Szukaj wiadomości:

Libia - zmierzch izolacji. Światowego pariasa powrót na salony

Logo dostawcy
Fundacja im. Kazimierza Pułaskiego | dodane 2010-02-02 (12:18)

drukuj A A A
W krajobrazie światowych spotkań na najwyższym szczeblu od kilku lat zaobserwować można nowy barwny element. Jest nim beduiński namiot pułkownika Kadafiego, przywódcy Libii, który stanął już m.in. u podnóża Kremla w Moskwie (2008) czy w parku Villa Doria Pamphili w Rzymie (2009). Fakt, że libijski przywódca nie zwykł nocować w hotelach jest od lat powszechnie znany, jednak widok jego świty w europejskich i światowych stolicach to zjawisko nowe, wieńczące proces wychodzenia Trypolisu z międzynarodowej izolacji.

Przez ostatnich kilka lat Libia lub oficjalnie Wielka Arabska Libijska Dżamahirijja Ludowo-Socjalistyczna podjęła kilka istotnych kroków (częściowo skoordynowanych z głównymi aktorami międzynarodowej polityki, częściowo jednostronnych), aby powrócić na międzynarodową scenę jako jej pełnoprawny aktor. Społeczność międzynarodowa zdaje się na tę zmianę reagować bardzo pozytywnie. Szeroko rozpowszechnionym wytłumaczeniem tej zmiany postawy, szczególnie popularnym wkrótce po roku 2001, jest wpływ amerykańskiej doktryny "zmiany reżimu", która miała wskazać bliskowschodnim liderom ścieżkę demokracji. "Nawrócenie" Libii dawało się łatwo wytłumaczyć szczególnie zaraz po upadku Saddama Husseina w Iraku, gdy widmo kolejnych interwencji amerykańskich zdawało się być realne, a współpraca w walce z terroryzmem islamskim w regionie więcej niż pożądana. Dla państw europejskich odnowienie współpracy z Libią wpisuje się w szerszy trend przeciągania na swoją stronę swoich zewnętrznych peryferii. Od 1995 roku państwa południa Morza Śródziemnego stowarzyszone są z UE w ramach Procesu Barcelońskiego, obecnie znanego jako Unia dla Śródziemnomorza, który ma w założeniu rozszerzenie korzyści i wartości europejskich na region bezpośrednio do Unii przylegający. Sam pułkownik Kadafi przedstawia się jako troskliwy przywódca Afryki, który w swoich działaniach na arenie międzynarodowej oddany jest sprawie pokoju i stabilizacji w regionie. Dla każdej z zaangażowanych stron (Libii, wspólnoty międzynarodowej, USA i ich sojuszników, UE) nowy układ sił oznacza spełnienie promowanej przez siebie wizji; każda z nich może też przedstawiać nową sytuację jako sukces w osiąganiu swoich celów. Jednakże przy bliższym spojrzeniu, przyjęte z otwartymi ramionami przewartościowanie politycznej roli Dżemahiriji nie wydaje się być logicznie wytłumaczalnym, przyczynowo-skutkowym ciągiem zdarzeń.

Analiza opiera się na przeglądzie chronologicznym zdarzeń powiązanych z libijską polityką zagraniczną i działaniami ONZ, USA, UE oraz państw europejskich wobec Libii. Ocena pozycji Libii na scenie międzynarodowej wymaga uwzględnienia kilku najważniejszych zmiennych, które określają dynamikę procesu dialogu. Są to:

a) niewspółmierność bieżącej rzeczywistości międzynarodowej z "zimnowojennym" statusem Libii, pod wieloma względami zakonserwowanym przez całe lata 90;
b) znaczenie potencjału ekonomicznego libijskich złoży gazu i ropy (biorąc pod uwagę wysokie zapotrzebowanie na te surowce);
c) prowadzona po zamachach 11 września 2001 roku "wojna z terroryzmem", skoncentrowana w praktyce na zwalczaniu islamskich ekstremistów;
d) działania Libii na rzecz zyskania statusu państwa miłującego pokój, godnego zaufania w dziedzinie międzynarodowej współpracy politycznej i ekonomicznej.

Hipotezą niniejszej pracy jest, że wolta Libii, niezależnie od ideologicznej otoczki, powinna być wyjaśniona przede wszystkim w kategoriach ekonomicznych. Założenia polityczne i ideologiczne zdają się nie współgrać z poszczególnymi działaniami partnerów. Siły zachodnie nie przestrzegają w tym wypadku swojego flagowego narzędzia w relacjach z państwami niedemokratycznymi - logiki warunkowości (pozytywnej reakcji uwarunkowanej moralnie satysfakcjonującym zachowaniem drugiej strony). Dopiero opublikowany w grudniu 2009 raport Human Rights Watch dotyczący Libii (grupę, co trzeba wyraźnie podkreślić, po raz pierwszy dopuszczono do zbadania sytuacji na miejscu) odnotował pewien postęp w otwartości libijskiej debaty publicznej . Trudno jednak mówić o przełomie, gdy ten sam raport wzywa Unię Europejską do wstrzymania się z podpisywaniem jakichkolwiek porozumień ramowych z Libią dopóki sytuacja praw człowieka w tym państwie nie poprawi się. Obrońcy praw człowieka apelują więc wprost o uczciwe stosowanie warunkowości.

Miejsce Libii na scenie międzynarodowej i tradycyjnie podejmowane główne punkty debaty wokół roli tego państwa sprowadzane były przez lata 80. i 90. XX wieku do obrazu jednostki wrogiej wobec Stanów Zjednoczonych (Zachodu) oraz niebezpiecznej dla swojego regionu. Miejsce Libii na światowym forum naznaczone było do niedawna przez kluczowe przeszkody: sankcje ONZ, nałożone przez USA sankcje i embargo na broń, embargo Unii Europejskiej, miejsce na amerykańskiej liście państw wspierających międzynarodowy terroryzm. Te cztery znamiona związane były w szczególności z głośnymi incydentami z lat 80-tych z pogranicza państwowego terroryzmu, w które zamieszane były libijskie służby bezpieczeństwa: katastrofą amerykańskiego samolotu pasażerskiego nad szkockim miasteczkiem Lockerbie w 1988, upadkiem francuskiego samolotu nad Nigrem w 1989, jak i wcześniejszymi: zabójstwem brytyjskiej policjantki w pobliżu ambasady libijskiej (Londyn, 1984) czy atakiem bombowym na niemiecką dyskotekę (Berlin, 1986). Państwu temu udowodniono również zamieszanie w liczne akty terrorystyczne i konflikty zbrojne w Afryce i innych częściach świata, rozwój technologii konstrukcji broni masowego rażenia i wojskowej technologii nuklearnej.


oceń
0
0
Podziel się

Więcej na ten temat

wiadomości

multimedia

galerie

w innych serwisach WP

Opinie

Ocena: 0 [0]
~ullka [2010-02-08 15:35]

Dziennikarzu - autorze powyższego komentarza .
Siedział ktoś z Twojej rodziny w tym samolocie ? Wiesz , kto to jest " parias " ? . Poklikać możesz sobie po głowie . Nie salony , tylko " czapa " . Mogę Cię rozgrzeszyć , nie jesteś pierwszy w takich komentarzach .

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
52.256406,21.017175 [2010-02-08 14:42]

Dżamahirija zawarła z Ukrainą umowę
na temat barteru ropa za zboże. Ma łeb Kadafi.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~ullka [2010-02-07 22:45]

Kto przeczytał tę epistołę ?
Witamy na salonach Kadafiego / zapłacił za morderstwo samoltu / . Parias , to odpowiednie słowo .

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~kinoman [2010-02-07 14:50]

Półkownik Kadafi to współczesny Kmicic
Jego walka oraz nawrócenie jest bardzo podobne do walki i nawrócenia Kmicica z 'Potopu'. Tu też bardzo dużą rolę odegrała cudowna kobieta,której Amerykanie nie chcieli.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~LUX [2010-02-02 21:17]

Trzeba napisać
kiedy i dlaczego Kadafi stał się wrogiem Zachodu.

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~tyr [2010-02-03 22:32]

Może tak napisać jak poskie firmy zarobią w Libi
ale fundacja finansowana przez niezależne źródła nie musi martwic się o dochody polskich firm. A kiedyś udawało się tam co nieco dorobić. Ale to stare czasy i na ogól byliśmy podwykonawcami.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
T.R.S. [2010-02-02 13:17]

KADAFI...
Co tu dużo pisać.M.Kadafi po prostu kupił sobie te ,,wejściówki,, na salony. Dosłownie kupił.

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi