Szukaj wiadomości:

Rząd USA kłamie? Jak naprawdę zginął bin Laden?

Logo dostawcy
wp.pl | dodane 2012-01-10 (13:22)

drukuj A A A
Czy rząd Stanów Zjednoczonych oszukał cały świat? Jak naprawdę zginął Osama bin Laden? Kiedy wydawało się, że wszystko jest już jasne, na scenę wkroczył człowiek, który w całości podważył przebieg szturmu w pakistańskim Abbottabadzie. Politycy i wojskowi zarzucają mu kłamstwo, ale Chuck Pfarrer twardo obstaje przy swojej wersji, którą mieli mu przekazać komandosi z SEAL Team 6 biorący udział w akcji. Kto ma rację?

Helikopter z hukiem runął na ziemię. Komandosi musieli błyskawicznie zmienić plan. Sforsowali metalową bramę wewnątrz posiadłości, a następnie wysadzili drugą blokadę. Później dostali się do domu, w którym według CIA miał ukrywać się Osama bin Laden, zaczęli przeszukiwać budynek piętro po piętrze. Osamę dopadli po niecałych 40 minutach od wdarcia się na posesję. Był bezbronny, ale mimo to zginął. "Nikt nie chciał jeńców" - pisał dla "New Yorkera" Eric Shmidle w artykule zdradzającym kulisy akcji przeprowadzonej przez komandosów Navy SEALs.

Czytaj więcej: Dopadli go w nocy, zabili na oczach rodziny

Tak w skrócie brzmi medialno-rządowa narracja, którą Chuck Pfarrer, pisarz, scenarzysta, ale przede wszystkim były Navy SEAL, zakwestionował niemal w całości. Zebrał relacje swoich kolegów i tak powstała "Operacja Geronimo". Książka właśnie trafiła do polskich księgarń, a za oceanem zdążyła już wywołać falę kontrowersji. Rząd Stanów Zjednoczonych w całości odrzucił rewelacje byłego komandosa. - Źródła, na których oparte dotychczasowe przekazy, były polityczne. Moje źródła są operacyjne (…) Za trzy, cztery lata, gdy misja zostanie odtajniona, wszyscy będą mogli zobaczyć, co naprawdę zaszło - rewanżował się Pfarrer w wywiadzie dla telewizji Fox.

Nie chcieli go zabijać

Większość misji SEALsów polega na schwytaniu, a nie zabiciu celu operacji. Dowództwo wychodzi z prostego założenia: obiekt może dostarczyć cennych informacji jedynie wtedy, gdy zostanie pojmany żywcem. Taki punkt widzenia przedstawia Pfarrer i można założyć, że wie co mówi, bo wśród wojskowych obraca się od 30 lat, najpierw jako aktywny uczestnik misji specjalnych, a dziś jako doradca szkoleniowy i właściciel prywatnej firmy. Dlaczego komandosi zabili bezbronnego bin Ladena i ranili jego żonę? I czy Osama rzeczywiście był bezbronny?

"Bin Laden znajdował się przy tylnej ścianie. Rzucił się przez wielkie łóżko, chcąc chwycić karabin AKSU (zmodyfikowany AK-47 - przyp.), który trzymał u wezgłowia. (…) Nastąpiły cztery ciche wystrzały: najpierw dwa i zaraz za nimi drugie dwa" - tak Pfarrer opisuje decydujący moment akcji. Pierwszy strzał wbił się w materac, drugi trafił żonę bin Ladena w łydkę, gdy ten pchnął ją w stronę pary komandosów, by zyskać na czasie i doskoczyć do swojego karabinu. Nie zdążył. Trzecia kula rozerwała mu mostek, a czwarta przeszyła czaszkę. Osama zginął na miejscu. W pobliżu automatu, po który zmierzał bin Laden, znaleziono również pistolet Makarowa. "Bezbronny" bin Laden miał zginąć, bo w akcie desperacji rzucił się po broń. Jeśli wierzyć Pfarrerowi, terrorysta nie miał zamiaru się poddawać.

Zobacz zdjęcia: Wyszli na ulice świętować jego śmierć

12 kul i śmierć po 90 sekundach

Śmierć Osamy bin Ladena, według oficjalnych przekazów, zakończyła 40-minutowy szturm na posiadłość w Abbottabadzie. Była zwieńczeniem całej operacji, którą agencja UPI określiła mianem "krwawej i chaotycznej". U progu willi SEALSi zabili kuriera i jego żonę, a w środku dopadli syna bin Ladena, który zbiegał po schodach w ich kierunku.

Wersja byłego komandosa diametralnie różni się od historii przedstawianej przez rząd i media. Nie było ani krwawo, ani chaotycznie. Operacja przebiegała bez najmniejszego problemu. 26 komandosów SEAL Team 6 zużyło podczas niej 12 naboi, a Osama bin Laden nie żył już po 90 sekundach od rozpoczęcia akcji.

Według Pfarrera, śmierć nadeszła z powietrza. Komandosi zeskoczyli z helikoptera wprost na dach kryjówki bin Ladena. Stamtąd zeszli na taras i przedostali się do wnętrza. Natknęli się na jedną z żon terrorysty, obezwładnili ją i niemal w tej samej chwili dostrzegli samego bin Ladena, który wyjrzał zza drzwi i zatrzasnął się w pokoju. Zanim dostali się do środka ich ofiarą padł Chalid bin Laden, syn terrorysty, który wbiegał po schodach na piętro opanowywane przez SEALSów. Wszystko działo się na tyle błyskawicznie, że od momentu wylądowania na dachu do momentu śmierci bin Ladena minęło, według relacji Pfarrera, 90 sekund.


oceń
227
125
Podziel się

Więcej na ten temat

wiadomości

galerie

w innych serwisach WP

Opinie

Ocena: 0 [0]
~Michał [2012-05-15 07:57]

No jeśli Osama biegł po broń to co mieli czekać aż on ich zastrzeli? A jeśli chodzi o resztę, czy Ameryka kiedykolwiek przyznała się do jakiś błędów?

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~elvi615 [2012-05-11 00:14]

Bla Bla Bla

odpowiedz

Ocena: +10 [16]
~pretekst [2012-01-10 17:03]

WTC zostało wysadzone przez CIA
kazdy architekt powie ze budynki nie zawalaja sie w ten sposób od uderzenia samolotów. A samolot i taśmy z kamery w PantaGonie znikneły.. jak kolejny samolot... W tym dniu obrona p-lotnicza i słuzby specjalne miały ćwiczenia tak samo jak tego dnia podczas zamachu w Londynie....

odpowiedz

pokaż 12 ukrytych odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~kill bill [2012-02-27 21:09]

ja usa szukali osamę ten akurat leczył się na nerki w miami

odpowiedz

Ocena: +3 [3]
~ertyu [2012-02-16 16:06]

A mnie wcale to nie dziwi, Jezus już dawno ich opisał jak również i pozostałe rządy tego świata. "Ojcem waszym jest diabeł i chcecie postępować według pożądliwości ojca waszego. On był mężobójcą od początku i w prawdzie nie wytrwał, bo w nim nie ma prawdy. Gdy mówi kłamstwo, mówi od siebie, bo jest kłamcą i ojcem kłamstwa. (Obj. 12:9)". Biorąc pod uwagę babranie się w okultyźmie, jakieś pogańskie praktyki(Bohemian Grove), tajne stowarzyszenia i kulty w których zaangażowane są elity rządzące tym światem nietrudno zgadnąć kto tu tak naprawdę rządzi. Na szczęście za długo im już tego rządzenia nie zostało. Co Bóg stworzył może też i zniszczyć - dlatego bye, bye już niedługo szatanie i spółko.

odpowiedz

Ocena: +11 [11]
~Andrew [2012-02-15 18:47]

Kompletna bzdura! Akcja trwała 40 minut i dopiero potem Osama rzucił się po broń. Przecież miał ponad 30 minut aby to zrobić...

odpowiedz

Ocena: +4 [4]
~harry [2012-02-15 14:53]

Za siedmioma górami ,za siedmioma rzekami , żyje sobie Bin Laden z rodziną i sługami , dzieci wychowuje na stado baranów , a wszystko to na koszt Zjednoczonych Stanów !

odpowiedz

Ocena: +8 [8]
~poznajprawde.net [2012-02-14 20:40]

Opinia publiczna jest manipulowana. co kogo obchodzi co tam sie dzieje ? wedlug mnie w USA jest jeszcze gozej ale co ?? nigdzie o tym nie uslyszysz dlatego ze to rzad USA wszystkim steruje. nami Polakami tez, przykro mi stwierdzac ze nasz rzad siedzi w tym oszustwie po uszy... ale to wiedza nieliczni Ci ktorzy chca to zobaczyc zobacza. jestem mieszkancem Islandii juz od paru dobrych lat i wszystko obserwuje z innej perpsektywy. TV...Onet...Wp... graja pod rzad czyli wciskaja ludzia kity. Ludzie otworzcie oczy i sami wyciagnijcie wnioski nie kierujcie sie wiadomosciami i innymi portalami nie dajcie za siebie myslec bo jestescie jawnie oszukiwani. poznajprawde.net

odpowiedz

Ocena: +5 [5]
~Kowalski [2012-02-08 10:41]

Od kilku... lat mówiło... się na ,,mieście'' że Bin Laden nie żyje a ,,czymś'' trzeba... było ,,uzasadnić'' wydatki na zbrojenia i ograniczenia ,,swobód'' obywatelskich... .A jak zwykle CIA dba... tylko.... o interesy wielkiego biznesu Amerykańskiego. WTC to zwykła ściema... !!!. Co dwa tygodnie przed tragedią robiła ,,tajemnicza'' grupa, która kazała łacznie z ochrona opuścić budynki . Dlaczego NORAD w tym czasie był pod rozkazami vice prezydenta USA ??? i taaaaak długo leciał... na ,,odsiecz'' i dlaczego w tym samym czasie były... identyczne ,,ćwiczenia'' jak atak na WTC !!!. A gdzie złoto z podziemi budynków....? a... dlaczego w tym dniu nie przyszło do pracy prawie 4tys. Żydów itd....

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: +5 [9]
~Baron zum Beispiel [2012-01-22 22:32]

USAma bin spodLadden nie zginął tylko jest przetrzymywany w tajnym bunkrze NORAD, a był przesłuchiwany w Kiejkutach - wiem bo rozmawiałem z panią co tam myje podłogi i mówiła, że pytał się jej gdzie jest wschód bo chciał się rano pomodlić.

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: +1 [3]
~MAMUT [2012-02-08 11:53]

Prawda jest glebiej niz fundamenty WTC - raczej nigdy jej nie poznamy.

odpowiedz

Ocena: +3 [5]
~Irek [2012-01-31 22:12]

Czyli wszędzie jest tak samo jak u nas. Cokolwiek się stanie to potem jest wiele teorii jak było i nigdy nie będziesz pewny, kto mówi prawdę. Lepiej więc za dużo nie dociekać, tylko zająć się przyszłością.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: +3 [5]
~mmm [2012-01-30 20:22]

smierdzi to wszystko, z tego co widze to szara publika wie BAAAAAAAAAAAAARDZO malo...

odpowiedz

Ocena: +2 [10]
~yjiu [2012-01-11 14:00]

W sejfach WTC znajdowały się dowody w procesie największego w historii nielegalnego handlu ropą naftową. W sejfach WTC znajdowały się także dowody w procesie manipulacji cen złota (nielegalnej sprzedaży złota przez Amerykański Federalny Bank Rezerw elitom po bardzo zaniżonych cenach.) Wniosek nasuwa się sam. - WTC-7, trzeci, 48 piętrowy budynek, który się zawalił parę godzin po upadku WTC, by zarazem trzecim największym architektonicznym fiaskiem w historii. Warto wspomnieć, ze w tym budynku miało swoja siedzibie CIA i inne organizacje rządowe. Perfekcyjne zburzenie i zatajenie czegokolwiek co musiało być zatajone, lub w razie czego lepiej było zataić. Ładunki musiały być umieszczone w piwnicy budynku, gdyż demolka wyglądała perfekcyjnie. Ładunki wybuchowe były umieszczone także w WTC, czego dowodem jest gorąca stal pod gruzami WTC "żarząca" się wiele dni po 9/11.

odpowiedz

pokaż 7 ukrytych odpowiedzi

Ocena: +7 [11]
~guyk, [2012-01-26 12:56]

Wieżowce World Trade Center runęły również w sposób, którego oficjalna interpretacja przeczy zdrowemu rozsądkowi i prawom fizyki Newtona. Przeczą temu również takie postacie amerykańskiej sceny politycznej jak Paul Craig Roberts, zastępca sekretarza skarbu administracji Ronalda Reagana, jeden z „ojców Reaganomiki”, były współpracownik Wall Street Journal, który stwierdził, „że jest to absolutnie niemożliwe aby jakikolwiek budynek, tym bardziej budynek o konstrukcji stalowej, mógł zawalić się „na płasko” z prędkością swobodnego spadania. Z tego względu jest to niezaprzeczalnym faktem, że oficjalne wyjaśnienie sposobu zburzenia budynków WTC jest fałszywe”.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: +3 [5]
~y6j [2012-01-26 13:22]

W 1945 roku w Empire State Building wleciał amerykański bombowiec z ładunkiem paliwa, bom i rakiet. I nie było mowy o jakimkolwiek uszkodzeniu konstrukcji a samolot przeleciał praktycznie na wylot!

odpowiedz

Ocena: +7 [9]
~ghdgh [2012-01-26 13:03]

A tak nawiązując do kwestii prawdziwości teorii spiskowych to wiele z nich okazało się prawdą. Np. po wybuchu rewolucji październikowej niektórzy uważali że to jakiś spisek mający na celu zniszczenie Carskiej Rosji. I potem 16 września 1918 roku amerykański wysłannik Edgar Sisson opublikował dokumenty mówiące o tym że Włodzimierz Ilicz Uljanow (pseudonim "Lenin") i Lew Trocki byli agentami wywiadu Cesarstwa Niemieckiego (co się z tego co słyszałem tyczy też Józefa Piłsudskiego) wysłanymi by wyeliminować I potęgę świata z wojny. Okazuje się że historia ostatnich dwóch stuleci jest pisana rękami agentów wywiadu. I skoro Niemcy byli gotowi obsadzić na czele rosyjskich władz krwawych katów, ludobójców i marksistowskich maniaków ogarniętych chorymi ambicjami to czemu wersja z wysadzeniem dwóch wieżyczek wydaje nam się mało prawdopodobna?

odpowiedz

Ocena: +4 [6]
~jkb [2012-01-26 13:03]

Po prostu jest zbyt dużo dowodów przeczących oficjalnej wersji i brak wartościowych dowodów na jej poparcie (a nawet istnienie radykalnej islamskiej organizacji terrorystycznej Al-Kaida...)

odpowiedz

Ocena: +2 [4]
~olp [2012-01-26 12:59]

„Kontrolerzy lotów lotniczych byli pewni, że na ekranach swoich monitorów obserwowali samolot wojskowy. Tylko maszyna wojskowa, a nie jakiś samolot cywilny, prowadzony przez Al Kaidę, mogła wydać ‘przyjacielski’ sygnał, konieczny do deaktywowania chroniącej Pentagon przeciwlotniczej artylerii rakietowej, podczas zbliżania się do budynku. Tylko i wyłącznie amerykańska armia – nie Al Kaida – miała możliwość przełamania Standardowych Procedur Operacyjnych i sparaliżowania własnego systemu szybkiego reagowania” – oświadczyła Barbara Honegger która w latach 1981-83 pełniła funkcję specjalnego konsultanta ds. politycznych w Białym Domu.

odpowiedz

Ocena: +6 [8]
~uh,j [2012-01-26 12:58]

Intrygujące, choć zarazem wiele mówiące, pytanie postawił Fred Burks, były pracownik Departamentu Stanu z osiemnastoletnim doświadczeniem w pracy z takimi osobistościami jak G.W. Bush, Bill Clinton, Dick Cheney, Al Gore, Colin Powell czy Madeleine Albright. „Z jakich powodów budżet przeznaczony na zbadanie katastrofy z 11 września był dużo niższy od pieniędzy wyasygnowanych na zbadanie katastrofy wahadłowca Challenger czy choćby afery Moniki Lewinsky?”* Postawił do tego, „jeszcze ważniejsze pytanie: dlaczego nie są tym zainteresowane nasze media”? Podkreślmy więc raz jeszcze: uczciwość tych, którzy rządzą w Waszyngtonie, jest nienaruszalnym fundamentem przekonań duchowych ludzi, odpowiedzialnych za kształtowanie opinii publicznej w atmosferze ślepej afirmacji zachodniej kultury i jej symboli.

odpowiedz