Walczą od 60 lat - nareszcie podpisano rozejm
PAP | dodane 2012-01-12 (11:15)
A
A
A
Dla Karenów skończyła się wieloletnie zbrojne walki (fot. AFP / Soe Than Win)
Przedstawiciele birmańskiego rządu i separatystycznej mniejszości etnicznej Karenów porozumieli się w sprawie zawieszenia broni. Karenowie, którzy stanowią 7% mieszkańców, od ponad 60 lat walczą z rządem o niepodległość.
Rządowa delegacja i przywódcy Narodowej Unii Karenów parafowali dokument po wielu godzinach rozmów w Ba-an, głównym mieście stanu Karen, na południowym wschodzie.
- Celem tego spotkania było nie tylko zawieszenie broni, ale także pokój. Będziemy kontynuować wysiłki - oświadczył minister ds. imigracji i ludności Khin Yi.
Trwająca od 1948 roku wojna domowa jest powodem utrzymującej się od lat blokady nałożonej przez Zachód. W stanie Karen walki zmusiły do opuszczenia domów dziesiątki tysięcy wieśniaków, którzy schronili się w Tajlandii.
Nominalnie cywilne władze Birmy, które w marcu 2011 roku przejęły władzę od junty, od kilku miesięcy deklarowały wolę dialogu z przedstawicielami etnicznych rebelii. Prezydent Thein Sein rozpoczął dialog z demokratyczną opozycją i zapowiedział dalsze reformy.
Narodowa Unia Karenów to jedno z kilkunastu etnicznych ugrupowań zbrojnych, występujących przeciwko birmańskim władzom. Podczas gdy Karenowie domagają się niepodległości, inne mniejszości zabiegają o autonomię. Od 1988 większość z nich podpisała porozumienia rozejmowe z armią birmańską. Karenowie wykluczyli zawarcie ugody z juntą.
Mniejszość Karenów w przeciwieństwie do buddyjskiej reszty kraju to w większości chrześcijanie.
(mp)
wiadomości
multimedia
w innych serwisach WP
Opinie
Ten materiał nie ma jeszcze żadnej opinii. Twoja może być pierwsza!