Szukaj wiadomości:

Kobieto, co ty wiesz o zabijaniu

Logo dostawcy
wp.pl | dodane 2010-03-10 (06:45)

drukuj A A A
Kobieto, co ty wiesz o wojowaniu?

W dyskusjach o tym, czy kobiety nadają się do otwartej walki pada wiele argumentów. Jak jednak ocenić ich prawdziwą słuszność, skoro tak niewiele przedstawicielek płci pięknej zostało przetestowanych w bitwie?


Jednym z najczęściej powtarzanych"przeciw” jest przewaga mężczyzn pod względem siły, wytrzymałości kośćca czy objętości płuc. Trudno się z tą racją spierać. Jako kontrargument można usłyszeć jednak, że teraz nie walczy się już ciężkimi maczugami, a poręczną, lekką bronią, która nie wymaga niedźwiedziej krzepy. Niektóre panie zresztą swoim wigorem mogłyby zawstydzić niejednego pana. Z tym też trudno się sprzeczać.

Inna teoria głosi, że kobiety są niewystarczająco agresywne, by być dobrymi żołnierzami. Z drugiej strony, w momencie wstąpienia do armii tylko niewielka część ludzi jest w stanie bez oporów strzelać do innych osób, nawet wrogów - reszta nabywa tę umiejętność podczas specjalnych treningów. Czy żeński mózg miałby zareagować na takie szkolenie inaczej? Trudno to empirycznie udowodnić. Ponadto, armia, szczególnie zawodowa, nie jest raczej instytucją, która przyciąga zatwardziałych pacyfistów, niezależnie od płci.

Inne obawy dotyczą dyscypliny i spójności mieszanych oddziałów. Wielu mężczyzn może mieć na polu bitwy problemy z zaufaniem umiejętnościom swoich koleżanek, a tym bardziej z przyjmowaniem rozkazów od ewentualnych kobiet-dowódców. Kolejną przeszkodą jest możliwość rozwinięcia się w damsko-męskich jednostkach rozmaitych romansów, zazdrości, czy samczej rywalizacji o względy żołnierek. Ciąże są kolejnym argumentem używanym przez przeciwników wprowadzenia płci pięknej do formacji ofensywnych - naturalnie, wojownik "z brzuchem” nie będzie wojownikiem pełnowartościowym.

Istnieją również wątpliwości natury taktycznej. Znany amerykański psycholog wojskowy Dave Grossman w książce "On Kipling” twierdzi, że udział kobiet w walkach sprawi, że wróg będzie walczyć do ostatniej kropli krwi, absolutnie odrzucając możliwość poddania się. Znaczna część mężczyzn, szczególnie z kultur islamskich, wybierze śmierć niż złożenie broni przed niewiastą, nawet taką uzbrojoną w M16. Grossman przytacza także doświadczenia izraelskiej armii podczas wojny w 1948 roku - żołnierze, którzy widzieli, jak ich koleżanki zostają ranne lub giną, wpadali w szał i zachowywali się w znacznie brutalniejszy i gwałtowniejszy sposób.

Jednocześnie, przy operacjach, jakie prowadzi amerykańska armia, udział kobiet może też mieć taktyczne plusy - łatwiej jest im przeprowadzać przeszukania domów i rozmawiać z muzułmankami, co w przypadku mężczyzn mogłoby być niedopuszczalne w oczach Afgańczyków czy Irakijczyków.

Jednym z powodów do wykluczenia żołnierek z linii frontu jest to, że w przypadku pojmania przez wroga mogą one być narażone na szczególnie okrutne tortury, a przede wszystkim na gwałty. Z drugiej strony, jest to ryzyko, którego świadomie podejmuje się każda osoba wstępująca do jednostek bojowych. Członkostwo w takich oddziałach nie jest wszak dla kobiet obowiązkiem.

Jesteś za czy przeciw?

Listę takich argumentów i kontrargumentów można rozwijać bardzo długo. Część z nich bazuje na tradycyjnym, stereotypowym, wręcz szowinistycznym myśleniu o roli kobiety. Inne mają w sobie wiele słuszności.

Nie można mieć natomiast wątpliwości co do tego, że panie chcą służyć w wojsku, wykonując nawet najniebezpieczniejsze zadania - rosnące liczby żołnierek w zawodowych armiach świadczą o tym najlepiej. Bez nich dowódcom po prostu brakowałoby ludzi.

Czy powinno się zabraniać kobietom pełnienia bojowych ról? Czy żeńscy komandosi lub piloci myśliwców mogą być skuteczni?

Stuart Mill, angielski filozof, pisał kiedyś o kowalu. Czy potrzebne nam są prawa - pytał Mill - które będą stwierdzać, że zawód kowala wykonywać wolny tylko i wyłącznie silnorękiemu mężczyźnie? Przecież ktoś o niewielkiej krzepie i tak w tej profesji się nie sprawdzi i szybko zajmie się czymś bardziej dla siebie odpowiednim.

I w tym właśnie chyba jest rozwiązanie. Zniesienie praw zabraniających płci pięknej brania udziału w bezpośredniej walce nie musi oznaczać dopuszczenia do niej wszystkich kobiet, które chciałyby się w ten sposób sprawdzić. Ludzie rekrutowani do takich zadań przechodzą rozmaite testy i badania sprawdzające ich predyspozycje. Jeśli jakaś część pań - przy takich samych wymaganiach jak te stawiane mężczyznom - byłaby w stanie uzyskać dobre wyniki, to dlaczego miałyby one być gorszymi żołnierzami? Równe szanse dla obu płci to przecież coś, czym często szczycą się nowoczesne państwa.

Jeśli jednak progi jednostek ofensywnych okażą się dla kobiet zbyt wysokie, to panie w wojsku, tak jak ten słaby mężczyzna z przemyśleń Milla, będą musiały zająć się czymś bardziej dla siebie odpowiednim.

Michał Staniul, Wirtualna Polska

Czytaj blog autora: Blizny świata


oceń
6
3
Podziel się

Więcej na ten temat

wiadomości

multimedia

galerie

w innych serwisach WP

Opinie

Ocena: 0 [0]
~aa [2010-12-23 12:13]

Kiedyś saperka to był mały często składany szpadel, a chlebak...
Kiedyś saperka to był mały często składany szpadel, a chlebak jak sama nazwa wskazuje służył do noszenia granatów. A teraz ktoś na się usiłuje to zmienić. "Wszystko to popieprzone jakieś , lampa w podłodze...". ;)

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~aa [2010-12-23 12:13]

Kiedyś saperka to był mały często składany szpadel, a chlebak...
Kiedyś saperka to był mały często składany szpadel, a chlebak jak sama nazwa wskazuje służył do noszenia granatów. A teraz ktoś na się usiłuje to zmienić. "Wszystko to popieprzone jakieś , lampa w podłodze..." (cyt. Seksmisja). ;)

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
oburzona [2010-03-09 19:39]

niektóre kobiety
są o wiele lepszymi żołnierzami niż mężczyźni.

odpowiedz

pokaż 27 ukrytych odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~pawel [2010-08-16 23:31]

jaka z tego puenta??
...ze gornik ma ciezsza prace od zolnieza... i wszystko w temacie..

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~barkus [2010-03-19 21:49]

Zbiera
mi się na wymoty, jak widzę kobietę w mundurze !

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~goskazy [2010-03-18 15:59]

a co to kogo
jestem kobietą i nie planuję iść do wojska, nie bawi mnie to. Ale jeżeli jakaś Pani chciałaby obrać taką ścieżkę, dlaczego nie. Jeżeli jest dobra to wspaniale, jeżeli byłaby kiepska - odpadnie. Niepokoi mnie ew.agresja współtowarzyszy mężczyzn po śmierci kobiety, Panowie mają zakodowaną potrzebę chronienia kobiet, tak mi się wydaje.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Nick [2010-03-17 12:52]

Kobieta
w zielonym mundurze wygląda ohydnie.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Magda [2010-03-10 08:54]

Chce strzelac na wojnie
Moze jestem troche sadystka ale lubie strzelac. Ide do wojska i chce isc na pierwsza linie frontu. Jestem troche sadystka wiec mysle, ze jak dostane karabin to w boju bede celowac w genitalia. Mam dobre wynik na strzelnicy wiec wrog bedzie sie mnie bal.

odpowiedz

pokaż 20 ukrytych odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~witerk [2010-03-10 09:09]

W czyim interesie jest niszczenie kobiet polskich na rzecz ich morderczych planów?
Kto usiłuje namawiać polskie kobiety do odejscia od ich powołania życiowego, szczęścia rodzinnego, dzieci na rzecz zabijania siebie dla wstrętnych, obcych polskiej racji interesów?

odpowiedz

pokaż 7 ukrytych odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~A [2010-03-11 11:07]

Ot panie i panowie 21 wiek a wy nadal siedzicie głęboko w wiekach średnich i nie chodzi bynajmniej o wieko od słoja

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~A [2010-03-11 11:06]

Ot panie i panowie 21 wiek a wy nadal siedzicie głęboko w wiekach średnich i nie chodzi bynajmniej o wieko od słoja

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Krystyna Śli..a [2010-03-10 11:54]

Dziennikarzyna zapomniał dodać
...zapomniał dodać, że tak się postrzega ale w zacofanej Polsce. W Normalnych krajach, np. skandynawskich nie ma podziału, kobiety robią wszystko.

odpowiedz

pokaż 9 ukrytych odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~Stoigniew [2010-03-10 13:53]

Tworzyć CZYSTO KOBIECE kompanie szturmowe !!!!
I wysyłać na front w Afganistanie ze wzgledu na strach przed nimi Muzułmanów. Szybsze zwycięstwo ,a co za tym idzie oszczędności budżetowe będą GWARANTOWANE !!!

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~kokos [2010-03-10 13:33]

Wszędzie są wyjątki...
...,ale to niezmienia normy.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~koko [2010-03-10 13:33]

Wszędzie są wyjątki...
...,ale to niezmienia normy.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Wierus [2010-03-10 12:41]

Testy takie same bez względu na płeć i czemu nie?
Chodzi o to, by wykonać rozkaz, a reszta nie ma znaczenia

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~romek [2010-03-10 11:27]

Żona żołnierzem???To dla mnie konieczność abstynencji seksualnej.

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~jak4 [2010-03-10 12:20]

baby
panowie każdy z nas wie mundurowych co te kobiety robią lansik i wagon podpasek na takiej wojnie jak afgan to one się mogą ale zsikać w majtki

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Jurek. [2010-03-10 12:19]

Uważam, że angazowanie kobiet do wojska
to totalna głupota. Dlaczego, ano dlatego, że kobieta nie dorównuje w rozwoju fizycznym mężczyźnie. Nie może być tak, że część np. plutonu podczas walki pokona dystans 200 metrów a pozostała część składająca się z kobiet tylko 150 metrów. Przecież we wszystkich dyscyplinach sportu mężczyźni i kobiety startujące w tych samych dyscyplinach, startują osobno, dlaczego, ano dlatego, że kobiety prawie zawsze zajmowały by ostatnie miejsca. Nawet feministki nie walczą o to aby kobiety startowały razem z mężczyznami, ponieważ wiedzą, że podczas takiej rywalizacji były by tylko tłem dla męskich sportowców.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~głupia blondi [2010-03-10 10:05]

JA CHCĘ DO WOJSKA
najchętniej oddałabym się do niewoli jakiemuś niewyżytemu oddziałowi

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi