Szukaj wiadomości:

Piją benzynę i podpalają się - nikt nie reaguje

Logo dostawcy
wp.pl | dodane 2011-10-19 (15:31)

drukuj A A A
- Niech żyje jego świątobliwość dalajlama! - krzyczą, a chwilę później ich ciała stają w płomieniach. Od marca podpaliło się już dziewięciu mnichów. Każdy w desperackim akcie chciał zwrócić oczy świata na Tybet. Jednak do tej pory udało im się jedynie wzbudzić jeszcze większy gniew Chińczyków. Czy Zachód zareaguje na rozpaczliwe protesty?

W marcu 2008 roku Tybetańczycy wyszli na ulicę by wykrzyczeć światu co sądzą o pekińskich igrzyskach. Stolica zaniepokojona nastrojami separatystycznymi nakazała brutalną pacyfikację demonstrantów. Co rzadko się zdarza, chińskie władze przyznały, że podczas tłumienia zamieszek policjanci strzelali w samoobronie do demonstrantów. Z kolei duchowni twierdzą, że funkcjonariusze wcale się nie bronili, tylko strzelali do tłumu, by rozpędzić protest.

Wystąpienia, śmierć mnichów i eskalacja represji sprawiły, że nastroje zaczęły się radykalizować. Od tamtej pory co roku w marcu, odbywają się protesty upamiętniające "olimpijskie" zamieszki. Tym razem stolicą antychińskiego oporu stała się prefektura Ngaba, położona na północy prowincji Syczuan, graniczącej z Tybetańskim Regionem Autonomicznym.

Dwie wersje jednej śmierci

Phuntsok w płomieniach stanął 16 marca - w trzecią rocznicę krwawo stłumionych demonstracji. Miał 21 lat. Był dopiero trzecim mnichem tybetańskim w historii, który podpalił się w akcie politycznego protestu.

Oficjalna wersja chińskich władz głosiła, że duchowny zmarł, bo inni demonstranci nie udzielili mu pomocy. Policjanci twierdzą, że pośpiesznie gasili płomienie, a następnie przetransportowali mnicha do szpitala. Jeszcze tego samego dnia zakonnicy mieli siłą odbić swojego brata i z powrotem zabrać go do macierzystego klasztoru Kirti. Trzech z nich usłyszało zarzuty pomocy w podpaleniu oraz ukrywania towarzysza, co miało doprowadzić do jego śmierci. Dwaj zostali skazani na 2 lata i 6 miesięcy pozbawienia wolności, a najmłodszy z nich - szesnastolatek, spędzi w więzieniu 3 lata.

Z kolei tybetańscy aktywiści twierdzą, że wypadki potoczyły się zupełnie inaczej. Policjanci owszem, ugasili płonącego mężczyznę, ale nie po to, żeby mu pomóc. Chwilę po tym mieli go zakatować na śmierć. Kopali i okładali pałkami jego poparzone ciało. Dopiero gdy Phuntsok przestał oddychać, pozwolili zbliżyć się reszcie. Trzech skazanych mnichów, przed sądem twierdziło, że chcieli ratować towarzysza przed śmiercią i tylko za to zostali zatrzymani.

Śmierć poruszyła Tybetańczyków z regionu. -
Pokazało to niesłychaną determinację ludzi, którzy chcieli pokazać światu, jak źle się u nich dzieje. dr Agata Bareja-Starzyńska, tybetolożka
Pokazało to niesłychaną determinację ludzi, którzy chcieli pokazać światu, jak źle się u nich dzieje. Zgodnie z zaleceniami dalajlamy, nie chcieli używać przemocy, wobec czego pozostała im samozagłada, która również nie jest dobrze widziana w buddyzmie - tłumaczy w rozmowie z Wirtualną Polską tybetolożka dr Agata Bareja-Starzyńska z Wydziału Orientalistyki Uniwersytetu Warszawskiego. - Samo wydarzenie miało duży lokalny wydźwięk. Zachowanie jednej osoby stało się impulsem do dalszych samospaleń - dodaje.

W kolejnych dniach odbywały się protesty upamiętniające zmarłego, uczniowie szkół średnich organizowali głodówki. W odpowiedzi władze naszpikowały Ngabę specjalnymi oddziałami policji i wojskiem. Mnisi grozili kolejnymi samospaleniami, a władze odcięły klasztor od świata, otaczając go prowizorycznym płotem.

Kilku duchownych zostało aresztowanych, w protestach organizowanych na zewnątrz świątyni zginął jeden z demonstrantów. Głód zaczął zaglądać w oczy mnichom uwięzionym w klasztornych murach. Sytuacja stawała się coraz bardziej napięta.

Reedukacja

Po kilku dniach blokady władza rozpoczęła "pielgrzymki" na teren klasztoru. Tym razem to duchowi nauczyciele mieli stać się uczniami. Chińczycy zorganizowali mnichom "patriotyczną reedukację". W ramach sprowadzenia zagubionych dusz na jedynie słuszną drogę, na terenie świątyni odbywały się propagandowe lekcje. Stawiających opór przywiązywano do drzew. Szczególnie krnąbrni byli bici i poniżani. Zakonników przesłuchiwano, ich dormitoria były gruntownie rewidowane, w niektórych pomieszczeniach założono podsłuchy i monitoring.

Zaostrzono również kontrolę mieszkańców Ngaby i okolic. Dochodziło do niecodziennych sytuacji, w których sprzeciw wobec chińskiej władzy demonstrowały... kozy. Tybetańczycy na kartkach spisywali swoje postulaty, które następnie przytwierdzali do szyj zwierząt domowych. Jak donosili działacze tybetańscy, kozy-agitatorki były wyłapywane przez chińską policję.

Władze konsekwentnie zaprzeczały doniesieniom o konflikcie. 19 kwietnia rzecznik chińskiego MSZ-u stwierdził, że mnisi z Kirti wiodą normalne życie, a prefektura cieszy się niezmąconym spokojem. Były to słowa wypowiedziane w złą godzinę. Dwa dni później policjanci aresztowali 300 zakonników. W północnym Syczuanie pojawiło się jeszcze więcej wojska i policji. Jednak najgorsze miało dopiero nadejść.

Łyk benzyny

W sierpniowe popołudnie zakonnicy wyszli na ulice miasteczka Kham Tawu. Na głównym placu rozdawali przechodniom ulotki i wznosili okrzyki, nawołujące do powrotu dalajlamy do ojczyzny i uwolnienia jej spod chińskiego jarzma. Duchowy przywódca w zeszłym roku zrzekł się większości politycznych obowiązków, które przekazał nowemu premierowi na uchodźstwie Lobsangowi Sangay'owi.

Czytaj więcej: To on zastąpi Dalajlamę XVI w polityce

- Zeszłoroczne zrzeczenie się politycznej władzy zostało dramatycznie odebrane przez Tybetańczyków w Tybecie. Nadzieja na powrót lidera do kraju jest tym, co podtrzymuje ich tożsamość narodową - wyjaśnia Bareja-Starzyńska.

Prócz wydarzeń w Ngabie, inspiracją do sierpniowych protestów w Kham Tawu był właśnie zakaz świętowania urodzin dalajlamy. By odwieść duchownych od celebracji, władza wyłączyła świątyniom w regionie prąd i odcięła wodę.

Tamtego dnia wśród demonstrantów był 29-letni Tsewang Norbu. Gdyby nie kaszaja - tradycyjna szata mnicha buddyjskiego - ze swoim pucołowatym obliczem i okularami przeciwsłonecznymi, wyglądałby jak nowobogacki młodzieniec z Szanghaju.


oceń
131
13
Podziel się

Więcej na ten temat

wiadomości

w innych serwisach WP

Opinie

Ocena: 0 [0]
~Figa [2011-10-22 19:45]

Dla tepych lewakow Zachod ZAWSZE ZLY !!!
Jak gdzies interweniuja (Libja, Irak,Afganistan) to agresja, napad, zbrodniarze! A jak NIE interweniuja (Tybet, Korea Pn, Czad, Iran) tez ZLE bo DOPUSZCZAJA do zbrodni, wyzysku,ludobojstwa itd. a gdyby interweniowali....agresja, napad, zbrodniarze itd.itp.

odpowiedz

pokaż 5 ukrytych odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~steam [2011-10-20 10:36]

Komunizm
Mam nadzieję,że czytają ten tekst zwolennicy komunizmu.Wiem,że w Polsce nie jest za ciekawie,jeśli chodzi o pracę i zarobki ale mimo to nie tęsknie za poprzednim systemem.

odpowiedz

pokaż 18 ukrytych odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~Artur [2011-10-20 22:14]

Obluda zachodu
Obluda i Hipokryzja zachodu !Jak Komunistyczne Chiny morduja wolny narod tybetanski to japy zaden nie otwozy !Ani Obama ,ani Unia !Kasa z handlu z hinami wazniejsza niz ten rezim komuszy !Ja mam juz dosc tej taniej tandetnej chinszczyzny !Zalewaja cala europe i swiat podrobami a placa swpoim robotnikom grosze !A traktuja jak bydlo !Kto nieposluszny to pluton egzekucyjny .Jesli mozni tego swiata sie nie ockna to sie okaze ze wiekszoscnajwazniejszych firm na swiecie jest w rekach tego komunistycznego rezimu !

odpowiedz

pokaż 5 ukrytych odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~oko [2011-10-23 13:10]

p
Dokładnie!

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~model [2011-10-23 10:30]

Jak przyjdzie armagedon dalej będzię rządzić USA i GB
Jak przyjdzie armagedon dalej będzię rządzić USA i GB. Wlącz radio czy tv. Słychać tam piosenki po Angielsku czy po Chińsku? Angielski jest językiem globalnym a USA i GB rządzą niepodzielnie światem. Tylko w tych 2 krajach TV jest w zdecydowanej większości prywatna a w pozostałych krajach np UE większość rynku mediów maja rozgłośnie państwowe.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~ada [2011-10-20 10:31]

ja bojkotuję tą badziewie od roku i wierzcie mi można robić zakupy i omijać tą tandetę

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~K103 [2011-10-20 10:35]

Chińczycy już zaczynają rządziś światem a my to kupujemy
Najdalej za 20 lat taka "wolność" będzie na całym świecie, który uzależnia się od Chin na wszystkie sposoby. Nawet gdybyśmy chcieli, już bez nich nie damy rady. Prawie wszystko czego potrzebujemy jest z Chin,może nas trują. A my szczęśliwi jak pasażerowie Titanica, bawimy się życiem, grillujemy, oglądamy w TV posłów i celebrytów. Poczytajcie "Wesele" Wyspiańskiego chocholi taniec tańczy cały świat, nie tylko my. Możecie przeczytać też książkę "Chiny światowym hegemonem ?"

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: +1 [1]
~Aga [2011-10-20 10:53]

ogarnia mnie przerazenie
Ludzie co Wy wypisujecie... to straszne, wychwalanie Chin a traktowanie Tybetańczyków jak ciemnotę !!! Co wy wiecie o tym co sie tam dzieje ???? ten świat chyli sie ku upadkowi... moze warto zainteresowac sie historią, poszerzyc horyzonty... dowiedziec sie w jaki sposób tarktuje sie zwykłych ludzi w Chinach... jak wygladają tam sierocińce, jakie idiotyzmy wtłacza sie tym ludziom do głowy... czy ktokolwiek z Was wypisujących takie bzdury chciałby aby jego dziecko musiało wyjechac na zawsze z kraju żeby móc sie uczyc w normalnej szkole, bez mozliwosci powrotu do kraju ??? to piszą ludzie którzy w historii kraju mają takie same momenty, czy tak szybko zapomnieliście o czasach w których nie tak dawno żylismy ? życzę każdemu takiego otwarcia umysłu i świadomości na bardzo wysokim poziomie jak mają tybetańscy mnisi...

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: -1 [1]
~psychiatria [2011-10-20 09:49]

gdzie koscioły i duchowni -tam zło i ciemnota.
ci mnisi to taka sama banda pasożytów-manipulatorów jak w europie banda czarnych sukienek żerujących na naiwności prostych ludzi i układach z władzą i polityką.gdzie kościoły tam zło,ciemnota i wyzysk.czy wiecie,że oni uważają do dziś- dzieci niewidome za demony?

odpowiedz

pokaż 5 ukrytych odpowiedzi

Ocena: +1 [1]
~FaFeK [2011-10-20 09:58]

f
Dlaczego chiny nie uwolnią Tybetu z pod okupacji?! To nienormalne!

odpowiedz

pokaż 4 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~Inka [2011-10-22 20:22]

jesteście pewni?
Komentujący w ten sposób ! Jesteście pewni, że TAKA tragedia jest dobrą okazją do prostackich dowcipów ?

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~emeryt [2011-10-22 20:30]

prawo
Jestem okradziony przez państwo z dorobku życia dla lobby bankowego wiadomo kto jest właścicielem banku .Prawo polskie w kwestij upadłości nie było zmienione od 1934 roku które faworyzyje banki wiadomo przez kogo prowadzone i tu się nasuwa pytanie czy Polak uczciwy może to tolerować.Na stare lata do Berii lokum.

odpowiedz

Ocena: -2 [2]
~jojo [2011-10-22 18:28]

sąsiad pije denaturat - czy jest buddystą?
jw

odpowiedz

pokaż 4 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~a [2011-10-22 20:05]

w tej chwili National Geographic - marihuana

odpowiedz

Ocena: +1 [1]
~zz [2011-10-22 19:45]

zz
Żaden kraj nie reaguje bo niema interesu stając w obronie-łe tam ropy nima,gazu nima ziemi nie mają na co ochraniać niech łamią zasady człowieczeństwa.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
rydzio [2011-10-22 19:28]

szkoda, że wierchuszka, czyli dalajlama
i inni zwolennicy wolnego Tybetu sami się nie spalą. Wtedy prasa zajęłaby się opisem tolerancji religijnej i dobrobytu w kraju !

odpowiedz

Ocena: +1 [1]
~klop [2011-10-22 19:28]

A co zachód obchodzi Tybet?? Nikt nie bedzie ryzykowal
utraty najiekszego rynku zbytu na swiecie. Demokracja tak ale kasa najwazniejsza!

odpowiedz

Ocena: -1 [1]
~roman [2011-10-22 19:27]

szok
mysle ze to kretyni bo po co pic tak drogi napoj jak benzyna. czy nie moga pic rozpuszczalnika i sie podpalac.szkoda benzyny

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~pishimalaista [2011-10-22 19:24]

Ciekawi mnie tylko co sadzą o rządach Dalaj Lamy Tybetańczycy ,
ochoczo wykonujący prace polowe na klasztornych polach , zresztą tylko tam mogą swobodnie i ochoczo pracować bo wszystkie ziemie w Tybecie są własnością Lamów i klasztorów.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~ariell [2011-10-22 19:22]

Nieźle
Żeby tylko benzyny nie zabrakło !

odpowiedz