WikiLeaks wywołała sensację, więc ją zablokowali
PAP | dodane 2010-08-18 (12:41)
A
A
A
W Tajlandii został zablokowany dostęp do strony internetowej WikiLeaks, gdzie publikowane są tajne dokumenty - poinformował rząd w Bangkoku, powołując się na względy bezpieczeństwa.
O wprowadzeniu tymczasowej blokady witryny zdecydowała instytucja rządowa, kontrolująca polityczną agitację od czasu wiosennego kryzysu w Tajlandii, który pociągnął za sobą wprowadzenie stanu wyjątkowego - wyjaśniła rzeczniczka ministerstwa informacji, komunikacji i technologii.
Władze Tajlandii w ostatnich latach blokowały kilkadziesiąt tysięcy stron internetowych, oskarżanych o obrazę monarchii. Obraza monarchii jest w Tajlandii karana 15 latami więzienia. Powołano nawet specjalną agencję do walki z cyberprzestępczością, której zadaniem jest eliminowanie stron z krytyką rodziny królewskiej.
Stan wyjątkowy ogłoszono w Bangkoku i 23 prowincjach kraju 7 kwietnia po manifestacjach "czerwonych koszul" - zwolenników odsuniętego premiera Thaksina Shinawatry, który prowadził politykę reform socjalnych w interesie najuboższych warstw społeczeństwa. W starciach sił bezpieczeństwa ze zwolennikami Thaksina w kwietniu i maju zginęło 90 osób, a blisko 2 tys. odniosło obrażenia. Podczas stanu wyjątkowego, częściowo zniesionego pod koniec lipca, zabronione były zgromadzenia powyżej pięciu osób.
WikiLeaks zrobiła w zeszłym miesiącu furorę publikacją 77 tysięcy tajnych dokumentów amerykańskich dotyczących wojny w Afganistanie.
(aw)
wiadomości
galerie
w innych serwisach WP
Opinie
Ten materiał nie ma jeszcze żadnej opinii. Twoja może być pierwsza!