Szukaj wiadomości:

Wojna w mateczniku talibów

Logo dostawcy
Fundacja im. Kazimierza Pułaskiego | dodane 2009-10-30 (13:05)

drukuj A A A
Mimo organizacji krwawych zamachów islamiści w Pakistanie cieszą się poparciem większości społeczeństwa. W mateczniku talibów, na pograniczu afgańsko-pakistańskim armia rządowa prowadzi potężną ofensywę przeciw islamistom. W Pakistanie toczy się wojna. Czy siłom państwowym uda się pokonać radykałów?

Pakistan - państwo muzułmanów Azji Południowej

Pakistan, liczący ponad 176 milionów mieszkańców, to pod względem liczby ludności szósty kraj świata, a drugi, po Indonezji, kraj muzułmański. Kraj pojawił się na mapach świata w roku 1948, w wyniku zrealizowanej idei niepodległego bytu państwowego dla wyznawców Proroka Mahometa zamieszkujących brytyjskie Indie, niezależnie od języka, jakim się posługiwali, czy też przynależności rasowej. Powstało wielonarodowe państwo, w którym uznano, że sam fakt wyznawania określonej religii decyduje o odrębności etnicznej i przyjęto za podstawę istnienie narodu islamskiego.

Pakistan to państwo stworzone przez islamizmDaniel S. Zbytek, ekonomista, długoletni dyplomata polski w Azji Południowej
Religia, islam, jako podstawa formułująca państwo miała i ma ogromne znaczenie polityczne - decyduje o kształcie stosunków międzyludzkich wewnątrz kraju, ale także określa relacje w stosunkach międzynarodowych. Religia jako fundament państwowości musiała jednak ulec przetworzeniu, adaptacji do wymogów politycznych wynikających z faktu istnienia organizmu państwowego, czyli instytucji politycznej, w związku z czym nie mogła ograniczyć się tylko do pojęć związanych z religią jako zespołem określonych wierzeń, wizji Boga i tradycji kulturowej. W rezultacie powstała idea polityczna, która określiła kształt organizacji państwa i relacji społecznych, funkcjonowanie prawa, administracji, szkolnictwa.

Uznawanie islamu jako idei politycznej pojawiło się w publikacjach szeregu islamskich myślicieli pod koniec XIX i na początku XX wieku. Ale jako formuła masowego ruchu politycznego stworzona została w północnych Indiach w pierwszej połowie XX wieku, gdy partia wielkich muzułmańskich właścicieli ziemskich, Liga Muzułmańska, pod przewodnictwem Mohammada Jinnaha, pierwszego przywódcy niepodległego państwa, została zreorganizowana w partię masową, działającą w oparciu o wielomilionową rzeszę muzułmańskiej, głównie miejskiej, biedoty oraz pracowników najemnych - urzędników, nauczycieli, drobnej burżuazji, szczególnie zagrożonej przez konkurencję liczniejszych na tych terenach wyznawców hinduizmu.

W rezultacie Pakistan to państwo stworzone przez islamizm, czyli ideologia upolitycznionego islamu, która przyjęła szereg elementów z religii muzułmańskiej, ale sam islam uznała za stosowne "oczyścić" z kulturowych naleciałości, uznając za konieczny powrót do źródeł hipotetycznego prawdziwego islamu, takiego, jaki miał istnieć w czasach Proroka w VII wieku naszej ery. Było to konieczne z tego względu, że islam praktykowany przez różne grupy etniczne i narodowe dawnych Indii Brytyjskich zawierał szereg elementów miejscowej tradycji, często sprzecznych ze zwyczajami innych wyznawców tej samej religii.

Islamiści w coraz większym stopniu kontrolują Pakistan, a władza rządu centralnego ogranicza się do dużych miast i relatywnie lojalnego wojskaDaniel S. Zbytek
Powrót do źródeł to częste hasło różnych ruchów fundamentalistycznych, obecnych w judaizmie, chrześcijaństwie, hinduizmie czy w islamie Wahhabiego, ale dopiero w północnych Indiach w drugiej połowie XIX wieku zmienił się w ruch polityczny poprzez sieć fundamentalistycznych szkół Deobandi, powstałych po upadku powstania sipajów 1857 roku i Ligę Muzułmańską.

Zrozumienie istoty problemów społecznych i politycznych współczesnego Pakistanu (i Afganistanu, należy te dwa kraje traktować łącznie ze względu na powiązania etniczne i cywilizacyjne) nie może nie uwzględniać ideowych tradycji upolitycznionego islamu.

Ofensywa islamskich fundamentalistów

Państwo pakistańskie stoi dziś w obliczu poważnych zagrożeń, przede wszystkim w sytuacji wewnętrznej, wywołanych ofensywą islamistów. Całe pogranicze pakistańsko-afgańskie, a także duże obszary Beludżystanu na zachodzie państwa są terenami działania zbrojnych oddziałów opozycyjnych wobec centralnego rządu.

Islamiści ustanowili swoją władzę w dolinach Hindukuszu i Karakorum, eliminując administrację rządową. Porozumienie podpisane 16 lutego 2009 roku przez władze centralne z Maulaną Sufi Muhammedem (przywódca fundamentalistycznej organizacji Tehrik Nifaz-i-Shariah-i-Muhammadi) doprowadziło do sytuacji, że w całej Granicznej Prowincji Północno-Zachodniej (North West Frontier Province - NWFP) obowiązuje tylko prawo koraniczne (szariat). Prowincja ta ma kluczowe znaczenie w toczącej się wojnie z terrorystami zarówno w Pakistanie, jak i w Afganistanie, tam w górskim terenie ukrywają się bojownicy talibów, Al Kaidy i rozlicznych innych organizacji nieuznających władzy centralnej.

Likwidacja niezależnego sądownictwa postępuje coraz szybciej nie tylko w NWFP, ale także na terenach wiejskich w całym Pakistanie. Tylko w dużych miastach sądy funkcjonują jeszcze według zasad prawa świeckiego, choć z kolei poddane są silnej presji władzy do realizacji własnych interesów politycznych, czego przykładem była sprawa zawieszenia w czynnościach Przewodniczącego Sądu Najwyższego Iftikhara Chaudhrego. Wszystkie te zmiany świadczą, że islamiści w coraz większym stopniu kontrolują Pakistan, a władza rządu centralnego ogranicza się do dużych miast i relatywnie lojalnego wojska. Relatywnie, bo sama armia jest podzielona, w jej składzie nie tylko żołnierze, ale także i duża część wyższej kadry oficerskiej sprzyja islamistom.

Obecnie główne tereny działalności islamistów to pogranicze pakistańsko-afgańskie: górzyste, zamieszkałe przez liczne plemiona pusztuńskie, które nie uznają jakiejkolwiek władzy centralnej.


oceń
4
1
Podziel się

Więcej na ten temat

wiadomości

multimedia

w innych serwisach WP

Opinie

Ocena: 0 [0]
~Doda [2009-11-01 17:16]

ciemny kraj
niedlugo polaczkowo bedzie krajem wyznaniowym ,a prorok rydzyk pojdzie na oltarze i durnie beda rydzykowymi wyznawcami

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~jotes [2009-11-09 13:58]

Pakistan,to państwo stworzone przez Anglików a nie przez muzułmanów ...

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~PL [2009-11-08 10:06]

Wuja Sam posiał wiatr
Kto wiatr sieje ten burze zbiera. ZSRR był be ale radykałów religijnych trzymał za mordę. W tym sensie ZSRR należał jednak do ZACHODU. Wujaszek Sam w zimnowojennym zacietrzewieniu wzmocnił ideologię dżihadu, a na dodatek uzbroił i przeszkolił bojowników. Następnie odwrócił się do nich plecami zostawiając bombę z opóźnionym zapłonem. Podobnie rzecz się miała z Hussainem w Iraku. Napaść na Afganistan i Irak była dopełnieniem szali goryczy dla biedaków z tych krajów. Jedynym wyjściem jest dogadanie się z Talibami i zostawienie im Afganistanu. Afgańczycy sami zdecydują czy wolą Karzaja czy innych. Irak był krajem w miarę cywilizowanym, a teraz jedynym dającym się przewidzieć scenariuszem dla Iraku jest szariat szyitów albo nieustanna wojna domowa. TO EFEKTY WOJNY Z TERRORYZMEM - wzmocnienie antyzachodnich tendencji w wielu rejonach świata. Jak się okazało ZACHÓD NIE MA NIC (oprócz uzbrojenia i korupcji) DO ZAOFEROWANIA TYM BIEDNYM KRAJOM.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~laurentp [2009-11-06 21:39]

A rozwiązać to "po Izraelsku": murem. I jak chcą fundamentalizmu a nie demokracji - proszę bardzo - za SWOJĄ kasę, nie za dotacje. (Co do broni A, to myślę, że jakby mieli ją przejąć, to REALNIE zagrożeni nią - Indie i Chiny (Rosja?) - dogadali by się w sprawie "sprzątania").

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Bubu [2009-11-01 17:08]

Do rewolucji Islamskiej w Pakietanie nie mozna dopuscic. Jest to absolutna koniecznosc
w obliczu gigantycznego zagrozenia bronia jadrowa, gdyby doszlo do rewolucji islamskiej.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Doda [2009-11-01 17:03]

ciemny kraj
niedlugo polaczkowo bedzie krajem wyznaniowym ,a prorok rydzyk pojdzie na oltarze i durnie beda rydzykowymi wyznawcami

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~Bubu [2009-11-01 17:06]

Do rewolucji Islamskiej w Pakietanie nie mozna dopuscic. Jest to absolutna koniecznosc
w obliczu gigantycznego zagrozenia bronia jadrowa, gdyby doszlo do rewolucji islamskiej.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~mango [2009-11-01 16:50]

Ada-Przeczytaj uważnie..80% Pakistańczyków jest
za talibami,a że talibowie to nie narodowość,czyli ponad 100 mln. Pakistańczyków to talibowie.Dodaj do tego talibów z Afganistanu, Afryki,Azji itd. to będzie parę miliardów.Modlisz sie do Boga,który jest i ich Bogiem,by wymordował pół ludności świata żyjących za 1$ dziennie, zostawiając amerykańskich bogaczy i ich pachołków...,a teraz możesz iść na randkę.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~girlicki [2009-11-01 16:45]

jutro pakistan w rekach fundamentalistów
pojutrze UK, niemcy i za chwile wszyscy nosic bedziemy brody i burki

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Mundek [2009-11-01 16:37]

Wojna
Wszystkiemu winne są sekty i religie. Tam gdzie mówi się o bogu tam tworzy się zło.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~gosc [2009-11-01 16:36]

tak, 'gdzieniegdzie' sie myli...
tak, 'gdzieniegdzie' sie myli, pierwszy raz slysze ze istnieje cos takiego jak 'wyznawcy Mahometa'. Podstawa Islamu jest wiara w jednego Boga i zakaz czczenia kogokolwiek innego, oczywiwiscie rowniez PROROKA Mahometa, no ale coz... Pan se i tak napisze co mu slina na jezyk przyniesie...

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~bugi [2009-11-01 16:05]

wiecej muslimow w europie
musimy im pomoc ono kochają nas chszescijan

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~ADA [2009-10-31 13:11]

Pomoż Boże-
oczyścic ten kraj od przemocy-Talibów-i krwawych zbrodniarzy-mordujących bezbronnych ludzi za obietnice zbrodniczego Starca-obiecującego im wieczny raj .

odpowiedz

pokaż 4 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
kazek6069 [2009-10-31 17:07]

lubię takie rzeczowe artykuły
nawet, jeśli autor gdzieniegdzie się myli, to stara się jak najuczciwiej oddać prawdę (zagrożenia itd.), prognozuje w sposób wyważony...:-))

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Kali [2009-10-31 12:01]

Armia przejdzie na drugą stronę.
Panika będzie w Waszyngtonie i Warszawie.

odpowiedz