Chiny zwiększają cenzurę w internecie
PAP | dodane 2010-04-29 (15:14)
A
A
A
W Chinach zaostrzono prawo, nakładając na firmy telekomunikacyjne i internetowe obowiązek informowania o klientach, którzy rozprawiają o sprawach, stanowiących tajemnicę państwową - informuje AP. Jest jednak wiele znaków zapytania.
AP zwraca uwagę, że nowelizacja ustawy o ochronie tajemnicy państwowej jest sformułowana tak ogólnie, iż zarówno chińskie firmy, jak i obywatele mają kłopoty z ustaleniem, czym właściwie jest tajemnica państwowa. Według AP nowelizacja, wchodząca w życie 1 października, jest najnowszym posunięciem władz, zmierzającym do zaostrzenia kontroli nad usługami telekomunikacyjnymi i internetowymi.
Już teraz firmy telekomunikacyjne i dostawcy usług internetowych w Chinach są obowiązani blokować przecieki tajemnic państwowych, informować organa bezpieczeństwa o takich przypadkach oraz usuwać treści zakwestionowane przez władze.
Co jest tajemnicą państwową?
AP odnotowuje, że definicja tajemnicy państwowej jest w Chinach tak ogólnikowa, iż może obejmować niemal wszystko - od map i koordynat nawigacji satelitarnej po statystyki gospodarcze.
Uchwalona w czwartek nowelizacja zachowuje owo szerokie spektrum, definiując tajemnicę państwową jako "informację, która dotyczy bezpieczeństwa i interesów państwa i której przeciek zaszkodziłby bezpieczeństwu i interesom państwa w takich dziedzinach jak m.in. polityka, gospodarka i obrona narodowa".
Na razie eksperci nie potrafią więc powiedzieć, jakie konkretnie zmiany wprowadzi nowelizacja. Oczekuje się, że w ciągu kilku miesięcy pojawi się bardziej szczegółowe wyjaśnienie pojęcia tajemnicy państwowej.
Firmy będą tropić wichrzycieli?
AP dodaje, że niejasne jest też, czy firmy telekomunikacyjne i internetowe mają teraz prowadzić także działalność detektywistyczną, czyli same tropić przecieki tajemnic państwowych, czy też po prostu podejmować stosowne działania na żądanie władz. Ostatecznie wszystko będzie więc zależało od tego, jak znowelizowane prawo będzie egzekwowane.
Obrońcy praw człowieka podkreślają, że kontrola informacji w Chinach służy rządzącym do tłumienia wszelkiego rodzaju prób podważania władzy partii komunistycznej, a także do identyfikowania i karania dysydentów.
(po, mm)
wiadomości
multimedia
w innych serwisach WP
Opinie
Ocena: 0 [0]
~zuza
[2010-04-29 18:41]
kraj się rozwija w dobrym kierunku, demokracja kwitnie
więc wichrzycieli trzeba eliminować - dla dobra społecznego
odpowiedz
pokaż 1 ukrytą odpowiedź
Ocena: 0 [0]
T.R.S.
[2010-04-30 09:02]
Ty tak na serio ? Czy to ma byc hmm...ironia ?
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
T.R.S.
[2010-04-29 19:44]
NORMALNE...
Nic dziwnego .W komunie to normalne...
odpowiedz
pokaż 4 ukryte odpowiedzi
Ocena: 0 [0]
R.R.
[2010-04-29 20:23]
To tylko potwierdza, że Chiny nie są w stanie integrować się ze światem. Kiedyś wyjdzie im to bokiem.
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
T.R.S.
[2010-04-29 20:41]
Ocena: 0 [0]
R.R.
[2010-04-29 20:48]
...albo światu wyjdzie bokiem... Całkiem sporo jest Chińczyków, a tak na dobrą sprawę nikt nie wie co siedzi w głowach chińskich komunistów.
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
T.R.S.
[2010-04-30 08:41]
O tak.Nigdy tam nie byłem.I pewnie nie pojadę tam.Jednak z lektury wynika ,ze to niesamowity kraj.I nie chodzi mi tu wyłącznie o komunistów.Pozdrawiam...
odpowiedz