Unieważniono wybory - sytuacja w kraju jest napięta
PAP | dodane 2011-11-30 (19:01)
A
A
A
Kilka tysięcy osób zebrało się w Cchinwali,
by wyrazić poparcie dla zwyciężczyni wyborów prezydenckich w separatystycznej Osetii Południowej,
które sąd unieważnił dzień wcześniej. Wyznaczono datę kolejnych wyborów, wykluczając z nich Ałłę
Dżiojewą.
Sąd Najwyższy orzekł, że stronnicy kandydatki Dżiojewej naruszyli prawo podczas głosowania, i
anulował wyniki wyborów. Według wstępnych danych wygrała je, zdobywając ok. 57% głosów i
pokonując cieszącego się poparciem Kremla Anatolija Bibiłowa (ok. 40%).
Zwyciężczyni zakwestionowała orzeczenie Sądu i złożyła odwołanie, które ma zostać rozpatrzone w
czwartek.
Punktem wyjścia do apelacji są protokoły z 85 okręgów wyborczych, zatwierdzone m.in. przez
reprezentantów Bibiłowa, z których wynika, że w trakcie głosowania nie było nadużyć, które mogłyby
wpłynąć na wyniki wyborów, a także oświadczenie przedstawiciela Centralnej Komisji Wyborczej o tym,
że wybory się odbyły.
- Chcą nam ukraść nasze zwycięstwo, nie pozwolimy na to - powiedziała Dżiojewa.
W pierwszej turze i ona i jej rywal zebrali po ok. 25%. Oboje, jak pisze Associated Press,
utrzymują bliskie kontakty z Moskwą, która zapewniła, że nie zamierza się mieszać w
wewnętrzne sprawy Osetii Południowej. Jednocześnie rosyjskie MSZ oświadczyło, że "pilnie śledzi napiętą
sytuację w tym kraju".
W roku 2008 Rosja po kilkudniowej wojnie z Gruzją uznała niepodległość Osetii Południowej i drugiej
separatystycznej republiki gruzińskiej - Abchazji.
Gruzja, tak jak ogromna większość wspólnoty międzynarodowej, traktuje w dalszym ciągu oba regiony
jako swoje terytoria, toteż wybory w Osetii Południowej uznała za nielegalne. Według lokalnych
władz Osetia Południowa liczy nieco ponad 70 tysięcy mieszkańców. Władze Gruzji szacują, że jest
ich ok. 15 tys.
(mp)
wiadomości
w innych serwisach WP
Opinie
Ocena: 0 [0]
~ajwaj
[2012-02-09 19:35]
tzw. wolne wybory w dobrym sowieckim stylu
odpowiedz