Bomba na dachu - ranna 3-letnia dziewczynka
PAP | dodane 2010-09-29 (18:25)
A
A
A
Trzyletnia dziewczynka została ranna w serbskiej części Kosovskiej Mitrovicy, gdy na dachu budynku eksplodował ładunek wybuchowy. Miał on zniszczyć przekaźnik sieci komórkowej, należącej do kosowskiego operatora - podała policja w Kosowie. W wyniku eksplozji została ranna trzyletnia dziewczynka.
- Do eksplozji doszło we wtorek wieczorem w północnej części Kosovskiej Mitrovicy, gdzie mieszkają głównie Serbowie. Miała ona na celu zniszczenie przekaźnika telefonii komórkowej umieszczonego na dachu budynku. Trzyletnia dziewczynka została ranna w nogę, lecz jej życiu nic nie zagraża - powiedział rzecznik prasowy policji Besim Hoti. Dodał, że na razie sprawcy ataku nie są znani.
W całym Kosowie, które w lutym 2008 roku ogłosiło niepodległość, wyłączono na wiosnę stacje przekaźnikowe operatorów sieci komórkowych z Serbii. Jako wytłumaczenie podano, że działają one nielegalnie i nie mają koncesji. Operacja ta pozbawiła kilkadziesiąt tysięcy Serbów możliwości połączenia z rodzinami w Serbii i kontaktów między sobą.
W reakcji Serbowie zaczęli niszczyć anteny używane przez albańskie firmy telekomunikacyjne. Uważają oni, że celem działania kosowskich władz jest izolacja Serbów w Kosowie. Z kolei Prisztina twierdzi, że Kosowo rocznie traci dziesiątki milionów euro, gdyż serbscy operatorzy nie płacili podatków.
Niepodległość Kosowa uznało 69 państw, w tym USA i większość krajów UE. Mimo to Serbia nadal uważa kraj za swoją prowincję. Kosowo nie ma własnego numeru kierunkowego, bo pod naciskiem Serbii nie przydzieliła mu go Międzynarodowa Unia Telekomunikacyjna. W kraju funkcjonują trzy numery kierunkowe: serbski, z którego korzystają głównie Serbowie, słoweński i numer księstwa Monako. Serbskie media twierdzą, że wyłączając nadajniki, rząd w Kosowie usiłuje pozbyć się serbskiego numeru kierunkowego.
wiadomości
multimedia
galerie
w innych serwisach WP
Opinie
Ten materiał nie ma jeszcze żadnej opinii. Twoja może być pierwsza!