Szukaj wiadomości:

Chcą ukarać Facebooka za sianie nienawiści

PAP | dodane 2012-01-13 (19:50)

drukuj A A A
W Indiach portale społecznościowe odpowiadają za publikowane treści
W Indiach portale społecznościowe odpowiadają za publikowane treści (fot. Getty Images North America/AFP / Justin Sullivan)
Przedstawiciele indyjskich wersji 21 portali społecznościowych, w tym Facebooka, mają stawić się w sądzie - podał w internetowym wydaniu indyjski tygodnik polityczny "Tehelka". Indie chcą ścigać ich za sianie nienawiści i podważanie integracji narodowej. Przesłuchanie sąd wyznaczył na 13 marca.

Rząd Indii poinformował sąd, że dysponuje wystarczającymi materiałami, aby wytoczyć sprawę 21 sieciom społecznościowym, m.in. Facebookowi, za promowanie wrogości, obrazę uczuć religijnych i sianie nienawiści na tle religijnym oraz występowanie przeciwko integracji narodowej.

Dzień wcześniej Sąd Najwyższy w Delhi ostrzegł portale, że zostaną - podobnie jak uczyniono to w Chinach - pociągnięte do odpowiedzialności, jeśli nie opracują mechanizmu wykrywającego i usuwającego ze swoich stron materiały obsceniczne, "celowo wywołujące oburzenie" i nawołujące do wrogości między grupami społecznymi czy religijnymi.

Zgodnie z obowiązującym w Indiach prawem takie firmy jak Google, Facebook czy Twitter ponoszą odpowiedzialność za treści umieszczane na portalach. Od momentu zgłoszenia, że dane zdjęcie czy tekst kogoś obrażają, mają 36 godzin na usunięcie tego materiału. W zeszłym roku firmy te przegrały sprawę przed sądem pierwszej instancji.

Wezwania sądowe dla szefów serwisów społecznościowych wydano już 23 grudnia w związku z domniemaniem spiskowania, sprzedaży obscenicznych książek i przedmiotów nieletnim - pisze "Economic Times", wyjaśniając, że wystosować je sąd mógł dopiero po uprzednim uzyskaniu zgody władz centralnych bądź stanowych.

10 firm, które poinformowały sąd, że swoje siedziby mają za granicą -­ m.in. YouTube, Google, Yahoo - ma otrzymać wezwania za pośrednictwem indyjskiego MSZ.

W poniedziałek Sąd Najwyższy ma kontynuować rozpatrzenie apelacji wniesionej przez prawników Google'a, Facebooka i innych portali w sprawie wytoczonej z cywilnego powództwa przez delhijskiego dziennikarza Vinaya Raiego, który domagał się usunięcia ze stron internetowych obrazów obraźliwych dla wyznawców hinduizmu, islamu i chrześcijaństwa, ponieważ mogą one prowadzić nawet do rozruchów.

- Niższa instancja nakazała firmom usunięcie części takiej zawartości stron, ale złożyliśmy apelację - powiedział rzecznik Google w Indiach.

- Jeśli kontrabanda zostanie znaleziona w czyimś domu, to on odpowiada za podjęcie działań - powiedział sędzia Suresh Kait prawnikom indyjskiego Facebooka i Google.


(sol)

oceń
17
5
Podziel się

Więcej na ten temat

wiadomości

w innych serwisach WP

Opinie

Ocena: 0 [0]
~Nick [2012-01-16 10:08]

.
i jaką im dacie kare? moze jakis duzy mandat albo grzywna? żałosne

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
Paweł Urbański [2012-01-16 04:57]

Jakie znowu "występowanie przeciwko integracji narodowej"
Nie ma narodu indyjskiego. Nie ma także narodu hinduskiego bo to jest określenie mieszkańców Półwyspu Indyjskiego. W Indiach w użyciu jest ponad 1000 języków i dialektów, dlatego Indie są jednym wielkim więzieniem narodów. Przypuszczalnie większym od Związku Radzieckiego.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~dsa [2012-01-15 22:51]

intergrity to nie integracja
tylko jednosc. DO SZKOLY!

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Tomek [2012-01-14 21:22]

Pejsbuk to zydowski projkt polityczny
aby podburzać ludzi przeciwko władzy w krajach których nie kontrolują (jakoś dziwnie nie mozna wzywać do zamieszek w Poslce)

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~lucyferus [2012-01-14 18:55]

Kto jest na pejsbuku lub twitterze
ten KIEP...

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź