Internet obiegło nagranie z państwowej chińskiej telewizji CCTV-4, na którym żołnierze Armii Ludowo-Wyzwoleńczej wykonują wyjątkowo ryzykowne ćwiczenie. Z rąk do rąk podają odpalony granat, który po chwili eksploduje wrzucony do jamy.
Żołnierze stają w okręgu. Sprawnie przerzucają jakiś przedmiot z rąk do rąk. Ich trening przypomina zabawę przedszkolaków, błyskawicznie odrzucających piłkę, ale Chińczycy zamiast piłki mają granat, który po kilku sekundach wybucha w dole. Cała szóstka, jak jeden mąż pada na ziemię. Właśnie uchronili się przed śmiertelną eksplozją.
Ćwiczenie jest na tyle niewiarygodne, że pojawiły się głosy podważające jego autentyczność. Niektórzy internauci wskazują, że granat, który podają sobie śmiałkowie, pada u stóp jednego z nich, a faktyczny wybuch ma miejsce metr dalej.
W zeszłym rok Pekin wydał na siły zbrojne 119 miliardów dolarów, co jest drugim wynikiem na świecie. Chińczycy mogą się pochwalić największą liczbą żołnierzy. Pod bronią stale służy 2,25 mln żołnierzy, a prawie 6 milionów kolejnych może zostać zmobilizowanych w razie potrzeby. Okazuje się, że oprócz zawrotnej ilości wojskowych i równie zawrotnego budżetu, armia może się również poszczycić iście ułańską fantazją, którą pokazuje nawet podczas ćwiczeń na poligonie.
to nie jest granat to ładunek z lontem gdyby był to granat nie zdążyli by w tylu sobie go podżucac ponieważ czas od chwili wyjęcia zawleczki jest za krotki żeby granatem można by
ło zaglowac
rzucało się kiedyś granatami bojowymi
, oj rzucało więc niech ci co tu zabierają głos wezmą na wstrzymanie
Po pierwsze to nie granat tylko ładunek wybuchowy z tlącym się lontem, może i imitacja ale widowiskowa a po drugie granat się odbezpiecza i rzuca , nie widać takiego efektu bo odłamki gdy się granat rozerie to tylko świst słychać
po pierwsze, to nie granat a ładunek burzący, służy do niszczenia schronów, zawalania budynków itp. Po drugie, to fake, chłopaki nagrali sobie fajne wideo, a to co wybuchło w dziurze choć ładnie walnęło, było pewnie zdalnie odpalone.
@Rychu ^ To jakiś ładunek z lontem(petarda?:) anie granat.
Jak wiadomo, lont zwykły pali sie z szybkoscią 1 cm/s, a wybuchowy ok 6000m/s. Łatwo można obliczyć ile toto będzie się paliło a potem zrobic fascynujacy publike pokaz. Nie takie rzeczy się w wojsku robiło...pamięta ktoś test odwagi z petardą na hełmie?
Ale głupota, jesli to autentyczne to sens takiego cwiczenia jest zerowy a poza tym ten ich skok po wrzuceniu granatu go dziury..porażka, komicznie skaczą w górę a potem lecą w dół, wydłużając w ten sposób czas na padnięcie na ziemie. Poza tym lepiej zeby mieli nogi złaczone leżąc na ziemi. :) PS: JE..Ć ACTA !!