Zamach na pogrzebie - 37 zabitych, 52 rannych
PAP | aktualizacja 2011-03-09 (12:45)
A
A
A
(fot. AFP / STR)
37 osób zginęło, a 52 zostały ranne, gdy zamachowiec samobójca wysadził się w powietrze podczas pogrzebu na północnym zachodzie Pakistanu w pobliżu Peszawaru, w którym uczestniczyli przeciwnicy talibów z pasztuńskich plemion.
Zamachowiec wmieszał się w tłum żałobników podczas pogrzebu żony członka pasztuńskiej starszyzny plemiennej sprzyjającego rządowi, a następnie zdetonował ukryte na sobie ładunki wybuchowe. Na razie nikt nie przyznał się do zamachu. Według policji w pogrzebie uczestniczyło 300 ludzi.
- Ludzie zebrali się i właśnie rozpoczęli modlitwę, kiedy podszedł do nich chłopak i wysadził się - mówi świadek.
Lider starszyzny, którego żona miała być pochowana, współpracuje z prorządowymi milicjami. Nie wiadomo, czy ucierpiał wskutek wybuchu.
Do ataku doszło dzień po tym jak rebelianci zdetonowali samochód-pułapkę na stacji benzynowej w Fajsalabadzie zabijając co najmniej 25 ludzi i raniąc 125. Do ataku przyznali się pakistańscy talibowie, którzy walczą przeciwko wspieranemu przez USA rządowi w Islamabadzie.
W Pakistanie doszło w ostatnich latach do serii zamachów bombowych, zwłaszcza na północnym zachodzie kraju przy granicy z Afganistanem, gdzie wojsko walczy z powiązanymi z Al-Kaidą talibskimi rebeliantami.
(aw)
wiadomości
multimedia
w innych serwisach WP
Opinie
Ocena: 0 [0]
jerzylangowicz
[2011-03-11 10:43]
zal mi tych dzieci
kim oni sa ze dzieci posyłaja na smierc , jak walcza to niech doroslych posylaja na smierc.
Zadni wojownicy tchurze i nikt wiecej !!!!!
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~Kali
[2011-03-09 11:22]
Jak w Pakistanie będzie 100 takich Zamachów w jeden Dzień
Todopiero wtedy Amerykany opuszczą Afganistan.
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
T.R.S.
[2011-03-09 10:43]