Blogerka skazana na 9 miesięcy - co zrobiła?
PAP | dodane 2011-09-09 (17:47)
A
A
A
Qi Jianxiang, syn Wang Lihong, pokazuje werdykt skazujący jego matkę
(fot.
/ Andy Wong)
Sąd w Pekinie skazał blogerkę i uczestniczkę prodemokratycznych protestów na placu Tiananmen w 1989 roku Wang Lihong na dziewięć miesięcy więzienia za "podżeganie do zamieszek" - podała organizacja praw człowieka, Chinese Human Rights Defenders (CHRD).
Wang powiedziała już swoim adwokatom, że ma zamiar odwołać się od wyroku. Jej syn Qi Jianxiang zapewnił, że jest ona niewinna, a sędziowie "nie powinni byli skazać jej nawet na jeden dzień więzienia".
Zwolennicy Wang, a także dziennikarze i dyplomaci - w sumie ponad 200 osób - przyszli pod budynek sądu, ale tylko członkowie rodziny podsądnej i jej adwokaci zostali wpuszczeni do środka, kiedy sędzia ogłaszał wyrok.
Proces Wang wywołał falę aresztów domowych nakładanych na innych aktywistów, by w ten sposób usunąć ich z widoku publicznego. Wśród zatrzymanych działaczy znalazł się filmowiec He Yang, obrońca rodzin dotkniętych skażeniem żywności Zhao Lianhai oraz dysydent Zha Jiaguo - poinformowała organizacja CHRD.
Wang została zatrzymana w marcu za udział w zeszłorocznym proteście przed sądem w Fuzhou, na południu Chin, gdzie sądzono trzech innych blogerów. Jednak jej zatrzymanie - na tle innych działań podejmowanych przez rząd Chin, by zapobiec rozprzestrzenieniu się na kraj "arabskiej wiosny" - sprawia wrażenie, że została ukarana za całą swoją działalność. Sprawa Wang symbolizuje rosnącą nieufność chińskich przywódców względem internautów zirytowanych niesprawiedliwością społeczną w kraju - ocenia agencja Associated Press.
55-letnia Wang, z wykształcenia lekarka, swoją działalność dysydencką rozpoczęła wiosną 1989 roku podczas wielkiego protestu na pekińskim placu Tiananmen. Później walczyła m.in. przeciwko nielegalnym wywłaszczeniom ziemi, które stanowią jedną z głównych przyczyn konfliktów społecznych w Chinach.
(aw)
wiadomości
w innych serwisach WP
Opinie
Ocena: 0 [0]
Arindal
[2011-09-10 14:40]
asd
najwiekszym wrogiem kazdego narodu jest jego wlasny rzad - okradajac swoj wlasny narod i prowkujac go do konfliktow z innymi by swoje kieszenie kosztrm cudzego zycia napelniac. Tak bylo i jest i pewnie nadal bedzie...
odpowiedz