Szukaj wiadomości:

Zadźgali księdza krzycząc: "Bóg jest wielki"

Logo dostawcy
wp.pl | aktualizacja 2011-10-19 (15:10)

drukuj A A A
Kiedyś byli panami pustyni i władcami żyznej Doliny Nilu, dziś tysiącami uciekają z ziem swoich przodków - tylko dlatego, że ich znakiem jest krzyż. Egipscy chrześcijanie, Koptowie, od blisko dwóch tysięcy lat stawiają opór kolejnym falom prześladowań. Tę najnowszą przyniosło arabskie tsunami, które zmyło ze stołka prezydenta-dyktatora Hosniego Mubaraka i miało przynieść całemu narodowi nową, lepszą przyszłość. W lutym mordercy zadźgali koptyjskiego duchownego, krzycząc: "Allahu akbar" (Bóg jest wielki - red.) . Od tej pory w Egipcie zginęło jeszcze kilkudziesięciu chrześcijan. Czy to początek kolejnych prześladowań?

Wśród Egipcjan narasta gniew. Przez trzy dekady władze nimi poniewierały. Na początku roku zjednoczyli się jednak w oporze wobec pazernego dyktatora i jego świty. Po dziesiątkach demonstracji, setkach starć z policją, tysiącach rzuconych kamieni i wystrzelonych kul, 11 lutego Egipt oszalał z radości: dyktator ustąpił, władzę - na chwilę - przejęli wojskowi. Miało być już tylko lepiej. Jak się okazuje osiem miesięcy po tych elektryzujących wydarzeniach, nie jest. Demonstracje nie ustają a Plac Tahrir znów stał się areną krwawych starć. Dotknięci wydarzeniami z przełomu stycznia i lutego Egipcjanie reagują drażliwie na wszystko, co dotyczy ich ojczyzny. Skutki tego odczuł już Izrael po incydencie na Półwyspie Synaj, gdy dwóch egipskich agentów bezpieczeństwa zostało omyłkowo zabitych przez izraelskie wojsko, odczuła je także rządząca krajem Najwyższa Rada Wojskowa. Jednak najwięcej "ale" pod adresem nowych władz mają egipscy chrześcijanie.

Koptowie stanowią 6-12% ludności Egiptu* i są najbardziej zintegrowaną z muzułmanami społecznością chrześcijańską na Bliskim Wschodzie: na co dzień mówią po arabsku, modlą się pięć razy dziennie, zdejmują buty przed wejściem do kościoła, a kobiety często noszą chusty. Na pierwszy rzut oka od muzułmanów odróżnia ich przede wszystkim mały krzyż, wytatuowany na dłoni. Jak się okazuje, to wystarczy.

Eksterminacja i exodus

1 stycznia przed kościołem al-Qiddissin (Wszystkich Świętych) w Aleksandrii zamachowiec-samobójca zdetonował bombę. Zginęło 21 osób. Tuż po zamachu na ulice wylegli i chrześcijanie, i muzułmanie. Znów polała się krew. W lutym zamaskowani sprawcy zadźgali koptyjskiego duchownego. Świadkowie zeznali, że krzyczeli "Allahu akbar" (Bóg jest największy - red.). W marcu 13 Koptów zginęło w wyniku ulicznych walk. W maju poległo kolejnych 12, gdy radykalni muzułmanie przeprowadzili ataki na koptyjskie świątynie.

Apogeum przyszło w październiku. Tysiące ludzi (nie tylko chrześcijan) wyszło na ulice, by protestować - tym razem przeciwko nowym, tymczasowym władzom, które, według nich, są ślamazarne i bardziej skore do karania demonstrantów niż członków obalonego reżimu. Najliczniejsi wśród zgromadzonych egipscy chrześcijanie sprzeciwiali się ponad to prześladowaniom religijnym i atakowi na jeden z kościołów. W ulicznej bitwie zginęło co najmniej 25 osób a ponad 200 zostało rannych.

Kto zawinił? Prawdy, jak zwykle, są dwie. Według państwowej telewizji to demonstranci, którzy zgromadzili się pod jej siedzibą na placu Maspero, zaczęli bitwę. Mieli strzelać do policji, rzucać kamieniami, podpalać samochody. Gen. Adel Emara, przedstawiciel władz, przekonywał ze swej strony, że to "protestujący tłum zaatakował funkcjonariuszy mieczami, bombami zapalającymi i kamieniami". Demonstranci z kolei twierdzą, że strzelaninę rozpoczęli tajniacy wmieszani w tłum, później zaś wydarzenia potoczyły się lawinowo: służby bezpieczeństwa otworzyły ogień, a w kulminacyjnym momencie dwa opancerzone pojazdy bezpieki wjechały w tłum. Pod ich kołami zginęła większość ofiar protestów. Gdy walki ustały a emocje nieco opadły, Koptowie winą za tragiczne wydarzenia w centrum Kairu obarczyli egipską armię. Zgromadzeni pod szpitalami, do których przewożono rannych, chrześcijanie krzyczeli: "Tantawi (dowódca Najwyższej Rady Wojskowej - red.), zdrajco, krew Koptów nie jest tania!".

Tahrir jeszcze krwawił, gdy szef włoskiej dyplomacji Franco Frattini podnosił alarm: "Trwa exodus egipskich chrześcijan". Jego zdaniem ojczyznę mogło opuścić już 100 tysięcy Koptów. Już wcześniej, tuż po noworocznym zamachu w Aleksandrii, były prezydent Libanu Amin Dżemajel stwierdzał, że chrześcijanie w Egipcie i Iraku padają ofiarami ludobójstwa z rąk ugrupowań ekstremistycznych.

Największa mniejszość

Koptowie są potomkami rdzennych Egipcjan - tych, którzy czcili Ozyrysa, Ra i Ptaha, poddawali się władzy faraonów, potomków boga słońca, i chowali ich w grobowcach - piramidach. Ich język pochodzi od staroegipskiego, choć jest zapisywany alfabetem greckim, nie hieroglifami. Od ośmiu stuleci Koptowie mówią jednak po arabsku, a język ich przodków jest martwy, używany jedynie w czasie liturgii.

Mieszkańcy Doliny Nilu, włączonej w 30 roku p.n.e. do Imperium Rzymskiego, o Jezusie Chrystusie i jednym Bogu w trzech osobach usłyszeli po raz pierwszy od św. Marka, ewangelisty. Przyjmowali nową wiarę, choć niejednokrotnie oznaczało to męczeństwo. Cesarstwo Rzymskie przez trzy wieki niestrudzenie i brutalnie prześladowało wyznawców Chrystusa. Nie inaczej było na ziemiach egipskich. Lata represji "zaowocowały" kanonem świętych i nowym kalendarzem - Koptowie liczą czas od tzw. ery męczenników (rozpoczęła się 29 sierpnia 284 roku).


oceń
85
57
Podziel się

Więcej na ten temat

wiadomości

w innych serwisach WP

Opinie

Ocena: -3 [7]
~bunia [2011-10-20 08:39]

allach to nie Bóg
krzyczeli "Allahu akbar" (Bóg jest największy - red.) krzyczeli "Allah jest największy" a nie "Bóg", bo allach to nie jest Bóg - proszę sie doszkolić, allach to przeciwieństwo Boga. Ewentualnie można zaakceptować tłumaczenie "bóg" lub "bożek", ale na pewno nie "Bóg"

odpowiedz

pokaż 20 ukrytych odpowiedzi

Ocena: +4 [16]
~Kat [2011-10-19 10:21]

Do Przeciwników Krzyża!
Jesteście przeważnie wielkimi zwolennik szeroko rozumianej tolerancji. To dlaczego nie macie tej tolerancji wobec krzyża? Dlaczego narzucacie chrześcijanom tolerancje wobec homoseksualizmu, aborcji, eutanazji, które są w całkowitej sprzeczności z zasadami moralnymi każdego prawdziwego chrześcijanina, a sami jesteście nietolerancyjni. Dlaczego tak boicie się kawałka drewna, które przecież dla was nic nie znaczy? Zarzucacie wierzącym ciemnotę, a sami tkwicie w mrokach własnej głupoty, obłudy i ignorancji.

odpowiedz

pokaż 19 ukrytych odpowiedzi

Ocena: +6 [6]
~miki [2011-10-19 22:16]

A jak Chorwaci (Katolicy) i Serbowie (Prawosławni) w osobach prezydentów Slobodana Milośević-a i Franjo Tudjmana zawarli w 1992 roku potajemny układ przeciwko Bośniakom (Muzułmanom) - podzielili Bośnie i Hercegowinę między siebie - i mordowali ich tysiącami, to było wszystko dobrze? Wtedy rabanu i lamentu nie było (prócz strony muzułmańskiej).

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: -6 [6]
~ewa [2011-10-21 10:44]

Katolicy są warci muzułmanów - i jedni i drudzy są prymitywnymi fanatykami.

odpowiedz

Ocena: -2 [4]
~ala [2011-10-20 11:33]

bambusy alla alla won z europy śmieci
to samo powinniśmy robić my z bambusami jak zakładać swe baraki meczety w europie....podpalać je i niszczyć a bambusów allla bakbar siekierą przez łeb..to bydło nie powinno się rozprzestrzeniać w europie ..

odpowiedz

Ocena: +1 [1]
~+- [2011-10-20 09:40]

To jest konsekwencją usunięcia dyktatorów... skutek uboczny "demokracji" w państwach żyjących mentalnie w średniowieczu

odpowiedz

Ocena: -1 [7]
~Cycu [2011-10-20 03:44]

Nic tak nie dzieli i skłóca ludzkość jak religia.

odpowiedz

Ocena: +3 [5]
~vellbis [2011-10-20 01:09]

Religie zawsze wykorzystywane były przez grupy i jednostki dla osiągnięcia ekonomicznej dominacji, dla zdobycia, czy utrzymania władzy. Wiara, to najbardziej osobiste i najgłębsze uczucie, a jednocześnie wartość, która - jak nic innego - silnie jednoczy współwyznawców. Zapewne dlatego właśnie sprytnym, ambitnym ludziom (grupom interesu) tak łatwo było na przestrzeni dziejów wzniecać wojny religijne. Walki, do których - używając "świętych" sztandarów - tak łatwo było zagrzać i wykorzystać masy. Dla ambitnych, żądnych bogactw i władzy, pozbawionych zahamowań moralnych i etycznych (a tacy byli zawsze i pośród różnych stanów), nic prostszego, wystarczy kogoś zamordować, coś podpalić, wysadzić w czyimś imieniu... Do tego umiejętnie sterowana propaganda i cel osiągnięty: masy różnowierców napuszczone na siebie wierzą, że idą walczyć w imię swego Boga, że to ich wiara żąda od nich ofiar i poświęceń. Za parawanem emocjonalnie rozbuchanych konfliktów religijnych ukryć można wszystko. Chrześcijańska Polska szczęśliwie uniknęła krwawych wojen i prześladowań na tle wyznaniowym. Tolerancja dla innych światopoglądów otwierała drzwi dla prześladowanych z wielu krajów. Nawet radziecka ideologia nie ośmieliła się u nas jawnie stanąć przeciw KK i innym mniejszościowym wyznaniom. Czyżby teraz, w XXI wieku, miało się to zmienić ? Kto i dlaczego próbuje coraz śmielej dobrać się do KK, jako reprezentanta najliczniejszej grupy wyznaniowej ? Kto radykalizuje tłumy poprzez jawne prowokacje ? Kto i dla jakich celów wykorzystuje neutralny z istoty ateizm (który zaczyna się jawić, jako najbardziej fanatyczne, radykalne, szowinistyczne "wyznanie" w naszym wolnym, tolerancyjnym i spokojnym dotąd społeczeństwie) do konfliktowania, ranienia najgłębszych uczuć, nihilistycznego niszczenia najbardziej podstawowych wartości, wzniecania nienawiści ? Czy prowokatorom (tym z pierwszej linii i tym ukrytym dla stron) bliższe są cele ekonomiczne, czy głównie o władzę i rząd dusz chodzi ? Czy nieobliczalnie wszczynanym niebezpiecznym wojenkom przyświecają małe i małostkowe, partykularne i doraźne dążenia, czy też te prawdziwe pobudki są znacznie bardziej odległe, ukryte, zakamuflowane ?

odpowiedz

Ocena: 0 [2]
~robinc69 [2011-10-19 23:54]

ludzie są ludźmi bez względu na wyzwanie
religia to tylko przykrywka! kiedy ludzie to zrozumieją!

odpowiedz

Ocena: -1 [5]
~Oozy [2011-10-19 22:12]

W historii religii zadźganie księdza jest drobnym epizodem, jednym z wielu.

odpowiedz

Ocena: -2 [14]
~Krzysztof [2011-10-19 15:14]

Od zarania dziejów krzyż był narzędziem zbrodni
tak jak we Francji gilotyna czy na innych kontynentach szubienica czy stosy.U nas krzyż się hołduje i nie wiem dlaczego.Dlaczego nie hołdujemy innych narzędzi tortur a wybraliśmy sobie krzyż.Osobiście jeśli miał bym zginąć to wolał bym gilotynę bo to lżejsza śmierć.Ale cóż te wszystkie narzędzia są narzędziami zbrodni lecz najgorszym jest krzyż na którym człowiek może umierać wiele dni w strasznych męczarniach.Krzyżacy tę machinę wymyślili aby nawracać niewiernych na wiarę katolicką czego skutki mamy do dnia dzisiejszego

odpowiedz

pokaż 10 ukrytych odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~bf [2011-10-19 20:26]

"die in the name of christ" - jest w tym ironia...

odpowiedz

Ocena: +3 [13]
~Anita [2011-10-19 17:43]

Religie,najwieksze przeklenstwo ludzkosci.
Bez wyjatku.

odpowiedz

pokaż 10 ukrytych odpowiedzi

Ocena: -4 [4]
~don Polako [2011-10-19 19:58]

homofaszyści do izraela!
tam uczyć "tolerancji"!

odpowiedz

Ocena: -1 [3]
~zez [2011-10-19 19:56]

jaka tolerancja
co to za słowo tolerancja. wszyscy rodzimy się równi i wolni. żadna wiara nie czyni nikogo większym, silniejszym i lepszym.tacy się rodzimy bo Bóg tak chciał i nie wykorzystuj jego Imienia do swoich podłych planów i czynów. kościół ma niewiele wspólnego z Bogiem to politykier, okupant i dystrybucja trwająca na naszych ziemiach przeszło 2000 lat, dzięki takim jak ty.pomyśl, że okradasz swoje wnuki.

odpowiedz

Ocena: -2 [4]
~Geronimo [2011-10-19 19:52]

Ten babsztyl to jakaś wredna,bura s..a!
Niejaka Środa ,chyba Magdalena swego czasu w TV mówiła ,że brakuje jej w krajobrazie Polski śpiewu meziuna o świcie ...

odpowiedz

Ocena: -1 [7]
~Posejdon [2011-10-19 19:50]

Katolicy polscy placza ze sa przesladowani??? Gdzie i przez kogo?
Spojrz zaklamany motlochu co tam sie dzieje. Mam nadzieje ze wkrotce i w Polsce naucza was rozumu.

odpowiedz

Ocena: 0 [6]
~rosomak [2011-10-19 19:50]

jeśli są tacy agresywni
jak polskie "mohery", to choć jestem przeciwnikiem zabójstwa, to widocznie "trafiła kosa na kamień" a przemoc rodzi przemoc.

odpowiedz

Ocena: +1 [1]
~eni [2011-10-19 19:46]

Przedruk postu sprzed paru miesięcy
Odpowiadasz na: Religia pokoju to tylko przykrywka Nick: ~Asmaa Jestem muzułmanką mieszkającą w Polsce, moja osobista porażka - za pózno zorientowałam sie że słowo POKÓJ jest tylko warunkowe. W razie apelu przywódców religijnych muzułmanie będą sie zrzeszac i walczyć wszelkimi sposobami z niewiernymi. Nawet spokojni muzułmanie mający rodziny, przeciwni zabijaniu nie będą długo sprzeciwiać sie silniejszej większości. Fundamentalizm powraca i umacnia się, jego zwolennicy sa ukryci i rozproszeni , czekają na odpowiedni moment. Z wyznawcami islamu nie ma dyskusji - albo jestes niewierny więc twoje zdanie sie nie liczy albo jesli muzułmanin to po prostu szatan cie opętuje i jesteś heretykiem - to jeszcze gorzej bo wtedy mają prawo zabić bez mrugnięcia okiem( w razie czego po cichu ). Dla Allaha mordują swoje córki i żony , posyłają dzieci na misje z bombami nie ma żadnej świętości czy tolerancji - jest tylko Allah - Bóg którego trzeba zadowolić i ślepo służyć bo tak przecież Prorok Muhammad (Niech będzie pokój nad nim) nakazał. Nie ma żadnej dyskusji , żadnego ale, pytanie tylko kiedy.Każdy prawdziwy muzułmanin ukryje swoje zamiary i będzie udawał tolerancje i pokój kiedy musi - zrobi to dla Allaha , który nakazuje okłamywac niewiernych dla zwycięztwa Islamu.

odpowiedz

Ocena: -2 [4]
~Mikołaj [2011-10-19 19:45]

Gadka do władka!
Jeśli w Polsce tak jak w Islamie jest 100% fanatyków religii katolickiej to nie ma o czym mówić!Trzeba po prostu wyjechać do jakiegoś kraju w miarę demokratycznego!Tutaj panowie z Watykanu rządzą naszym prezydentem,premierem,sejmem,senatem,sądami,trybunałami!Ja nic z tym nie mam wspólnego ale muszę na tą głupotę patrzeć i CIERPIEĆ!

odpowiedz