcjan było wielu ludzi o poglądach umiarkowanych i liberalnych. Co równie często się podkreśla, Egipcjanie są specyficznymi muzułmanami, ale… przecież i Irańczycy zawsze takimi byli.


oceń
1
0
Podziel się

Więcej na ten temat

wiadomości

galerie

w innych serwisach WP

Opinie

Ocena: 0 [0]
~miki [2011-02-16 01:47]

oby tak się nie stało!
przerażający scenariusz...nie chcę muzułmanów rozlewających się na Europę... z dwojga złego wolałabym Chińczyków, bo przynajmniej są ateistami...

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~podatnik [2011-02-12 05:17]

My tyramy na KONKORDAT i pasibrzuchów
oraz zwalniamy ich z POdatków od nieruchomości, importu aut, akcyzy, dajemy gigantyczne emerytury wojskowe darmozjadom wojskowym !! Oni wybiorą swój głaz do utrzymania na gardle- i nam g..o do tego.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~podatnik [2011-02-12 05:17]

My tyramy na KONKORDAT i pasibrzuchów
oraz zwalniamy ich z POdatków od nieruchomości, importu aut, akcyzy, dajemy gigantyczne emerytury wojskowe darmozjadom wojskowym !! Oni wybiorą swój głaz do utrzymania na gardle- i nam g..o do tego.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~am [2011-02-09 19:49]

...niestety: podwaliny pod III wojne swiatowa zostaly juz polozone...a bedzie tak:
...Egipt, jak amen w pacierzu, zostanie panstwem islamskim (marzec-kwiecien 2011), ta rewolucja islamska rozleje sie na sasiada Egiptu Jordanie a potem Syrie i Liban (maj- sierpien albo wrzesien 2011), do tego czasu Iran przeprowadzi pierwsza probe z bronia atomowa (czerwiec-wrzesien 2011)...sytuacja w regionie bedzie tak tragiczna, ze ani USA a tym bardziej Izrael nie bedzie chcial interweniowac w obawie przed rozpetaniem wojny (ktora jest juz nieunikniona)...Egipt wraz z Syria i Jordania z wielka pomoca Iranu naloza embargo na Izrael, w ktorym wahajaca sie do tej pory Arabia Saudyjska wezmie udzial doprowadzajac do powaznego kryzysu ekonomicznego w Izraelu (wrzesien-grudzien 2011)... w Turcji, w ktorej wydawaloby sie (blednie zreszta), ze sekularyzacja spoleczenstwa zrobila swoje, rowniez dojdzie do niepokojow spolecznych (pazdziernik-styczen 2011/2012)...w tej sytuacji wprowadzenie floty USA na Morze Srodziemne pogorszy sprawe, a jakiekolwiek proby porozumienia czy negocjacji ze strony Unii Europejskiej (gl. Francji, W.Brytanii i Niemiec) zostana utopione w morzu zamachow przeprowadzonych przez juz zamieszkalych tam islamistow....Protesty Rosji i Chin przejda bez echa w chaosie, jaki zapanuje w calym regionie (grudzien-kwiecien 2011/2012)...w Turcji zapanuje juz "stabilny" islamizm (luty-czerwiec 2012), co spowoduje, ze wszyscy "sasiedzi" Izraela wykonczonego kryzysem, beda mogli spokojnie go zaatakowac, a Iran bedzie grozil wszystkim usilujacym temu przeszkodzic swoimi swiezowyprodukowanymi rakietami atomowymi...rzad USA w dalszym ciagu bedzie chcial negocjowac (czerwiec-sierpien 2012), ale Izrael nie bedzie chcial czekac na efekty i w koncu (sierpien-wrzesien 2012) odpali swoja pierwsza rakiete atomowa...normalne, ze Iran odpowie tym samym...i sie zacznie...political fiction ?...oby....chcialbym sie mylic...ale tak zawsze juz jest (85-90%), ze to, co bym chcial to sie nie spelnia, a pesymistyczne przepowiednie potem staja sie realne...az za bardzo realne.....moge sie mylic w okresach czasowych (i chcialbym, zeby to wszystko bylo jednak political fiction), ale wolalbym wystawic sie na posmiewisko, jesli sie to nie spelni....bo jesli sie spelni, to niech Bog ma nas wszystkich w opiece....

odpowiedz

pokaż 8 ukrytych odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~Atom [2011-02-11 18:05]

Ludzie z JAJAMI !
JAK POSTANOWILI, TAK ZROBILI. NIE MA NEGOCJACJI I ZGNIŁYCH KOMPROMISÓW. Kiedy w Polsce naród zrobi to samo ?

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Meir Dagan [2011-02-09 14:34]

I co wy na to Bobry i R.R.-y?
Upadek syjonizmu zbliża się wielkimi krokami. Allahu Akbar

odpowiedz

pokaż 4 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~dsm [2011-02-10 20:49]

Egipt republika islamska?
Zyjac w tym kraju na codzien, bedac na placu Tahrir wsrod tych ludzi mozna zrozumiec, ze napewno nie bedzie republiki islamskiej. Spoleczenstwo egipskie jest dalekie od tego. Wiesci z Iranu tez tutaj dochodza i jest wielki sprzeciw na takie insynuacje. W aktualnym konflikcie zadne z ugrupowan opozycyjnych, w tym tez Bracia Muzulmanscy (w wyborach do parlamentu przegrali), nie odegrali wiekszej roli, jedynie mlodzi, wszystkich warstyw spolecznych, swa wytrwaloscia daza do celu i jezeli wygraja to wylacznie ich zasluga. Sa oni dalecy od religijnych fanatyzmow. Chca zamachu stanu, bo samo odejscie prezydenta nie rozwiazuje problemu, ma odejsc caly rzad rezimowy. Taki stan rzeczy daje im szanse na wolne wybory Ufaja wojsku, ktore od 200 lat nie zawiodlo. Wszyscy czekaja na placu na decyzje. Jak bedzie - to dzisiejsza noc rozstrzgnie, wszelkie decyzje nie do konca zgodne z zadaniem mlodych pociagna za soba dalsze demonstracje. Wszelkie komentaze na odleglosc sa jedynie wyrazem nie znajomosci tego kraju, tego narodu. Ani intelektualista, ani robotnik, ani chlop nie zaakceptuja republiki islamskiej.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź