Szukaj wiadomości:

To wydarzenie zaprzeczyło całej naszej wiedzy...

Logo dostawcy
Afganistan.waw.pl | dodane 2010-03-10 (13:52)

drukuj A A A
To, co wydarzyło się kilka dni temu w prowincji Baghlan, całkowicie zaprzecza solidarności rebeliantów w Afganistanie. W sobotę i niedzielę trwały wewnętrzne starcia między rebeliantami, którzy chcą wypędzić z Afganistanu Amerykanów i obalić rząd Hamida Karzaja. Talibowie walczą sami ze sobą?

Nader często można spotkać się z uproszczonym stwierdzeniem, że w Afganistanie wojska NATO walczą z talibami. Jest to jednak nie do końca prawdziwe. Dużych i aktywnych organizacji rebelianckich jest w Afganistanie kilka. Obok talibów - nazywających samych siebie Islamskim Emiratem Afganistanu, aktywni są także rebelianci z Partii Islamskiej (Hezb-i-Islami) oraz Siatki Haqqaniego. Niejednokrotnie organizacje te są posądzane o wspólne działania i uznawane są za wroga afgańskiej demokracji.

Czytaj więcej o rebeliantach, którzy walczą w Afganistanie!

Według doniesień afgańskich agencji prasowych, w sobotę talibowie pojawili się w rejonie trzech niewielkich miejscowości w dystrykcie Baghlan-e-Markazi. Rebelianci mieli postanowili pobrać od miejscowej ludności podatek, co praktykują na większości kontrolowanych przez siebie terenów. Przy okazji postanowili także rozbroić działających w tym samym rejonie bojowników Partii Islamskiej Gulbuddina Hekmatiara. Zwolennicy Hekmatiara nie zamierzali się poddać, więc wywiązały się zaciekłe starcia. Mocniejsi okazali talibowie. Według informacji perskojęzycznej sekcji BBC, zginęło dwudziestu talibów i czterdziestu bojowników Partii Islamskiej.

Co jest najbardziej istotne, wycofujący się z pola bitwy przywódcy Partii Islamskiej przystąpili do sił rządowych, które już wcześniej otoczyły rejon walk. Według Mohammada Akbara Barakzaja, gubernatora prowincji Baghlan, do programu pojednania narodowego przystąpiło pięciu przywódców wraz z siedemdziesięcioma bojownikami. Sprawdza się więc stare porzekadło - gdzie dwóch się bije, tam trzeci korzysta.

Aż 79 osób zabitych, w stosunkowo spokojnej prowincji, za jaką uważana jest prowincja Baghlan - to znaczna liczba. Wśród zabitych jest niestety również 19 cywilów. Takie fakty nie świadczą dobrze o ogólnym poziomie bezpieczeństwa w Afganistanie.

W kontekście rozwoju konfliktu afgańskiego, warto jednak zwrócić uwagę na to zdarzenie, które jest świadectwem tego, że afgańscy rebelianci nie są wcale jednolitą siłą. Jakkolwiek wszyscy walczą o pozbycie się z kraju obcych wojsk i obalenie marionetkowego rządu Hamida Karzaja, to Mułła Omar (przywódca talibów) i Gulbuddin Hekmatiar nie byli, nie są i raczej nie zostaną przyjaciółmi - podobnie jak ich ludzie. Dzięki temu, afgańskim siłom rządowym udało się odnieść sukces, bez dużego nakładu sił.

Jakub Gajda dla Wirtualnej Polski

Autor jest orientalistą, dziennikarzem i publicystą, niezależnym ekspertem ds. Iranu i Afganistanu, współautorem największego w Polsce serwisu informacyjnego o tematyce afgańskiej - Afganistan.waw.pl, właścicielem firmy Orient Ekspert.

oceń
2
1
Podziel się

Więcej na ten temat

wiadomości

galerie

w innych serwisach WP

Opinie (4)

Ocena: 0 [0]
~ellka [2010-03-18 17:14]

I co w tym dziwnego że naród sie broni przed najeźcą, Myśmy też nie witali niemców kwiatami i fajerwerkami na ich cześć

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Głąb [2010-03-16 12:40]

Z jakiego to tłumaczone?
Rebelianci mieli postanowili pobrać

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
T.R.S. [2010-03-11 07:17]

NIE DOŚĆ...
Nie dość,że ostatnio przyznali sie do niemozności pokonania talibów to teraz jeszcze przyznają sie do całkowitego braku rozeznania w sytucji w Afganistanie.NATO nie wie z kim walczy ?

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~qwe [2010-03-10 17:48]

Afganscy rebelianci? Talibowie to Pakistanscy rebelianci przybyli
do Afganistanu w celu tworzenia kalifatu.

odpowiedz

Polecane: Pogoda | Wyznaczanie trasy | BMI | Tarot | Program tv | Plotki | Moje IP | Wiadomości | Sport | Top News
Copyright © 1995-2012 Wirtualna Polska