Szukaj wiadomości:

Sri Lanka – trzy dekady wojny o pokój

wp.pl | dodane 2009-02-24 (13:38)

drukuj A A A
Wyspa Cejlon jest zamieszkana w większości przez dwa narody: Syngalezów i Tamilów. Obie nacje pojawiły się na wyspie w zamierzchłych czasach, nie później niż w połowie I tysiąclecia p.n.e. Choć legendy opowiadały o starciach między nimi, przez wieki koegzystowały bez większych przeszkód. Do czasu, kiedy Sri Lanka uzyskała niepodległość…

Populacja Syngalezów na całym świecie liczy dziś ok. 15 mln, z czego ok. 14 mln mieszka na Sri Lance, a pozostała część jest rozproszona po świecie. Tymczasem Tamilów jest w sumie ok. 77 mln, ale tylko ok. 3 mln znajduje się na Cejlonie. 61 mln Tamilów mieszka w Indiach, głównie w południowo-wschodniej części tego kraju - tuż obok Cejlonu. To ilustruje, relacje między tymi narodami w sytuacji obudzenia silnych nastrojów nacjonalistycznych.

Na Cejlonie Tamilowie stanowią mniejszość, jednak mniejszość dumną, część wielkiego narodu, o wyraźnie odrębnej kulturze, języku, a także religii – wyznają bowiem hinduizm (w mniejszości – islam), podczas gdy Syngalezi od wieków są buddystami. Ta ostatnia różnica sprawiła także, że odrębność Tamilów na Cejlonie podkreślali przez dziesięciolecia misjonarze różnych kościołów chrześcijańskich. Rzadko budowali oni misje na obszarach zamieszkałych przez Syngalezów, gdzie nie byli mile widziani. Za to na wschodnim wybrzeżu i północy, gdzie zlokalizowana była większość herbacianych plantacji, działalność misyjna kwitła, a Tamilowie – pracujący dla Europejczyków – mieli nie wiele do powiedzenia.

Napięcie pomiędzy Syngalezami i Tamilami wzrosło na skutek działań Brytyjczyków. Rozbudowując w XIX w. plantacje herbaciane, przez dekady ściągali do pracy tanich robotników tamilskich z subkontynentu indyjskiego. W rezultacie pod koniec lat 40. XX w. Tamilowie stanowili 1/3 populacji Cejlonu. Gdy jednak w 1948 r. doszło do przekształcenia wyspy z kolonii w niepodległy kraj o statusie dominium brytyjskiego (na wzór np. Australii czy Nowej Zelandii), cejlońskie władze – czyli w praktyce sami Syngalezi – odmówili przyznania obywatelstwa Tamilom indyjskim (jak nazywano imigrantów i ich potomków). Obywatelstwo dostali natomiast Tamilowie cejlońscy, czyli ludność tamilska zamieszkująca wyspę od wieków.

Oznaczało to jednak, że obywatelstwa nie dostało ok. 600 tys. ludzi, a więc ok. 2/3 wszystkich Tamilów. W 1956 r. rząd Cejlonu ogłosił zasadę, że syngaleski będzie jedynym językiem urzędowym i jedynym językiem, którego będzie się nauczać w szkołach (jako język 70 proc. populacji kraju). Niemal natychmiast doprowadziło to do wybuchu powstania na północy wyspy, zamieszkanej przez Tamilów.

Problem tamilski miał zostać rozwiązany przez repatriacje i wysiedlenia Tamilów indyjskich do Indii. W 1962 r. stosowne porozumienia w tej sprawie podpisały rządy w New Dehli i Kolombo. Choć akcji nie przeprowadzono do końca, kilkaset tysięcy Tamilów opuściło wyspę. W rezultacie do początku lat 70. udział mniejszości tamilskiej w populacji wyspy spadł o połowę – do 1/6 – i na tym poziomie utrzymuje się do dziś.



oceń
0
0
Podziel się

Więcej na ten temat

wiadomości

galerie

w innych serwisach WP

Opinie

Ocena: 0 [0]
~Rytay [2009-04-15 14:40]

Syngalezi też są mili i przyjażni
To opinia mojego znajomego Tamila z Madrasu. Niestety widać tu ile są w stanie zdziałać politycy po oby stronach, aby zwaśnić ludzi i upiec swoją pieczeń

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~gosc [2009-03-03 15:08]

biedni Tamilowie
Bardzo wspolczuje Tamilom. Wspaniala kultura i przyjazni, otwarci ludzie. Mam nadzieje, ze ich pieklo kiedys sie skonczy. Tamilowie cierpia nie tylko z rąk Syngalezów ale takze rąk ich braci, Tamilskich Tygrysow. Prabhakaran to psychopata.

odpowiedz