
Panie Wicepremierze i wszyscy Panowie Prezydenci, Premierzy, Ministrowie, politycy i politykierzy. Dzieci nie powinny się bawić żadnymi zabawkami wzorowanymi na uzbrojeniu. Wprowadzanie na rynek takich zabawek uzasadniani kiedyś zimna wojną i zagrożeniem imperializmem, a obecnie??? A może zostawmy dzieciom dzieciństwo i dziecinne zabawki, z bronią (oby jak najpóźniej) i tak kiedyś sie zetkną. Wystarczy różnych form przemocy w grach i filmach przeznaczonych dla dzieci. Z pewnością, niemal każdy z Was RZĄDZĄCY ma dziecko, a jeżeli tak, to jaką zabawkę kupujecie swoim pociechom? Czy też biegacie po sklepach żeby kupić pod choinkę, czołg, karabin, granat, bombę. Zatrwożyła mnie kategoryczna wypowiedź Wicepremiera Rosji â âDość już nasze dzieci bawiły sięâŚâ i nie ważne czym, ważne że czas zabawy dla nich się skończył, a co w zamian??? Kamasze, âKałachâ i âodwieczny wrógâ. TAM się nic nie zmieniło i z pewnością nie zmieni.
Za to w USA bardziej popularne sa rozne wariacje kalasznikowa :-). Jest nawet grupa obywateli, ktora zada by zamiast zacinajacych sie m-4 i m-16 jakie ma wiekszosc armii(co powoduje takze smierc amerykanskich zolnierzy na wojnie w Afganistanie) wyposazyc ich w ak, akm, lub akms, ewentualnie ak74. Jesli Panstwo oczywiscie nie ma pieniedzy na lepsze karabinki, bo oczywiscie jest roznica w kosztach kupic cos dla sil specjalnych, a kupic milion sztuk dla pozostalej armii.
