Szukaj wiadomości:

Dla niego Polska była "poczwarnym bękartem"

PAP | dodane 2011-11-07 (14:49)

drukuj A A A
8 listopada mija 25. rocznica śmierci Wiaczesława Mołotowa, przewodniczącego Rady Komisarzy Ludowych ZSRR. Radziecki polityki był sygnatariuszem sojuszu z III Rzeszą tzw. paktu Ribbentrop-Mołotow. Podpisywał również uchwały z 5 marca 1940 r., na mocy których dokonano zbrodni katyńskiej.

Mołotow zasłynął wieloma nieprzychylnymi wypowiedziami pod adresem Polski. - Rządzące koła Polski niemało się pyszniły "trwałością" swego państwa i "potęgą" swej armii.
Jednakże wystarczające okazało się krótkie uderzenie w Polskę ze strony naprzód armii niemieckiej, a potem Armii Czerwonej, aby nic nie zostało z owego poczwarnego bękarta Traktatu Wersalskiego, który żył kosztem niepolskich narodowości.Wiaczesław Mołotow
Jednakże wystarczające okazało się krótkie uderzenie w Polskę ze strony naprzód armii niemieckiej, a potem Armii Czerwonej, aby nic nie zostało z owego poczwarnego bękarta Traktatu Wersalskiego, który żył kosztem niepolskich narodowości. "Tradycyjna polityka" bezdogmatycznego lawirowania i gry pomiędzy Niemcami i ZSRR okazała się niewypłacalną i całkowicie zbankrutowała.

Młody działacz

Wiaczesław Mołotow (wł. Skriabin) urodził się w 1890 roku w rodzinie kupieckiej. W wieku 16 lat został członkiem Socjaldemokratycznej Partii Robotniczej Rosji, a rok później został aresztowany i zesłany do Wołogdy. Po odzyskaniu wolności pojechał do Petersburga, gdzie rozpoczął naukę w Instytucie Politechnicznym. W tym czasie rozpoczął też pracę w "Prawdzie", pierwszej legalnej gazecie bolszewickiej do której pisał artykuły.

W pierwszych dniach rewolucji lutowej należał do wyróżniających się działaczy. W marcu 1917 r. wchodził w skład Komitetu Centralnego oraz Komitetu Wykonawczego Rady Piotrogrodzkiej, był również członkiem redakcji "Prawdy".

Po powrocie przywódców partii bolszewickiej z zesłania i emigracji pozycja polityczna Mołotowa uległa osłabieniu. W 1918 r. objął kierownictwo Rady Gospodarki Narodowej Regionu Północnego. Rok później nadzorował odbudowę gospodarki na Powołżu, a następnie został skierowany na Ukrainę.

Współpracownik Stalina

W latach 1921-1934 był sekretarzem KC. Od 1921 r. zastępcą, a od 1926 r. członkiem Biura Politycznego KC WKP(b). W latach dwudziestych należał do najbliższych współpracowników Stalina, biorąc udział u jego boku w walce z opozycją trockistowską, a następnie zinowiewowską. W 1930 r., po dymisji Aleksieja Rykowa, został przewodniczącym Rady Komisarzy Ludowych.

W latach 1937-1938 brał aktywny udział w masowych represjach, będąc inicjatorem wielu aresztowań, m.in. w aparacie Rady Komisarzy Ludowych. Niejednokrotnie osobiście obok nazwisk osób aresztowanych dopisywał adnotacje oznaczające natychmiastowe rozstrzelanie. Od maja 1939 r. pełnił dodatkowo funkcję komisarza spraw zagranicznych.

Po wybuchu II wojny dekretem z 29 listopada 1939 r. wszystkim osobom, które w dniach 1 i 2 listopada 1939 r. mieszkały na terenach wcielonych do ZSRR, nadane zostało sowieckie obywatelstwo. - Od chwili zawarcia 23 sierpnia sowiecko-niemieckiego paktu o nieagresji położony został kres nienormalnym stosunkom, jakie od szeregu lat istniały pomiędzy Związkiem Sowieckim i Niemcami. Zamiast wrogości, we wszelki sposób podgrzewanej przez niektóre państwa europejskie, przyszło zbliżenie i ustalenie przyjaznych stosunków pomiędzy ZSRR i Niemcami. Dalsze polepszenie tych nowych dobrych stosunków znalazło swój wyraz w niemiecko-sowieckim traktacie o przyjaźni i granicy pomiędzy ZSRR i Niemcami, podpisanym 28 września w Moskwie - mówił delegatom obecnym na V Nadzwyczajnej Sesji Rady Najwyższej ZSRR w 1939 roku.

Kariera po wojnie

W maju 1941 r. na stanowisku przewodniczącego Rady Komisarzy Ludowych zastąpił go Stalin. Mołotow został jego pierwszym zastępcą. Podczas wojny był zastępcą przewodniczącego Państwowego Komitetu Obrony oraz członkiem Kwatery Głównej. Po 1945 r. utracił swoją pozycję i został zdymisjonowany ze stanowiska komisarza spraw zagranicznych.

Po śmierci Stalina Mołotow ponownie objął kierownictwo Ministerstwa Spraw Zagranicznych. W 1956 r. przeciwstawił się Chruszczowowi, chcąc pozbawić go przywództwa w partii. Odsunięty na drugi plan, objął funkcję ambasadora w Mongolii, a następnie został przedstawicielem ZSRR w Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej. W 1961 r. wykluczony z KPZR i emerytowany. Członkostwo w partii przywrócił mu w 1985 r. Konstantin Czernienko.

Wiczesław Mołotow zmarł 8 listopada 1986 roku w Moskwie.


(sol)

oceń
5
22
Podziel się

Więcej na ten temat

wiadomości

w innych serwisach WP

Opinie

Ocena: 0 [0]
~steve [2012-03-01 21:12]

oby tak ns asi przywodcy dbali o interes Polski

odpowiedz

Ocena: +1 [1]
~josip [2011-12-01 13:42]

Pokażcie nekrologi w Trybunie Ludu niech Polacy
zobaczą, że jeszcze głosują na podpisanych pod tymi nekrologami i ilu z nich "robi" jeszcze za autorytety w III-j michnikowo-blumsztajnowej

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~josip [2011-12-01 13:41]

Pokażcie nekrologi w Trybunie Ludu niech Polacy
zobaczą, że jeszcze głosują na podpisanych pod tymi nekrologami i ilu z nich "robi" jeszcze za autorytety w III-j michnikowo-blumsztajnowej

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Kali [2011-11-08 07:31]

POLSKA za MOŁOTOWA
Brała nadgorliwie WZÓR z FASZYZMU - To wielkie szczęście że MOŁOTOW był, aż Tak LITOŚCIWY.

odpowiedz

Ocena: +3 [3]
~SoKoMoK [2011-11-07 15:25]

Żył 94 lata?
Stare komuchy zawsze były twarde i długowieczne, choćby Jaruzelski.

odpowiedz

pokaż 4 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [2]
~a-z [2011-11-07 17:19]

Stalin....czasami sie mylil!Zapisane przez Sikirskiego ( nie mylic z dzisiejszym Sikorskim)pisarza ze zydzi do wojska sie nie nadaja i sa marnymi zolnierzami(przykladem objasnil byla obrona pewnego odcinka po Moskwa) gdzie wszyscy jeszcze przed atakiem uciekli jest bzdurna nieprawda.Dzisiaj zydowska armia jest najwaleczniejsza na swiecie.Podstawa jest atak zydow na Palestynczykow 2008/2009 pod kryptonimem "plynny olow"!

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: -1 [1]
~Igo [2011-11-07 20:35]

** Wokolo tej wierchuszki..duzo tam bylo czuc czosnku! ** Tak, duzo tam bylo czosnku w polskich kielbasach. Przypomnijmy Feliksa Dzierzynskiego i Andrzeja Wyszynskiego.

odpowiedz

Ocena: -1 [1]
~a-z [2011-11-07 17:36]

Wokolo tej wierchuszki.......duzo tam bylo czuc czosnku!

odpowiedz

Ocena: 0 [4]
~znj2 [2011-11-07 16:56]

Dla niego Polska była "poczwarnym bękartem"
A, czy nie miał racji? Marszałek Piłsudski, też niezbyt chwalebnie wyrażał się o Polakach! Takie opinie powstają, jakie społeczeństwo.

odpowiedz

Ocena: +3 [5]
~Truteń [2011-11-07 15:10]

Długowieczny
96 lat życia to trochę za dużo jak na chłopa.Moim zdaniem była to baba z wąsami.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [2]
~AB [2011-11-07 16:18]

Jemy chyba można było mówić na temat Polaków i Polski
co mu ślina na język przyniosła. Nie był przecież premierem wszystkich Polaków.

odpowiedz

Ocena: -1 [1]
~sit23 [2011-11-07 16:12]

ale wtedy usa bedzie miala kolejny pretakst do wojny ...w sumie to i tak jakis znajda albo stworza

odpowiedz

Ocena: 0 [2]
~sit [2011-11-07 16:10]

dlaczego? myslisz ze wszyscy socjalisci to antypolacy ,zasciankowe myslenie

odpowiedz

Ocena: +2 [2]
~kresowiak [2011-11-07 16:06]

Szatański pomiot
Stalin sam był nieślubnym dzieckiem,był mały i pokraczny jak mówiła jego służąca,która go kąpała.Własną żonę wydał na śmierc.

odpowiedz

Ocena: -2 [2]
~bobi [2011-11-07 15:58]

Czy obok Józka to ten bekart
Donald, ale ufarbował włosy do fotki . Tak tak to on. Nasz Donek

odpowiedz

Ocena: -2 [2]
~olo [2011-11-07 15:55]

a dla "naszego"
płemieła też jest bękartem

odpowiedz

Ocena: +1 [1]
~Andrzej. [2011-11-07 15:20]

Patryjoci-Tłuki
A pamiętaliście najemnicy o Hołdzie ruskim,pseudo polacy.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: +1 [5]
~nom [2011-11-07 15:11]

co nam zostalo po Molotowie?
Zapętlona lustracja. Podmiotowość Polaków ograniczona do konsumpcji. Zwodnicza dyktatura normalności. Nie ma nawet cienia Układu. Nakaz utrzymywania bezmyślności. Polska przed i po 10/04. Potępienie dociekliwości. Agentura wpływu to byt fikcyjny. Demontaż polskości. Rywinland zmienia się w Tuskokraj. PS klasa wyższa społeczna czyli ludzie z układów bandycko-mafijnych w garniturach od Versacego.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: -1 [1]
aha [2011-11-07 15:22]

antyborys
no tak... niestety prawda...

odpowiedz

Ocena: +2 [4]
~antybaran [2011-11-07 15:20]

polecam artykuł
zwolennikom SLD i Ruchu podtarcia palikota...

odpowiedz