Szukaj wiadomości:

Chciał wnieść C4 do samolotu - "nie wiedziałem"

PAP | dodane 2012-01-04 (08:19)

drukuj A A A
Amerykański żołnierz, oskarżony o próbę wniesienia w ubiegłą sobotę materiałów wybuchowych do samolotu na lotnisku w Teksasie, zaprzecza jakoby wiedział, że były w jego torbie podróżnej.

Jak twierdzi sierżant Trey Scott Atwater, nie zdawał on sobie sprawy, że miał niebezpieczny ładunek w torbie, którą przywiózł do USA z Afganistanu i używał jej także w trakcie wcześniejszej podróży z Północnej Karoliny do Teksasu.

Materiał wybuchowy w torbie

30-letni żołnierz został aresztowany podczas rutynowej kontroli przed wejściem na pokład samolotu na lotnisku w Midland w Teksasie. Według władz, w jego bagażu był silny materiał wybuchowy C4, który może służyć do wysadzania drzwi lub detonowania niewybuchów

Atwater w trakcie zeznań powiedział FBI, że jest specjalistą zajmującym się rozbiórką i wyburzaniem obiektów. Wrócił do USA z Afganistanu w kwietniu ubiegłego roku.

Sierżant wyjaśniał, że funkcjonariusze sił specjalnych armii USA zawsze wyposażeni byli w co najmniej dwa bloki C4. Nie był jednak świadomy, że kiedy wrócił z misji w Afganistanie do bazy w Fort Brag, w Północnej Karolinie, w jego bagażu wciąż były materiały wybuchowe.

Jak mówił Atwater, bagaż znajdował się w garażu, a kiedy pakował się do drogi do Teksasu nie zauważył żadnych materiałów wybuchowych. Sierżant nie powiedział, skąd ma C4. Z jego zeznań mogło jednak wynikać, że mógł przywieźć materiały wybuchowe z Afganistanu.

Wcześniej skonfiskowano granat dymny

Żołnierza zatrzymano już w sobotę 24. grudnia na lotnisku w Fayetteville, w Północnej Karolinie. Funkcjonariusze ochrony znaleźli w jego podróżnej torbie wojskowy granat dymny, który skonfiskowali. Został upomniany, lecz pozwolono mu na kontynuowanie podróży do Teksasu.

Dokumenty sądowe nie wskazują na to, aby podczas kontroli w Fayetteville w bagażu podejrzanego były materiały wybuchowe C4. Także władze transportowe nie ujawniły, czy w opinii inspektorów prowadzących śledztwo były już wówczas w torbie Atwatera, czy też znalazły się tam później.

Do 10 lat więzienia

Kiedy sierżant wracał z rodziną do domu, został zatrzymany na międzynarodowym lotnisku w Midland. W czasie kontroli wykryto podejrzany ładunek. Oddział pirotechników z policji zidentyfikował to jako C4.

Władze wojskowe USA zabraniają zabierania materiałów wybuchowych C4 z pola walki. Kontrole żołnierzy powracających do domu nie są jednak tak rygorystyczne, jak w przypadku osób korzystających z komercyjnych linii lotniczych.

Sierżatowi postawiono zarzut próby wniesienia materiałów wybuchowych na pokład samolotu. Grozi za to kara do 10 lat więzienia. Atwater zrezygnował z udziału we wtorkowych przesłuchaniach sądowych. Jego adwokat odmówił komentarza w tej sprawie.


(mp, mj)

oceń
10
9
Podziel się

Więcej na ten temat

wiadomości

w innych serwisach WP

Opinie

Ocena: 0 [0]
~123 [2012-01-04 09:57]

znam byłego milicjanta który codziennie brał do domu 6 cegieł
pracował jaki stróż na budowie . przez cztery lata wyniósł 5000 cegieł i się wybudował !! nikt mu nie zarzucił bo to milicjant !! i

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~Dr.Wall [2012-01-04 12:06]

C4
Musiał mieć coś niedobrego z głową!Trudno sie temu dziwić jak się wraca z wojny w Afganistanie.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~deOro [2012-01-04 11:28]

pytanie
Czy przeszedł na islam (72 dziewice)

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~manieczek [2012-01-04 11:28]

takie rzeczy
Takie rzeczy tylko w USA.... a jak u nas w Stargardzie szczecinskim sprzedali czolg na lewo to co???

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Qwas [2012-01-04 11:23]

Myślałem że Citroen'a :):):)
hahaha

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~lelek [2012-01-04 11:13]

wątpliwość..............
..., a może C4 znalazł się w Tupolewie ?

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Mozets [2012-01-04 11:08]

To sie zdarza
Ja po odejściu z zawodowej służby w stopniu kapitana dopiero po latach zorientowałem się ,że chodzę cały czas ze zidoktrynowanym naładowanym wybuchowymi trepowskimi i politycznymi treściami łbie. Wyrzuciłem to do śmietnika po zorientowaniu się , że coś przechyla mnie na lewą stronę. W 1984 leciałem nawet z tym wszystkim do Poznania samolotem - dówch gosci z rewolwerami z tyłu samolotu obserwowało mnie ale nie otwierali mi czaszki do rewizji. Teraz mam również zawroty głowy - ale już od zawieruchy w mediach i internetu. Taki dziwny bul. ;-)))))))))))))

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~waldek [2012-01-04 11:06]

za duzo szumu
niepotrzebny szum wokół sprawy , ja zawsze noszę granaty w świątecznym ubraniu .

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~luk [2012-01-04 10:59]

ja zabrałem czołg
z poligonu i niebyło afery

odpowiedz

Ocena: +1 [1]
~Kazimierz [2012-01-04 09:33]

Różnie bywa
Znałem kiedyś gościa, który przez prawie miesiąc nosił w teczce cegłę. Włożyli mu ją koledzy w ramach głupiego dowcipu. Facet po prostu do teczki nie zaglądał. Codziennie z przyzwyczajenia brał z domu ten pakunek, stawiał koło biurka, a po pracy pracowicie odnosił do domu nawet nie otwierając. Kiedyś czegoś szukał i pomyślał, że może być w teczce. Otworzył ją. Podobnie mogło być z żołnierzem -tylko on jaszcze niczego w tym bagażu od powrotu nie szukał.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [2]
muminka [2012-01-04 08:57]

hmm no żołnierz i nie wiedział takich rzeczy?? to jakaś pokrętna logika!

odpowiedz

pokaż 3 ukryte odpowiedzi

Ocena: +1 [1]
~blebleble [2012-01-04 09:57]

tralalalalalalalala
Teraz amerykanski,zeby pozniej napisac ze wspolpracowal z terrorystyczna organizacja:) tralalalala

odpowiedz

Ocena: -1 [1]
~debel [2012-01-04 09:48]

No przecież C4 w samolocie się nie zmieści
Citroen C4 jest za duży do bagażu nawet rejestrowanego. Czy oni poszaleli?

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~andre1773.pl [2012-01-04 09:04]

jak chciał kogoś wysadzić to mógł podłożyć c4 na quada i zdetonować w grupie ruskich broniących się na valparaiso lol hihihi

odpowiedz

Ocena: +1 [1]
~ojoj [2012-01-04 09:00]

Pewnie myślał, że to stare kanapki z misji i bał się ruszyć
Też bym zostawił

odpowiedz