Pułapka lewicowych terrorystów na żołnierzy
PAP | dodane 2009-05-11 (10:03)
A
A
A
Aresztowani członkowie FARC (fot. AFP / Luis Robayo)
Lewicowi rebelianci z Rewolucyjnych
Sił Zbrojnych Kolumbii (FARC) wciągnęli w zasadzkę patrol
składający się z 32 żołnierzy wojsk rządowych i zabili 7 z nich -
poinformował w niedzielę przedstawiciel władz.
Do incydentu w rejonie miasta Samaniego (południowy zachód
Kolumbii) doszło wkrótce po zastrzeleniu przez rebeliantów z FARC
8 żołnierzy na północnym wschodzie kraju, w pobliżu granicy z
Wenezuelą.
Rejon Samaniego znany jest z produkcji liści koki. Poza
rebeliantami z FARC, operują tam gangi narkotykowe i bojówki
skrajnie prawicowe. Wszystkie te ugrupowania ciągną zyski z handlu
narkotykami i zwalczają wojska rządowe.
Mimo poważnych strat i porażek FARC w ciągu ostatnich miesięcy,
ugrupowanie to - jak zauważają analitycy - zdaje się odzyskiwać
siły i przechodzić od ofensywy.
Ostatnią spektakularną porażką FARC była w ub. r. śmierć jego
przywódcy i założyciela Manuela Marulandy. Jednak nowy lider grupy,
Alfonso Cano, nasilił ataki na ośrodki miejskie. Zwiększyła się też
ilość zasadzek na siły rządowe.
(mp)
wiadomości
multimedia
w innych serwisach WP
Opinie
Ocena: 0 [0]
~olo
[2010-03-02 12:56]
prawicowi bandyci w Kolumbi
nie są terrorystami, bo mordują ludzi zgodnie z naszą racją stanu
odpowiedz