Maszerują ku chwale prezydenta - robią to, bo muszą?
PAP, wp.pl | aktualizacja 2011-03-29 (15:45)
A
A
A
Zwolennicy prezydenta el-Asada (fot. AFP / Anwar Amro)
Setki tysięcy zwolenników reżimu prezydenta Baszara el-Asada wyszło na ulice Damaszku i co najmniej czterech innych miast w Syrii. Demonstranci wymachiwali flagami i plakatami z wizerunkiem szefa państwa. Jednak pochodzący z Syrii Internauta Wirtualnej Polski pisze, że podobne wiece to fikcja, a ludzie są na nie ściągani pod przymusem.
"Ludzie chcą Baszara el-Asada!" - skandowali manifestanci na głównym placu w stolicy. Mężczyźni, kobiety i dzieci zebrali się przed olbrzymim portretem Asada, dopiero co zawieszonym na budynku banku centralnego.
"Precz z sekciarskimi podziałami i obywatelskim nieposłuszeństwem" - głosił napis na jednym z transparentów.
- Mieszkałem w Syrii i sam musiałem uczestniczy w takich przedstawieniach. Przyjeżdżały samochody do szkół, urzędów i wszyscy musieli brać udział. Nie dajcie się zwieść, jest to manipulacja - komentuje doniesienia z Syrii Husam Rashid, Internauta Wirtualnej Polski. Rashid pisze również o brutalnych pacyfikacjach antyrządowych protestów, podczas których siły bezpieczeństwa używały ostrej amunicji. - Ludzie wykrzykują: "Duszę i krew poświęcimy dla Dara", "Od dzisiaj nie ma strachu", "Syria wolna, wolna", "Pokojowo, pokojowo". Najbardziej krwawa pacyfikacja była w Sanamain, gdzie w małej miejscowości zginęło około 20 osób - podaje Internauta.
Chcą reform
W Syrii od połowy marca trwają protesty, których uczestnicy domagają się reform politycznych i przestrzegania praw obywatelskich. Jednym z głównych żądań demonstrantów jest zniesienie stanu wyjątkowego, wprowadzonego 8 marca 1963 roku, gdy do władzy doszła partia Baas.
W poniedziałek siły bezpieczeństwa rozpędziły antyrządowy protest w Darze na południowym zachodzie kraju. Demonstracje w tym mieście odbywają się już drugi tydzień.
Wiceprezydent Syrii Faruk esz-Szaraa zapowiedział, że w ciągu dwóch najbliższych dni prezydent ogłosi ważne decyzje, które "zadowolą naród syryjski". Eksperci przypuszczają, że chodzi o zniesienie stanu wyjątkowego.
Dymisja rządu
Państwowa telewizja syryjska poinformowała, że rząd tego kraju poddał się do dymisji.
- Prezydent el-Asad przyjął rezygnację rządu - głosi przekazany przez telewizję komunikat. Oczekuje się, że później we wtorek lub w środę Asad zwróci się do narodu z orędziem, w którym może zadeklarować zniesienie przepisów stanu wyjątkowego po trwających już dwa tygodnie społecznych protestach prodemokratycznych.
Jak podała oficjalna syryjska agencja prasowa, na mocy decyzji prezydenta dotychczasowy premier Mohammed Nadżi al-Otari będzie nadal pełnił swe obowiązki ze statusem tymczasowym.
W Syrii rząd ma niewielki wpływ na bieg spraw państwowych, gdyż rzeczywista władza skupia się w rękach Asada, jego klanu oraz aparatu bezpieczeństwa.
(mp)
wiadomości
w innych serwisach WP
Opinie
Ocena: 0 [0]
~ufoludek
[2011-03-29 15:10]
syria jest następnym celem po libii
grupa bildenberg pragnie zawładnąć całym światem
odpowiedz