Szukaj wiadomości:

"Największe zagrożenie dla świata"

Logo dostawcy
wp.pl | dodane 2009-06-05 (10:16)

drukuj A A A
Korea Północna przeprowadziła niedawno drugą próbę atomową, a wkrótce po niej kilka testów rakietowych. Rada Bezpieczeństwa ONZ nadal debatuje: nałożyć na Koreę kolejne nieskuteczne sankcje, czy może interweniować? Jednak północnokoreański reżim to nie jedyny kraj, który posiada broń jądrową, a tzw. klub atomowy wydaje się być coraz mniej elitarny.

Ruiny budynków. Popiół i zgliszcza. Tylko stojąca pojedyncza ściana domu czy fragmenty jakichś pojazdów przypominają, że było tu kiedyś miasto. Brak ludzi, brak zwierząt, brak drzew – pustynia życia. To nie hollywoodzka wizja świata po wybuchu globalnej wojny atomowej, ale obrazy ze zdjęć po zrzuceniu amerykańskiej bomby atomowej na Hiroszimę 6 sierpnia 1945 roku. Zginęło wówczas 140 tysięcy ludzi, kolejne 100 tys. zmarło w wyniku chorób popromiennych. Trzy dni później Amerykanie zrzucili kolejną bombę na Nagasaki. Pamięć tamtych wydarzeń i strach przed ich powtórką powstrzymywał przez cały okres zimnej wojny użycie broni jądrowej w kolejnych konfliktach. Choć ówczesne światowe mocarstwa zbroiły się na potęgę i przeprowadzały „widowiskowe” próby broni atomowej, nigdy jej nie użyły przeciwko sobie.
Dla państw mających broń jądrową to swego rodzaju "ubezpieczenie od nieszczęśliwych wypadków"Łukasz Kulesa, analityk PISM


Również obecnie wątpliwe jest, żeby Korea Północna chciała wykorzystać swój „atom”, atakując Koreę Południową czy Japonię – choć zasięg północnokoreańskich rakiet ma prawie 7 tysięcy km, a więc potencjalnie reżim mógłby użyć swojej broni również przeciwko Stanom Zjednoczonym, atakując Alaskę, czy Hawaje. Broń jądrowa to przede wszystkim karta przetargowa na arenie międzynarodowej, dająca krajowi, który ją posiada status państwa, z którym trzeba się liczyć.

- Dla większości państw mających broń jądrową to swego rodzaju "ubezpieczenie od nieszczęśliwych wypadków" - gwarancja, że ich pozycja w systemie międzynarodowym nie zostanie znacząco pomniejszona i nie staną się obiektem agresji innego państwa – tłumaczy Łukasz Kulesa, specjalista od broni masowego rażenia z Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych.

Według analityka PISM, choć państwa atomowe posiadają plany użycia broni jądrowej przeciwko sobie, nie dają one gwarancji, że zdąży się zniszczyć przeciwnika, zanim ten odpowie własnym arsenałem.

Do klubu atomowego należą obecnie Stany Zjednoczone, Rosja, Wielka Brytania, Francja, Chiny Indie, Pakistan, Izrael – choć nigdy oficjalnie nie potwierdził tych doniesień, oraz od 2006 roku Korea Płn. Kto stanie się następnym członkiem, tego coraz mniej elitarnego klubu?





















Ujarzmić słońce

Wybuch atomowy tworzy oślepiający blask, jak gdyby zrzucano nie bombę a małe słońce. Promieniowanie cieplne jest tak wysokie, że człowiek, który stałby w epicentrum wybuchu, wyparowałby. Następnie fala uderzeniowa, która jest szybsza niż dźwięk, zmiata wszystko dookoła – kruszy budynki, wyrywa drzewa, zabija. To czego nie „zdmuchnęła”, staje w ogniu. Chwilę później podmuch wraca, by tylko zwiększyć pożar. A jeśli ktoś lub coś zdoła przeżyć eksplozję, zostaje napromieniowany. Nad miejscem wybuchu tworzy się grzyb z pyłu i ognia.

Pierwszego udanego testu ładunku atomowego dokonały Stany Zjednoczone 16 lipca 1945 roku. Wybuch w Alamogordo w Nowym Meksyku miał moc podobną do majowej północnokoreańskiego próby – około 20 kiloton. Próba ta była zwieńczeniem kilkuletniego programu nuklearnego pod nazwą „Projekt Manhattan”, kosztującego wówczas dwa miliardy dolarów i realizowanego na zlecenie prezydenta F.D. Roosevelta. Cztery lata później próbę jądrową przeprowadziło ZSRR – zaczął się wyścig zbrojeń.

Rosja i Stany Zjednoczone posiadają także obecnie najwięcej głowic atomowych, przeprowadziły również najwięcej prób ich użycia. Według FAS (Federation of American Scientists), organizacji założonej przez naukowców pracujących przy „Projekcie Manhattan”, USA mają 9,400 głowic w tym prawie 5 tys. w gotowości bojowej.



oceń
15
1
Podziel się

Więcej na ten temat

wiadomości

galerie

w innych serwisach WP

Opinie

Ocena: 0 [0]
~dsvc [2009-06-05 13:45]

nostradamus to pisał który wie co
dżon kim gil ma w głowie a teraz kopnij się w łeb pokaż że masz talent taki bo z pisania miernot to się nie popisałeś

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~rumcajs_kafar [2009-06-05 13:18]

czym tu się martwić? korea produkuje bomby o mocy
zaledwie 1-10 kilotony,no wystarczy to żeby zniszczyć średnie miasto,ale dałoby to pretekst do zbombardowania korei i obalenia reżimu,czym korea nigdy nie zaryzykuje,od lat moce bomb atomowych usa i rosji idą nie w kilotonach a w dziesiątkach megaton !

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
mała MI [2009-06-05 11:52]

moim
zadaniem zdecydowanie interweniować ! szybko z zaskoczenia i skutecznie!

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~woj [2009-06-05 13:11]

Francja ma znacznie więcej głowic atomowych i nie tylko taką broń posiada ...

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Gość z pomorza [2009-06-05 13:03]

Pomorze trzyma z PIS... "Cudów nie ma, wszystko ściema"

odpowiedz