Szukaj wiadomości:

Talibowie założą garnitury?

Logo dostawcy
wp.pl | dodane 2010-01-26 (13:40)

drukuj A A A
Jeszcze niedawno byli nazywani terrorystami. Teraz ONZ jest gotowa wykreślić część nazwisk talibów z terrorystycznej "czarnej listy", aby zachęcić ich do negocjacji z afgańskim rządem. Dowództwo NATO przyznaje, że talibowie w przyszłości mogą stać się częścią krajowej administracji. Czy talibowie założą garnitury i zasiądą przy ministerialnym stole?

W rozmowie z "New York Times" Kai Eide, specjalny wysłannik ONZ w Afganistanie, zaapelował do afgańskiego rządu o oficjalne wystąpienie z inicjatywą skreślenia części dowódców talibów z międzynarodowej listy terrorystów. Jeśli Afgańczycy wykażą taką wolę, organizacja gotowa jest to zrobić.

Niektóre z osób na liście są już martwe, inne nie powinny na niej w ogóle się znaleźć, a część to najniebezpieczniejsi ludzie na świecieRichard C. Hoolbrooke
Ponadto Eide naciska na amerykańskie wojsko, by przyśpieszyło proces weryfikacji około 750 osób przetrzymywanych w wojskowym więzieniu w Bagram. Dopiero w tym miesiącu Amerykanie ujawnili nazwiska 645 z przetrzymywanych osób. Od września zeszłego roku 576 więźniów przeszło przez inspekcję, po której 66 zostało uwolnionych.

Kroki te mają odblokować możliwość negocjacji między partyzantami a afgańskim rządem. Przez wiele lat rozmowy nie przynosiły najmniejszych efektów, gdyż wszystkie strony miały wykluczające się wymagania wstępne. Rząd Hamida Karzaja i NATO chciały, by talibowie zaprzestali walki zbrojnej i odcięli się od Al-Kaidy, podczas gdy ruch mułły Omara żądał, by zachodnie wojska opuściły Afganistan. W ostatnich miesiącach pojawiły się jednak sygnały, że po ośmiu latach walki politycy i niektórzy dowódcy rebelianccy mogą zasiąść do rozmów.

Problemem było to, iż wielu wyższych rangą talibów znajduje się na tak zwanej "czarnej liście" terrorystów, stworzonej przez Radę Bezpieczeństwa ONZ na podstawie Rezolucji Nr 1267. Obliguje ona wszystkie państwa członkowskie do zamrożenia kont bankowych i uniemożliwienia podróży wszystkim wpisanym tam osobom. Lista zawiera aktualnie nazwiska 144 talibów, w tym mułłę Omara, i 257 członków Al-Kaidy.

Czytaj więcej: Jak wygląda talib?

Część talibskich dowódców ukrywających się w Pakistanie obawia się, że zostaną od razu zatrzymani, jeśli przyjadą do Afganistanu negocjować z rządem. Skreślenie z listy ma zapewnić ich, że tak się nie stanie. – To pozwoliłoby talibom pokazać się publicznie – powiedział Arsalan Rahmani, były minister za czasów rządów Omara – Dałoby szansę na rozpoczęcie negocjacji w neutralnym kraju. – dodał.

Kai Eide stwierdził, że "najważniejsi przywódcy, tacy jak mułła Omar, nie powinni zostać zdjęci z listy". Jednak, jak sądzi, dowódcy drugiego rzędu mogliby przemówić w imieniu ruchu i odwzajemnić te "gesty dobrej woli".

Również Amerykanie są w stanie zaakceptować takie działania. – Wiele z tych nazwisk nic mi nie mówi. – powiedział w Kabulu w zeszłym tygodniu specjalny wysłannik Obamy w regionie, Richard C. Hoolbrooke. – Niektóre z osób na liście są już martwe, inne nie powinny na niej w ogóle się znaleźć, a część to najniebezpieczniejsi ludzie na świecie. – podsumował.

Hoolbrooke przyznał, że trzeba dokładnie zastanowić się, które nazwiska wykreślić ze spisu. Zaznaczył jednak, że możliwość takiego ustępstwa wobec mułły Omara lub Gulbuddina Hekmatjara, lidera Partii Islamskiej, nie będzie nawet brana pod uwagę.

Talib w garniturze?

Coraz częściej mówi się także o tym, iż w przyszłości talibowie mogą stać się oficjalną częścią afgańskiego rządu. "Oficjalną", dlatego że już dzisiaj część ministrów jest znana jako sympatycy rebeliantów.

W zeszłym tygodniu podczas konferencji w Islamabadzie Sekretarz Obrony USA, Robert Gates, nazwał ruch talibów "częścią afgańskiej struktury politycznej". Takie sformułowanie, według "Financial Times", jest znakiem, iż amerykańskie wojsko wierzy, że ugoda w kwestii podziału władzy w Afganistanie może zakończyć trwającą od 2001 roku wojnę.

Generał Stanley McChrystal, głównodowodzący sił NATO w Afganistanie, pytany o jego zdanie na temat ewentualnej obecności talibów w rządzie, powiedział: "Sądzę, że każdy Afgańczyk może odegrać swoją rolę, jeśli skupi się na przyszłości, a nie na przeszłości"".

Plany te będą omawiane 28 stycznia w Londynie podczas międzynarodowej konferencji na temat Afganistanu. Nie zostali na nią jednak zaproszeni żadni przedstawiciele talibów. Nie ma również, póki co, komentarza z ich strony.

Kai Eide wierzy, że proponowane rozwiązania mają szansę przynieść pozytywne wyniki. – Jeśli chcesz mieć odpowiednie rezultaty, musisz rozmawiać z odpowiednimi osobami mającymi władzę. – mówił dziennikarzowi "NYT" – Myślę, że nadszedł na to odpowiedni czas. – dodał.

Michał Staniul, Wirtualna Polska

oceń
0
2
Podziel się

Więcej na ten temat

wiadomości

w innych serwisach WP

Opinie

Ocena: 0 [0]
~Monsieur [2010-02-01 12:10]

jaki wniosek z artykulu ?
bardzo prosty, powtorzyla sie ta sama sytuacja co podczas wojny z ZSRR, USA i Zachod nie zrealizowali swoich celow czyli wojne.... przegrywaja, w sumie to bylo do przewidzenia albowiem jak powiedzial bohater pewnego filmu "albowiem zadna armia nigdy w dziejach swiata nie podbila Afganistanu", zreszta trudno podbic kraj ktorego 70 % stanowia gory pozdrawiam :)

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~skromny [2010-01-26 16:13]

no proszę proszę !
jak dostali porządne lanie od nich - już nie terrorysta tylko pan talib ! jaka elastyczność polityki tzw. społeczności międzynarodópej. teraz" terrorysta" będzie Iran !

odpowiedz

pokaż 3 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~Elli Ucz [2010-01-26 22:43]

Taliby do rządu?
Już parę lat temu było to jasne jak biały dzień, że musi dojść do tego... Do tego żeby Talibowie zostali włączeni do rządu Afganistanu

odpowiedz

pokaż 4 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~123 [2010-01-26 15:27]

Niedługo niedawni butni imperialiści, będą błagać bosonogich Talibków:
Nie strzelajta do nas biednych Hamerykanów, my są tacy zbankrutowani i nieszczęśliwi. To jest wszystko wina Buszmena, my nie winowaci.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~JANUSZ [2010-01-26 13:48]

a sprawca z 11.09 zyje sobie spokojnie w usa
.............ale juz niedługo.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~hihi [2010-01-26 16:07]

lepiej pasowałyby
pasiaki.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~nikt [2010-01-26 10:02]

a nie szybciej byłoby amerykanom wywiesić białą flagę
talibowie na pewno nie pójdą na negocjacje gdy wygrywają

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
metro66 [2010-01-26 14:05]

Chcą zrobić manewr jak w Polsce z Solidarnością koncesjonowaną
Znajdą wśród Talibów takiego "Wałęsę" który rowali całą rewolucję i sprzeda się okupantom

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Kazimierz [2010-01-26 14:04]

A kto skreśli USA I NATO
A KTO SKREŚLI USA I NATO Z TERRORYSTYCZNEJ "NIEBIESKIEJ LISTY"?

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Sexi majkel [2010-01-26 13:51]

Porażka ONZ i USA
Obama to cienki leszcz, talibowie go wydymają, powiedzą jedno a i tak zrobią swoje i za parę lat będzie mieli powtórkę 11/9, tyle że Obama już nie będzie rządził bo nie wierze żeby amerykanie dali sie znowu oszukać więc z problemem będą się użerać inni - tak jak u nas sie to robi. To już ich problem tylko po co my się tam pchamy??? Z terrorystami się nie negocjuje ich sie kasuje, sorry amerykanie ale wasz prezydent to fajna dziewczyna! P.S. ONZ powinno się rozwiązać bo to moloch administracyjny niezdolny do jakiegokolwiek skutecznego działania z którym i tak nikt sie nie liczy a utrzymanie kosztuje fortune.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Wernyhora [2010-01-26 09:45]

Skreślą ich zl isty terrorystów.
Znów stosujemy starą kolonialną zasade Brytyjczyków- dziel i rządź.No cóż pora przyznać się do błędów. Trudno nauczyć Afganczyków " demokracji " nawet stosująć najnowszą technikę zabijania XXI wieku.Już czas zainteresować się innym krajem, gdzie "demokracja" szwankuje a łupy pachną ropą. Sanczes miej sie na baczności.

odpowiedz

pokaż 6 ukrytych odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~carper [2010-01-26 08:57]

Jeśli ich nie możesz pokonać , przyłącz sie do nich albo ...
ich przyłącz do siebie.To coś nowego, ale nie beznadziejnego.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~yyyy2009 [2010-01-26 09:04]

PUNK WIDZENIA ZALEZY OD PUNKTU SIEDZENIA
stara maxyma a sprawdza sie do dzis

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~stan [2010-01-26 09:40]

coraz bliżej koniec okupacji afganistanu
niestety ale fakty te świadczą o bliskiej klęsce usa i sprzymierzeńców w afganistanie,efekt tych okupacji i wojen : zniszczone kraje i i tysiące zabitych niewinnych ludzi oraz jeszcze więcej terrorystów na świecie

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~L [2010-01-26 10:36]

a dlaczego mulla Omar
nie? Wszystkich powinni skreslic, to co ussmani zrobili to jest jedna wielka zbrodnia przeciw ludzkosci i sami sa terrorystami i ludobojcami i powinni sami sie umiescic na tych ich listach. A co do wiezniow to maja ich po prostu wypuscic, uwolic i dac odszkodowania za doznane krzywdy.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Arkadiusz Orłowski [2010-01-26 09:20]

Dajcie żyć!
Niech USA i ich poplecznicy, a między innymi i Polska, da w końcu ludziom żyć w ich własnym kraju, tak jak tego chcą, najpierw ich napadli ruscy, a teraz USA z polakami na czele, no dajcie ludzie spokój. Przepraszam, a czym nam polakom zagrażają afgańczycy? Czym?

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
T.R.S. [2010-01-26 08:30]

I JAK...
I jak można potraktować tę informację ? Przyznanie się USA i sojuszników do porażki /klęski ?/ w Afgańskiej wojnie ? Jeżeli tak , to nie jest to żadna hańba.Tylko zwykły ludzki rozsądek. Dobrze ,że dyplomaci USA i krajów Unii doszli w końcu do takich wniosków.Wystarczy już tego przelewu krwi , tej nie mającej końca ,,mordowni Afgańskiej,,.Szkoda ,że politycy w kraju jako pierwsi nie wpadli na taki pomysł.Ale czego po nich można się spodziewać.Najwyżej kolejnej afery i kolejnej ,,komisji śledczej,,.Niczego więcej...

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~olo [2010-01-26 09:11]

kolaboracja z okupantem?
to ryzykowna gra

odpowiedz