
Heeeee
Eksport do Afryki. W tę stronę. Żołnierzu cisza.
nie walczyc o zloma
Tarpan Honker to przezytek. i to nie taki sam jak landrover defender, tylko jeszcze bardziej zawodny, nawet jeszcze bardziej niedbale wykonany, i zupelnie nie obrosly legendą. wciskanie wojsku tego zlomu, lobbowanie na rzecz jakiejs fabryczki, ktora nie potrafi zmodernizowac produktu, to zbrodnia. bo w wojsku ludzie honkerami jezdza za kare. bo nie wiadomo czy nie zgubi kola. nie ma co bronic miejsc pracy, jesli przez tyle lat zatrudnieni tam ludzie nie potrafia wymyslic czegos sensownego do jezdzenia. w domowym warsztacie inzynier i mechanik wymysliliby lepszy sprzet i zlozyli do kupy zeby sie trzymal. ten caly honker to przejaw zgnilizny tez w wojsku. oficerowie dostaja terenowe mercedesy, a zolnierze... g. czyli honkera. jakie byly motywy, dla ktorych w ogole zamoawiano ten zlom to ja sie tyklo moge domyslac. i niech fabryka nie marudzi, tyklo konstruuje cos nowoczesnego, z czym bedzie mogla zdobywac rynki zagraniczne. bo dobry dobry samochod terenowy to rzecz ktora mozna wygrac niejeden rynek. chocby w afryce, sukces toyoty hilux, stare, polatane, ale kazdy Murzyn chce to miec, a kazdy Murzyn z PK czy Kalaszem to juz konicznie. Lublin, nie marudzic tylko robic dobry sprzet, bo my w wojsku nie chcemy tego dotychczsowego zloma.
