Logo dostawcy Amnesty International: reedukacja przez pracę w ChRL funkcjonuje pod inną postacią

PAP | dodane 2013-12-17 (12:15) 7 miesięcy 7 dni 2 godziny i 5 minut temu | 2 opinie
 
(fot. AFP / Mark Ralston)
Likwidacja obozów pracy, zapowiadana przez Chiny w połowie listopada, może być jedynie działaniem pozornym, podczas gdy "reedukacja przez pracę" dalej funkcjonuje, np. pod postacią "obozów rehabilitacyjnych dla narkomanów" - informuje Amnesty International.

Organizacja broniąca praw człowieka podaje w swym raporcie, że "obozy rehabilitacyjne dla narkomanów" i inne miejsca będą służyły do nielegalnego przetrzymywania ludzi bez procesu.

Powszechnie krytykowany na świecie i stworzony w 1957 r. system laojiao, czyli "reedukacji przez pracę", umożliwia odsyłanie bez wyroku sądowego oskarżonych do obozów pracy na okres do czterech lat. Zasadniczo miał obejmować drobnych przestępców, ale stał się także wygodnym narzędziem izolowania przeciwników czy krytyków rządu.

O jak najszybszą likwidację obozów pracy w Chinach apelują od dawna międzynarodowe organizacje praw człowieka, wskazując, że system ten wymierzony jest przede wszystkim w dysydentów, działaczy religijnych czy mniejszości narodowe.

Jak wynika z raportu Rady Praw Człowieka ONZ, w 2009 roku w 320 tzw. centrach reedukacji było przetrzymywanych około 190 tysięcy Chińczyków. Oprócz tego szacuje się, że w więzieniach osadzonych było 1,6 mln ludzi.

W połowie listopada po 3. plenum Komitetu Centralnego Komunistycznej Partii Chin (KC KPCh) Pekin zapowiedział, że zlikwiduje kontrowersyjne obozy pracy. Amnesty International oceniła tę decyzję jako "niezaprzeczalny postęp" ze strony chińskich władz.

Jednocześnie jednak - wskazała AI - zapowiedź Pekinu nadeszła w chwili, gdy obrońcy praw człowieka, demokracji i inni działacze polityczni są obiektem wzmożonych ataków, nielegalnych zatrzymań lub niewyjaśnionych zniknięć.

Według AI istnieje poważne zagrożenie, że po likwidacji systemu "reedukacji przez pracę" będzie rosło znaczenie innych represyjnych systemów w Chinach.

I tak na przykład obozy pracy w Xinjiangu (Sinkiangu, w północno-zachodnich Chinach), Sichuanie (Syczuanie, w Chinach środkowych), Jiangsu (Ciangsu, na wschodzie) i Jilin (Cilin, północny-wschód) i innych prowincjach zostały przemianowane na "ośrodki leczenia osób uzależnionych od narkotyków". W rzeczywistości jednak zapewniają "bardzo niewiele świadczeń, jeśli chodzi o rehabilitację narkomanów" - napisano w raporcie.

Miejsca te dalej działają "właściwie identycznie" jak obozy pracy, gdzie "przetrzymywane osoby zmuszane są do pracy i źle traktowane" - podkreśla AI.

Rzeczniczka chińskiego MSZ zarzuciła AI, że jej "raport jest stronniczy". - Organizacja ta karmi się ciągłymi uprzedzeniami w stosunku do Chin i wciąż dokonuje nieodpowiedzialnych ocen, żeby oczernić Chiny - skomentowała na briefingu prasowym.

(ap, mp)

Polub konflikty.wp.pl na Facebooku

oceń
tak 2 100%
nie 0 0%

Opinie (2)

Pozostało znaków: 4000

REGULAMIN

2
0
~Riazan 2013-12-18 (11:44) 7 miesięcy 6 dni 2 godziny i 36 minut temu

1 mln 900 tysiecy wiezniow na 1400-milionowy kraj? 0,14%? To oznacza bardzo niski poziom przestepczosci. Dla porownania w Polsce w wiezieniach znajduje sie jakies 0,25%, a u nas 0,5%. W Stanach ponad 1%. kto tutaj powinien kogo pouczac, jak sie walczy z przestepczoscia i traktuje wiezniow? Dalej - co to znaczy "kontrowersyjne obozy"? Gdzie sie pracuje jak na zakladzie produkcyjnym, tylko z rygorami wieziennymi? Dla porownania w Imperium Dobra wiezniowie wyprowadzani sa na roboty publiczne zakuci w kajdany! o czym w ogole jest ta notatka?

odpowiedz

1
1
~Edek 2013-12-17 (16:49) 7 miesięcy 6 dni 21 godzin i 31 minut temu

Chińczycy powinni sie cieszyć ze nie mieszkają w Korei Północnej.

odpowiedz