Szukaj wiadomości:

Zamknąć Guantanamo

Le Monde diplomatique - edycja polska | dodane 2009-10-20 (14:42)

drukuj A A A
W pierwszych dniach sprawowania urzędu Prezydent Obama zapowiedział zamknięcie zakładu odosobnienia w Zatoce Guantanamo (w którym przebywały w tamtym czasie 242 osoby) w terminie jednego roku, przeprowadzenie - w ciągu trzydziestu dni - analizy prawnej w przedmiocie przetrzymywania osób podejrzanych o działalność terrorystyczną w Guantanamo w świetle Konwencji genewskich oraz zawieszenie - na sto dwadzieścia dni - sprawowania funkcji przez komisje wojskowe.

Realizacja każdej z zapowiedzi wiąże się z szeregiem trudności prawnych, które zgodnie ze słowami cytowanego dalej Guiora stanowią "prawną trylogię" obejmującą zagadnienia zatrzymania i przesłuchania podejrzanych oraz procesu. Ponieważ zarówno administracja amerykańska jak i organizacje działające na rzecz ochrony praw człowieka zgodnie twierdzą, że tortury, jako sprzeczne z prawem i moralnie naganne, nie mogą stanowić źródła dowodów wykorzystywanych w procesie, artykuł dotyczy przede wszystkim pierwszej i trzeciej grupy problemów.

23 marca 2009 roku do publicznej debaty włączył się Uniwersytet Harvarda. W transmitowanym za pośrednictwem internetu seminarium, zorganizowanym przez Humanitarian Law and Policy Forum, udział wzięli: Jennifer Daskal - starszy doradca do spraw walki z terroryzmem przy Human Rights Watch, Amos Guiora - profesor prawa w S.J. Quinney College of Law na Uniwersytecie Utah oraz współpracownik International Institute of Counter-Terrorism w Izraelu i Netherlands School of Human Rights Research przy Uniwersytecie w Utrechcie, Gabor Rona - dyrektor prawny Human Rights First, były pracownik działu prawnego MKCK i Glenn Sulmsay - prokurator wojskowy i profesor U.S. Coast Guard Academy. Wszyscy aktywnie zaangażowani w dyskusję na temat "wojny z terroryzmem". Dyskusję w imieniu goszczącego uniwersytetu poprowadzili dyrektor Program on Humanitarian Policy and Conflict Research at Harvard University Claude Bruderlein oraz Senior Associate programu Naz Modirzadeh. Zapis rozmowy stanowi podstawę przedstawionych w artykule rozważań.

Problem "Guantanamo"

Mimo że Prezydent Obama bezpośrednio odniósł się wyłącznie do przetrzymywanych w ośrodku Guantanamo, to punktem wstępnym dyskusji nad możliwością rozwiązania problemu prawnego, wobec którego stoją Stany Zjednoczone, jest określenie zakresu podmiotowego, którego on dotyczy. Guiora stwierdził, że w Guantanamo, Abu-Ghraib, Baghram oraz innych ośrodkach przetrzymywanych przez lub w imieniu Stanów Zjednoczonych jest około 25 tysięcy osób. W dalszej dyskusji, mimo zgody rozmówców, że w idealnym warunkach tak być nie powinno, liczba ta stanowiła jeden z głównych argumentów na rzecz nie dopuszczenia tej grupy osób przed oblicze amerykańskiego wymiaru sprawiedliwości, który rzekomo nie byłby w stanie szubko przeprowadzić takiej liczby postępowań. Daskalnon zakwestionowała tę liczbę twierdząc, że w Guantanamo przebywa około 240 osób (w szczytowym okresie znajdowało się tam 775 osób), w Iraku przetrzymywanych jest około 10 tysięcy osób (obecnie Stany Zjednoczone albo zwalniają osoby którym nie są w stanie przedstawić zarzutów, albo przekazują takie osoby sojusznikom, m.in. właśnie władzom Iraku), a w Afganistanie przetrzymywanych jest około 650 osób, z czego relatywnie niewielka grupa oczekuje na proces (patrz poniżej). Tym samym problem "osadzonych w Guantanamo" dotyczy znacznie szerszej grupy osób.

Przetrzymywanie w Guantanamo

Rozpoczynając dyskusję na temat prawnych aspektów przetrzymywania osób podejrzanych o udział w działalności terrorystycznej, Rona za kluczowe uznał znane w międzynarodowym prawie humanitarnym (MPH) rozróżnienie konfliktów zbrojnych na międzynarodowe i nie-międzynarodowe. Dalej stwierdził, że regulacje w przedmiocie nie-międzynarodowych konfliktów zbrojnych obowiązują we wszystkich nie między-państwowych konfliktach. Gdzie jest to potrzebne, prawo międzynarodowych praw człowieka i ustawodawstwo krajowe uzupełniają normy MPH. Zdaniem Rona fakt, że walka z terroryzmem stanowi nowy rodzaj konfliktu zbrojnego, nie oznacza jeszcze, że obowiązujące regulacje są niewłaściwe. Z opinią taką nie zgadzała się administracja Busha, której poglądy przedstawił Sulmasy, który podkreślał że Stany Zjednoczone i ich sojusznicy walczą z "hybrydowymi bojownikami" łączącymi cechy właściwe kombatantom objętym ochrona MPH i przestępcom podlegającym prawu karnemu. Również sam konflikt posiadający cechy konfliktu międzynarodowego, niemiędzynarodowego i niepokojów wewnętrznych w którym uczestniczą jednocześnie zawodowi żołnierze, siły porządkowe i kategorie nie podlegające żadnej klasycznej kategorii, stanowi "konflikt hybrydowy”, wymagający przyjęcia nowych lub modyfikacji obowiązujących regulacji prawnych.


oceń
0
0
Podziel się

Więcej na ten temat

wiadomości

multimedia

w innych serwisach WP

Opinie

Ten materiał nie ma jeszcze żadnej opinii. Twoja może być pierwsza!