Szukaj wiadomości:

Unieważnili wybory, bo pokonała kandydata Kremla?

PAP | aktualizacja 2011-11-29 (17:33)

drukuj A A A
W Osetii Południowej - separatystycznym regionie gruzińskim - anulowano wyniki wyborów prezydenckich, których druga tura odbyła się w niedzielę i które wg wstępnych danych wygrała Ałła Dżiojewa, pokonując kandydata mającego poparcie Kremla.

- Sąd Najwyższy postanowił unieważnić wybory, które odbyły się 27 listopada, bo stronnicy kandydatki Ałły Dżiojewej naruszyli prawo podczas głosowania - poinformował sąd.

Sąd wydał też, jak pisze AFP, zakaz udziału Dżiojewej w powtórce wyborów z powodu naruszenia przez nią prawa w trakcie wyborów. O konkretnych zarzutach nie powiadomiono.

Powtórka wyborów prezydenckich w Osetii Południowej odbędzie się 25 marca 2012 r.

Wcześniej Dżiojewa powiedziała podczas ogłoszenia zwycięstwa, że nie uzna wyroku sądu, jeśli ten anuluje wyniki wyborów.

W wywiadzie dla rozgłośni Echo Moskwy oświadczyła, że może dowieść, iż poważnych naruszeń w trakcie wyborów nie było. Gdyby były, to, jak powiedziała, należało je odnotować w dniu wyborów, a nie wówczas, gdy wyniki głosowania praktycznie stały się znane.

W poniedziałek podano wstępne częściowe wyniki wyborów prezydenckich w Osetii Południowej. Wg nich Dżiojewa uzyskała w niedzielnym głosowaniu 56,7% głosów (dane z 74 lokali wyborczych na 85). Jej rywal, minister ds. sytuacji nadzwyczajnych Anatolij Bibiłow, uważany za kandydata popieranego przez Kreml, otrzymał 40% głosów.

Sondaże powyborcze (exit polls) mówiły o wygranej Bibiłowa.

Podając rezultaty szefowa Centralnej Komisji Wyborczej Biełła Plijewa postąpiła wbrew rekomendacji Sądu Najwyższego, który zakazał publikacji wyników przed zbadaniem oskarżeń o oszustwa wyborcze, zgłaszanych przez partię Bibiłowa.

Wybory, których wyniki anulował sąd, były pierwszymi od uznania przez Moskwę po pięciodniowej wojnie z Gruzją w sierpniu 2008 roku niepodległości Osetii Południowej i drugiej separatystycznej republiki gruzińskiej - Abchazji.

Gruzja, tak jak ogromna większość wspólnoty międzynarodowej, traktuje w dalszym ciągu oba regiony jako swoje terytoria, toteż wybory w Osetii Południowej uznała za "nielegalne". Według lokalnych władz Osetia Południowa liczy nieco ponad 70 tysięcy mieszkańców. Władze Gruzji szacują, że jest ich ok. 15 tys.


(sol)

oceń
3
7
Podziel się

Więcej na ten temat

wiadomości

w innych serwisach WP

Opinie

Ocena: 0 [0]
~heher [2011-11-29 19:49]

normalka
w tych rejonach od 1917 musza rzadzic wybrancy a nie wybrani.Rosja nigdy sie nie zmieni chyba ze kolejny meteoryt tungulski w czasie zjazdu partii walnie w srodek kremla.Beton jak w Polsce.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~leo [2011-11-29 22:38]

Wybory
Przy tej ilosci mieszkancow,powinno sie to nazywac wyborami na soltysa

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~endy [2011-11-29 22:12]

a co z naszymi protestami wyborczymi?
a o naszych protestach wyborczych z ostatnich wyborów jakas dziwna cisza nastała..??

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~wyznawca [2011-11-29 21:55]

Marzenia Jarusia
o takich możliwościach sprawowania ładzy marzy prezes Kaczyński. Do tego należało by dodać prawo przedłuzania kadencji jak to robi Chavez lub powtórnego kandydowania jak na Białorusi.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~acha [2011-11-29 19:55]

Wszyscy
Rosjanie są do odstrzelenia. To bandyci.To, co wyrabiają na kaukazie to zbrodnia przeciw ludzkości i jest za nią odpowiedzialny tylko niejaki Putin.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~MOC [2011-11-29 20:40]

Demokracja po rosyjsku.
Znamy te "demokratyczne" wybory sterowane przez Moskwe, mielismy juz okazje ich uswiadczyc na wlasnej skorze przez wiele lat.

odpowiedz