Szukaj wiadomości:

Porażka administracji Obamy w prestiżowej sprawie

PAP | dodane 2010-10-07 (02:38)

drukuj A A A
Administracja prezydenta Baracka Obamy doznała prestiżowej porażki. Sędzia sądu federalnego w Nowym Jorku nie dopuścił do składania zeznań kluczowego świadka i odroczył rozpoczęcie pierwszego procesu przed cywilnym sądem oskarżonego o terroryzm byłego więźnia z więzienia w bazie USA Guantanamo, na Kubie.

Sędzia Lewis Kaplan nie dopuścił do składania zeznań świadka, wskazanego przez oskarżonego Ahmeda Chalfana Gailaniego, uznając, że został on wskazany w rezultacie niedozwolonych praktyk, jakim poddano oskarżonego.

Sędzia odroczył ponadto rozpoczęcie procesu do wtorku 12 października.

36-letni, pochodzący z Tanzanii, Gailani oskarżony jest o współudział w ataku islamskich terrorystów na ambasady USA w Tanzanii i Kenii w 1998 r., w rezultacie których 224 osoby poniosły śmierć.

Gailani został ujęty 25 lipca 2004 r. podczas potyczki z policją i wojskiem w Pakistanie. Przez ponad 2 lata był przetrzymywany w tajnych więzieniach CIA i poddawany "pogłębionym przesłuchaniom". Zdaniem jego adwokatów, był torturowany.

We wrześniu 2006 r. przewieziono go do więzienia w Guantanamo.

Administracja prezydenta Obamy, dążąc do likwidacji tego więzienia, postanowiła postawić przetrzymywanych tam podejrzanych przed sądem cywilnym w USA, a nie przed trybunałem wojskowym. Decyzja ta została ostro skrytykowana przez opozycję republikańską.

Proces Gailaniego ma być pierwszym z całej serii podobnych.

Zdaniem analityków, decyzja sędziego Kaplana może stać się dodatkowym argumentem dla Republikanów, którzy uważają, że podejrzani o terroryzm powinni być uważani za "wrogich kombatantów" i sądzeni przed trybunałem wojskowym w Guantanamo. Ponadto, ich zdaniem, powinny im przysługiwać jedynie ograniczone prawa.

oceń
0
0
Podziel się

Więcej na ten temat

wiadomości

multimedia

w innych serwisach WP

Opinie

Ocena: 0 [0]
Bober [2010-10-07 08:26]

To jest dowód...
...że cały ten cyrk z sądzeniem muslimowych opryszków nie ma sensu.To są osobnicy wyjęci spod prawa i podlegają likwidacji bez zbędnych ceregieli.Tego by jeszcze brakowało,aby każdego żołnierza SS czy Wehrmachtu stawiano przed sądem za udział w agresji na Polskę i inne kraje.Jest wojna z terroryzmem i sprawy podstawowe załatwiane są w trybie natychmiastowym z pominięciem form obowiązujących w warunkach pokoju.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~opserver [2010-10-07 02:59]

A dlaczego USA torturuje ludzi poza swoim krajem?
Czyżby bali się obrońców praw człowieka z własnego kraju? Ameryką rządzi opłacana przez magnatów olejowych i tych od broni - wojskowa junta. Polityka USA rzadko pokrywa się z wolą narodu.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź